Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja miałam 1 upadek, i to przy początkach mojej nauki :] Miałam występować konia przed wprowadzeniem do boksu. Jechałam za innym koniem. Ten 2 koń szedł żwawiej (mojemu sie nie chciało ;] ) i mój sie zatrzymał, żeby odgonić głową muchy od brzucha i sie troche oddaliliśmy. Mój konik chciał go oczywiście dogonić (nie byliśmy straaasznie daleko, tylko o kilka metrów) , więc co sie bedzie, poszedł do galopu. Jak już stał ja byłam na jego szyi ;3 I wtedy wolno zleciałam. Kiedyś (po tym upadku) jechałam kłusem na tym 2 koniu, a on bardziej wybija w kłusie i przebiegł galopem 4 foule"e :D A ja nie spadłam!! :D :D Dla mnie ogromny sukces :D
Ja miałam 1 upadek, i to przy początkach mojej nauki :] Miałam występować konia przed wprowadzeniem do boksu. Jechałam za innym koniem. Ten 2 koń szedł żwawiej (mojemu sie nie chciało ;] ) i mój sie zatrzymał, żeby odgonić głową muchy od brzucha i sie troche oddaliliśmy. Mój konik chciał go oczywiście dogonić (nie byliśmy straaasznie daleko, tylko o kilka metrów) , więc co sie bedzie, poszedł do galopu. Jak już stał ja byłam na jego szyi ;3 I wtedy wolno zleciałam. Kiedyś (po tym upadku) jechałam kłusem na tym 2 koniu, a on bardziej wybija w kłusie i przebiegł galopem 4 foule"e :D A ja nie spadłam!! :D :D Dla mnie ogromny sukces :D
Ja jeżdże kilka lat, a upadków było ....hmmmm po 20 przestałam liczyć:)
ja jak spadne, bo załóżmy koń się spłoszy, czy coś w tym stylu instruktorka każe mi jechac w to miejsce gdzie koń się spłoszył, tym samym chodem co wcześniej ;). A jak np. spadnę sama z siebie to nawet nie zdąrzę porządnie spaśc a już stoję :D. No raz miałam taki upadek, że musiałam chwilę poleżec bo oddychac nie mogłam.
Dzięki za komenty ;) Monina ,myślę,że upadek Ci nie pomoże. Tu chyba chodzi o czas i tylko czas. Z czasem na pewno przestaniesz się bać koni na ziemi. Przede wszystkim staraj się być stanowcza,bo koń czuje gdy się boisz i może Ci robić na złość :) Nie poddawaj się ,a wszystko będzie ok;) życzę powodzenia ;)
oczywiście czasem kłus mi całkiem fajnie wychodzi i jest to całkiem przyjemne , ale czasem odwalam masakrę
witam ;] od niedawna jeżdżę konno nie radze sobie ze strachem przed upadkiem , jak jadę kłusem serce mi wali i mam wrażenie jakbym miała się zaraz z rzygać [ sorki za słownictwo ] koń na którym jeżdżę jest wysoki nawet bardzo , mam problem z kłusem anglezowanym bez strzemion ćwiczebnym i anglezowanym , jeżdżę jeszcze na lonży ale i tak sie boję , mam problem z równowagą a moja instruktorka jest wymagająca , w piątek mam dopiero 3 lekcje i strach mnie oblatuje , kocham konie i chcę na ich jeździć ale o kłusie myśle jak o karze a co dopiero będzie z galopem ;/
Po pierwszym upadku nie wsiadłam, ale później już wsiadałam.Jednak po ostatnim - wsiąść od razu nie mogłam, bo upadłam na deski i musiałam jechać do szpitala z mocno obitymi żebrami ;/ Przez 3 tygodnie nie jeździłam,ale później była tragedia.Nie mogłam się przełamać, bałam się, wsiadałam na 5 stępa i schodziłam, bo strach gdzieś tam siedział. Dopiero na lonży się przełamałam i nie dawno znów zaczęłam porządnie jeździć ;)
ja spadłam w szybkim galopie jak koń mi nie chciał skręcić (trzeba go wyczulić na wodze i łydki) i prawie wpadłam z nim na barierkę. (siniak na 10 cm) leżałam z pięć minut na ziemi :) moja instruktorka wzięła na lonże i miałam go lonżować ile chciałam (nauczyłam go zebranego kłusa) i wsiadłam po chwili jeszcze raz zagalopowałam i było ok. (jeżdżę konno pół roku i miałam 4 miesięczną przerwę po obozie na którym się uczyłam od zera)
super przygody !ja jeżdżę 5 lat ,a spadłam 8 razy w ciągu 3 lat i 2 razy w ciągu roku ( byłam głupia - drugi raz to wsiadłam na oklep na kuca i siuuu po pięciu taktach galopu czy baranków, chętnie bym to powtórzyła ,ale pani była wściekła, no wtedy bym tego nie powtórzyła ale teraz luz xD )ostatni roczek na razie jest spokojny xD sory za brak poprawnej gramatyki i interpunkcji
