Reklama

Środowy trening.-Heros

galopuje.pl
08/04/2011 16:23
W środę, od razu po szkole pojechałam do koni. Umówiłam się z trenerem, że już tak co tydzień będę przyjeżdżać na treningi. Trener przydzielił mi Heretyka, więc zaczęłam go czyścić. Na Herosie nie jeździłam hm... od wakacji, więc to była wielka zmiana dla mnie, przesiąść się z mojej strzały-Zadry na Heretyka :D. Wyjechałam na plac i występowałam konia , następnie kłusem. Zdziwiłam się bo gdy jeździłam na Zadrze zawsze miała łeb u góry, a ten mi robił ganasze. Gdy doszło do zagalopowania, starałam się galopować na dobrą nogę i mi to wychodziło. Cavaletti też jakoś przeżyliśmy. Gdy doszło do skoków, trener ustawił mi przeszkody około 80 cm. Przejechaliśmy na czysto taki mini parkurek. Następny trening miałam również na Herosie. W stajni czekała na mnie Lipa, a ja przyjechałam z Martyną. Martyna wsiadła na Cantera, a Lipa na Parolka. Na początku z Lipą pojechałyśmy czworobok, ja na Heretyku, a Lipa na Parolu, ale później sie zamieniła z martyną i ona na Cantera Martyna na Heretyka, a ja na Parolka. Po przejeździe Lipy, wjechałam Parolem na piaszczysty plac, dałam mu już luźne wodze, nagle zaczął mi się kłaść. Ja szybko zeskoczłam i odbiegłam , zawsze się boje że może mnie kopnąć. Wstał bryknął sobię na mnie i galopem do stajni. Z trenerem myśleliśmy że zakrętu nie wyrobi, ale cwaniaczek dał sobie radę. Dziewczyny pojechały szybko go złapać. Następnie powróciłyśmy do starego ustawienia. Miałam cos skoczyć na Heretyku, więc pojechałam sobie dwa parkury. W pierwszy troche przytupywał, ale już za drugim razem ładnie się wybijał. Z dobrą nogą też coraz lepiej sobie dawałam radę, oby dwa parkury przejechaliśmy na czysto. Ostatnio dobrze mi się z nim współpracuję. Po treningu w trzy wróciłyśmy do stajni i rozsiodłałyśmy koniska;D.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama