Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oficerki nas przed niczym nie uchronią: najwyżej, że stopa się w strzemieniu zaklinuje. Wyobraźcie sobie, że ja bardzo nie mądrze postąpiłam i najpierw kupiłam bryczesy, potem rękawiczki, kurtkę... I do dziś nie mam własnego okrycia głowy. Ale to inna bajka. Dlaczego kask? Kask potrzebuje każdy: doświadczony, początkujący, średniodoświadczony... I dlatego w każdych ośrodkach muszą być kaski a przynajmniej toczki.
No to właśnie tak piszą, że kask można zastąpić toczkiem Julia Koniara. A to, że jeszcze nigdy ci się nic nie stało jeżdżąc bez oficerek to nie znaczy, że nic ci się nie stanie - nie potrafisz przecież przewidzieć przyszłości. Bryczesy na pewno nie, bo właściwie nie uratują wam życia itp. tak samo kask: Możesz go zastąpić toczkiem, czy kaskotoczkien, albo rowerowym. ZDECYDOWANIE OFICERKI!!!! (moim zdaniem:D)
Chodzi tutaj o strój nie do zastąpienia, a przecież nie każdy musi jeździć w oficerkach. Ja np. ich nie mam i jakoś żyję :) Nie do zastąpienia jest kask, który zapewnia nam bezpieczeństwo.
Oficerki. Jak noga zaklinuje się w strzemieniu to nie będziesz mógł się uwolnić podczas gdy koń "szaleje". Kask też jest ważny, ale można go zastąpić toczkiem albo rowerowym i popieram w pełni wypowiedź wadery. Bryczesy można zastąpić getrami/legginsami, chociażja najpierw kupiłam właśnie bryczesy. Zaklinowanie się nogi w strzemieniu jest bardzo poważne. Ta druga wypowiedź też jest dobra - przy skokach jak koń się przewali i Cię poturbuje to też może być kontuzja (ale nie życie! Jak już to góra wózek)
myślę, że oficerki/sztyblety. chodzi mi o to strzemię i całą masę spraw wygodno-bezpiecznych. bryczesy odpdły, bo wg mnie można śmiało jeździć w leginsach, przynajmniej na początku. nie zaznaczyłam też kasku. oczywiście - jest najważniejszy, ale mozna go zastąpić rowerowym.
Moim zdaniem oficerki. Jak ci się noga zaklinuje w strzemieniu, a koń cię poturbuje, to nie będziesz mogł się uwolnić i też ci to może uratować życie. Przecież kask można zastąpić czymś zwykłym np. kaskiem rowerowym, albo toczkiem.
Zdecydowanie kask - to on uratuje nam życie w czasie upadku. Każdy wie, że ochrona głowy jest najważniejsza. Bryczesy można zastąpić dżinsami z lejami, a oficerki zwykłymi butami o grubszej podeszwie.
Oficerki nas przed niczym nie uchronią: najwyżej, że stopa się w strzemieniu zaklinuje. Wyobraźcie sobie, że ja bardzo nie mądrze postąpiłam i najpierw kupiłam bryczesy, potem rękawiczki, kurtkę... I do dziś nie mam własnego okrycia głowy. Ale to inna bajka. Dlaczego kask? Kask potrzebuje każdy: doświadczony, początkujący, średniodoświadczony... I dlatego w każdych ośrodkach muszą być kaski a przynajmniej toczki.
No to właśnie tak piszą, że kask można zastąpić toczkiem Julia Koniara. A to, że jeszcze nigdy ci się nic nie stało jeżdżąc bez oficerek to nie znaczy, że nic ci się nie stanie - nie potrafisz przecież przewidzieć przyszłości. Bryczesy na pewno nie, bo właściwie nie uratują wam życia itp. tak samo kask: Możesz go zastąpić toczkiem, czy kaskotoczkien, albo rowerowym. ZDECYDOWANIE OFICERKI!!!! (moim zdaniem:D)
Chodzi tutaj o strój nie do zastąpienia, a przecież nie każdy musi jeździć w oficerkach. Ja np. ich nie mam i jakoś żyję :) Nie do zastąpienia jest kask, który zapewnia nam bezpieczeństwo.