Ja spadłam pierwszy raz 3 dni temu, gdy uczyłam się galopu. Uczyłam się sama na swojej Primce <3 xd aż w pewnym momencie klaczka się spłoszyła a ja wpadłam na płot. Powiem, że bolało ale się śmiałam xd skończyło się na podrapanych plecach i siniakach ;)
JA miałam 2 upadki "kontrolowane"Niby spadam ale tak w zwolnionym tempie że mam czas żeby ustawić się i spaść na nogi xD
Ja jestem początkująca...i właśnie mam podobny problem.Jak jestem na koniu to jest ok,ale jak z niego zsiądę to zaczyna się problem...zaczynam się go bac,choc wiem że mnie nie kopnie i nie ugryzie...a jednak.Mam takie momenty że najchętniej bym od niego zwiała w siną dal i takie w których się do niego mogę przytulic.Koń jest spokojny,ułożony,ma 25 lat.Nie zrzuca mnie,a do galopu zbiera się tylko wtedy kiedy wie że czuję się pewnie i stabilnie w siodle,za każdym razem kiedy tracę balans on zwalnia.Jak się ogarnąc z tym strachem? Może upadek mi pomoże? ;)
Jak zaczynałam jeździć konno strasznie się ich bałam... Jak czyściłam konia każdy jego ruch wydawał mi się próbą kopnięcia albo ugryzienia... TO BYŁO STRASZNE! Aż w końcu spadłam z takiego wrednego kucyka;p i nagle jak wracałam z nim po jeździe do boksu odkryłam że się go nie boję;p Strach minął, a ja zaczęłam się cieszyć jazdą i przestałam to traktować jako karę... (nie myślcie sobie że ich nie lubiłam czy coś;p). Od mojego pierwszego upadku moje motto brzmi " co Cię nie zabije to Cię wzmocni;p"
Ja po upadku po skoku znów wlazłam na konia i mimo bólu dalej skakałam. Jak wieczorem pojechałam na pogotowie lekarz powiedział że jestem niepoważna, bo mogłam bardziej uszkodzić kręgosłup. Na początku miał przypuszczenia że to pęknięcie kości lędźwiowej, ale zakończyło się tylko na stłuczeniu. W sumie gdyby mnie bolało to bym nie wsiadła, to się czuje.Ale po 1 upadku nie chciałam wsiąść. Gdyby nie fakt że byłam w terenie daleko od stajni raczej bym nie wsiadła.Potem nie miałam żadnych oporów
ja uczę się jazdy konnej 1 rok i nie zaliczyłem ani jednego upadku podczas jazd czuję sią pewnie, ale kiedyś chyba muszę spaść
Właśnie wczoraj zaczęłam jazdę po moim pierwszym upadku (roczna przerwa- nie z mojej własnej woli, tylko ojca). Całe pół godziny był stęp, bo jeszcze gdzieś tam siedzi we mnie strach. Ale mam nadzieję, że szybko stanie się to, co napisałaś w ostatnich zdaniach tekstu. :-)
Ja miałam 1 upadek, i to przy początkach mojej nauki :] Miałam występować konia przed wprowadzeniem do boksu. Jechałam za innym koniem. Ten 2 koń szedł żwawiej (mojemu sie nie chciało ;] ) i mój sie zatrzymał, żeby odgonić głową muchy od brzucha i sie troche oddaliliśmy. Mój konik chciał go oczywiście dogonić (nie byliśmy straaasznie daleko, tylko o kilka metrów) , więc co sie bedzie, poszedł do galopu. Jak już stał ja byłam na jego szyi ;3 I wtedy wolno zleciałam. Kiedyś (po tym upadku) jechałam kłusem na tym 2 koniu, a on bardziej wybija w kłusie i przebiegł galopem 4 foule"e :D A ja nie spadłam!! :D :D Dla mnie ogromny sukces :D
Ja miałam 1 upadek, i to przy początkach mojej nauki :] Miałam występować konia przed wprowadzeniem do boksu. Jechałam za innym koniem. Ten 2 koń szedł żwawiej (mojemu sie nie chciało ;] ) i mój sie zatrzymał, żeby odgonić głową muchy od brzucha i sie troche oddaliliśmy. Mój konik chciał go oczywiście dogonić (nie byliśmy straaasznie daleko, tylko o kilka metrów) , więc co sie bedzie, poszedł do galopu. Jak już stał ja byłam na jego szyi ;3 I wtedy wolno zleciałam. Kiedyś (po tym upadku) jechałam kłusem na tym 2 koniu, a on bardziej wybija w kłusie i przebiegł galopem 4 foule"e :D A ja nie spadłam!! :D :D Dla mnie ogromny sukces :D
Ja jeżdże kilka lat, a upadków było ....hmmmm po 20 przestałam liczyć:)