Teraz stosuje się różnego rodzaju wentylatory lub środki chemiczne, ale nie ma to jak stare i sprawdzone sposoby, które nie wymagają od nas dużego wkładu finansowego. W stajni można zawiesić cytrynę naszpikowaną goździkami lub miseczki z wodą i kilkoma kroplami olejku goździkowego i cytrynowego (jest lepszy niż cytryna, bo ma bardziej skoncentrowany zapach). Można też powiesić świeżo ścięty krwawnik, którego nie znoszą muchy. Mieszanka odstraszająca owady- można stosować np. podczas jazdy
- 50 g anyżu - 15 g bazylii - 1 litr 40% alkoholu - 2 ząbki czosnku (trzeba je rozetrzeć) - 50 g goździków - 10 g melisy lekarskiej - 1-2 flakoniki olejku cytrynowego - 30 g tataraku
Wszystko dokładnie wymieszać w litrowym szczelnie zamkniętym naczyniu. Po kilku dniach dodać trochę alkoholu. Nalewkę zostawić w ciepłym miejscu przez kilkanaście dni, potem odcedzić i rozcieńczyć 1 litrem wody. Najwygodniej przelać do butelki z rozpylaczem. Cała ta mieszanka będzie nas kosztować mniej niż obecne na rynku specyfiki (w cenie ok. 100zł za butelkę). A prawda jest taka, że ile by takie specyfiki nie kosztowały nas pieniędzy czy też pracy w domu, to i tak działają zazwyczaj do spocenia się konia. Ale trzeba próbować ulżyć zwierzakom w cierpieniu spowodowanym przez natrętne robactwo.
Można też roztarte ząbki czosnku zalać na parę godzin ciepłą wodą i łyżką mocnego alkoholu i posmarować tym konia przed jazdą u nasady ogona, na czole (tylko uwaga na oczy!!!), klatce piersiowej, pod brzuchem. Inną mieszanką na ochronę podczas jazdy czy pobytu konia na padoku jest: Czarna herbata Ocet Olejek cytrynowy Olejek goździkowy
Skoro jesteśmy przy robakach, to na jaja gza bydlęcego (takie małe żółte kropeczki zazwyczaj przyczepione do nóg konia) stosuje się wodę z dodatkiem octu. Szmatkę czy wacik moczymy w tym roztworze (można zrobić taki bardziej octowy) i myjemy, aż zejdą. Nie jest to takie hop, bo te jajeczka są całkiem mocno przymocowane. Słyszałam, że można je też zeskrobać np. żyletką, ale sama bałabym się, że koń ruszy się akurat w momencie, kiedy będę miała ostrze przyłożone do jego nogi… Lepiej trochę się namachać przy szorowaniu niż ryzykować jakiś głupi uraz.
Komentarze