Reklama

Stajnia Sobieskich - moja pierwsza jazda w stajni

11/07/2010 17:34
Pierwsza jazda w Stajni Sobieskich...
Ohh... byłam zauroczona, bylam tam drugi raz, ale pierwszy na jeździe... Fajnie przeżyć coś nowego ...;)

Od poczatku...
Więc, od początku bylysmy spóźnione (ja i moja koleżanka Karola) xD, na dodatek w Żyrardowie byl korek, zamiest 13.40 bylyśmy na miejscu 14.20 , przyczym zaznaczam, że jazda była na 14 ;D.. Hm... zalamka. Instruktorka była na nas nieźle wkurzona, ale okazało się , że zlość szybko minęła ;D Fajnie się z nia gadało.

Pani Madzia przydzieliła mi Odysa , a Karolinie Batutę, szybciutko Jej wyjaśniłam (Pani M.), że K. miala dostać Odysa, ponieważ jest bardziej ""wymagający"" , a Karola ma już walizke stażu , więc szybko znalazlam się w boksie Batuty ;D;P. Madzia przyniosła nam wszystkie potrzebne rzeczy, wyjaśnila nam co i jak. Wziełam szczoty , ale nie miałam czego czyścić, tylko kopytka trochę :> . P.M. zapytala się czy wiem, że żel idzie pod czaprak, odpowiedzialam: ""tak"", do roboty, Kacpera (Karola) już coś tam działala, a ja powolutku zakładałam: żel, czaprak, siodło ;), motając się chaotycznie drżące ręce zakładały oglowie, zakładam je tak powoli jakbym robila to pierwszy raz xD. Pierwszy raz ubieralam konia na korytarzu stajni (przy kazdym przeciwnym boksie byly kółka, a do kółek uwązy)! Dlatego wyszystko było chaotyczne ;). P.M. założyła mi wpinacze gumowe (?) (p.s pierwszy raz jeździłam na wpinaczach.

Do boju. Znalazlysmy się na hali wraz z końmi, ostatnie poprawki , zapytalam się w myslach: ,,Ready?"" , nie miałam co sobie odpowiadać , bo tak tego pragnęłam, że zaraz bylam na przepięknej siwce ;) Zrobilyśmy kilka kółek stępem i wyjechałysmy na upalną ujeżdżalnie. Ale upał... Na lekcji sama zagalopowałam bez lonzy (na ujeżdżalni, bo w terenie galopuje maltuko, ale to coś ;D) , niestety zaraz sie przerzuciłam na lonże , bo nogi lataly w tą i spowrotem, na lonzy było podobnie, ale gdy nogi wyleciały ze strzemiot było fantastycznie , a tak zawsze sobie myślalam jak inni galopują na oklep czy bez strzemion.

Ostatni stęp... wiał taki delikatny i zminiutki wiaterek , że przez chwile zamknęłam oczy i poczułam sie jak... hm? Po jeździe, znów na hale, czyszczenie kopyt i na korytarz, po rozebraniu zimny prysznic, (dla koni?)

Trochę się rozpisałam, ale tak na prawde nikomu to nie potrzebne, ale tak milo się wygadać komuś kto to wszystko rozumie...

Tak pragnę tam wrócić ;(, wróce?
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Agatulec13 2010-12-22 19:47:50

    Ja rówież pozdrawiam. ;) Dzięki za pozytywne opinie i za życzenia! ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    koniara80 2010-12-12 16:43:40

    Fajnie ja tylko raz galopowałam na lonży bo jeżdżę rzadko...Ale tobie na pewno było fajnie :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cedra 2010-09-08 21:23:21

    moge wiedzieć gdzze jest ta stadnina ? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama