Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykra sprawa, ale ja mysle, ze nie ma co tu szukac winnych. Bo w stajniach czesto jest duzy ruch, a przeciez nie postawi sie ochroniarza przed boksami, zeby sprawdzał, czy konie nie sa przez kogos zle dokarmiane. Mysle, ze ta kobieta pewnie slyszała, ze koniom mozna dawac chleb, nie przyszło jej do głowy po prostu, ze on musi byc czerstwy. Wg mnie trudno sie dziwic, kazdy czasem robi bledy, a madrym sie jest po szkodzie.. Szkoda ze ta corka jej wiecej nie nauczyła o koniach, bo pewnie miała wiedze
Byłam na jeździe w piątek w Myślu i ogierek ma się bardzo dobrze. ^^ Nazywa się Piątek. : D Szkoda mi Holki, była śliczną klaczą. : c
Niewiedza nie zwalnia od niczego. Trzeba znać konsekwencje swoich czynów. Jak zastrzelisz człowieka i przed sądem będziesz się tłumaczyła, że nie wiedziałaś, że pistolet jest odbezpieczony to się wyśmieją. Ja niestety nie chodzę do tej stajni, ale z tego co wiem od przyjaciółki to ona się już tam nie pojawia, nie wiem z jakich powodów. A źrebak czuje się dobrze ;)
Jejku współczuję utraty klaczy :(Źrebak nawet na sztucznym mleku, wychowa się :)Znam taki przypadek :) A jeśli jeszcze raz zobaczysz tą Panią w stajni to może powiedzieć jej tylko kulturalnie, że nie wolno dawać świeżego chleba bo bardzo szkodzi koniom :) Może ona po prostu tego nie wie
No, a wystarczyłoby, że ten pies nie dostał nigdy kiełbasy i ma gotowe "rewolucje" w żołądku
Niestety zasada "NIE TWOJE NIE TYKAJ" dla niektórych osób nie jest logiczna . Podam przykład innego zwierzaka -psa. Moja koleżanka kiedyś przywiązała swojego psa przed sklepem , bo chciała coś kupić . Gdy wychodziła zobaczyła przy swoim pupilu jakiegoś faceta . Więc pyta się go :"Co pan robi?" na to on "Chciałem mu(psu) dać kiełbasę". Co jak co ale to już jest szczyt! Co gorsze ta historia jest z życia , więc jak widać nawet takie skrajności się zdarzają , a ten problem nie dotyczy tylko koni.
Niestety, w Myślęcinku tabliczki takie są wywieszone w dwóch pierwszych stajniach gdzie są konie prywatne... Ale według mnie to logiczne, że "NIE TWOJE TO NIE TYKAJ" ;D
Ja nie rozumiem tych ludzi! Przecież przed każdym wejściem do tej stajni jest jak byk napisane : "KARMIENIE KONI WZBRONIONE" (czy jakoś tak). Ale co to tam dla nich !? Naprawdę nie rozumiem tych ludzi , bo nawet jeżeli jest taki napis , a koniecznie chcą dokarmić konia to po prostu mogą się kogoś spytać ( od wyboru do koloru: instruktor, stajenni aż 3 , pomocnice w stajni, jeźdźcy itp.) Ja w każdym razie mam taką zasadę ,że zawsze po jeździe daje konikowi jabłko i zawsze PYTAM INSTRUKTORKI czy mogę. Sama od czasu do czasu jeżdżę w tej stajni i raz jakieś dzieci(oczywiście latały samopas) znalazły stare marchewki i jabłka . Ledwo udało mi się je zatrzymać!
Stajni tutaj nikt nie obwinia, przynajmniej nie ja, ale jeżeli człowiek nie jest pewien czy może, albo czy ten chleb jest odpowiednio suchy to powinien się spytać, nawet jeżeli instruktorka jest zajęta to przecież są stajenni oraz dziewczyny do pomocy które się na tym znają i napewno chętnie udzielą kilku informacji :)
Nie obwiniajmy stajni. Myślęcinek jest dość spory. Przyjeżdża tam niemało osób. Instruktorzy też nie są w stanie biegać za każdym człowiekiem i patrzeć mu na ręce, co robi, gdzie robi i co daje koniom, bo muszą przecież pilnować tych co jeżdżą konno itp. Do stajni przyjeżdżają różni ludzie, większość nie ma zbyt wielkiego pojęcia o koniach, bo przyjeżdża z dziećmi i tylko one znają się na tym mniej więcej. Napomknę tylko, że szkoda, że oprócz nauki jazdy konnej instruktorzy nie organizują podczas tego jakiś zajęć teoretycznych, ale już mniejsza o to. Dobrze, że chociaż źrebaczek żyje i widać, że ma się dobrze, że pije mleko i że jest ok :)
Dawanie konikom świeżego chleba o_o to było bardzo NIEmądre!!!
Mogliby go bardziej dostojnie nazwać. W końcu tyle przeszedł. A cały czas myślałam, że to klacz :) no cóż...
To jest ogierek ;) prawdopodobnie będzie się nazywał Bombel, Piątek, Trzynasty, albo coś w tym stylu ;) Przykre jest, że żadna klacz nie chciała go przyjąć, ale ponoć Parel miała mleko, a Poker już dawno był odstawiony. I również podziwiam właścicielkę stadniny ;) Wielu nie podjęłoby się takiemu wyzwaniu
Dobrze chociaż, ze pije. Byłam jak zdechła matka malucha. Źrebak to chyba klacz jeśli się nie mylę. Byłsm przy tym jak próbowali dać jej butelkę - nie chciała. Ani jedna karmiąca klacz nie chciała jej przyjąć. A teraz mała wymiata po boksie, wypija całą wazę mleczka od razu i zdejmuje sobie opatrunek z nogi. Pani K. bardzo, ale to bardzo dobrze się nią zajmuje. Mała da radę, chciaż ma trudny start.
Tak w Myślęcinku ;) Ta klacz leżała, bo miała ochwat, a teraz jej źrebak jest sam... Najgorsze dla niego, że puki co jest wychowywany wśród ludzi, z innymi końmi ma mało kontaktu, bo jest za mały, ale odwiedź Go, bo jest pocieszny ;) raz próbował rozwiązać mi buta i ładnie za mną biegał naokoło padoku xD
W Myślęcinku . ? xdd . To ta klacz fryzyjska , co tak leżała w boksie . ? xdd : (
Przykra sprawa, ale ja mysle, ze nie ma co tu szukac winnych. Bo w stajniach czesto jest duzy ruch, a przeciez nie postawi sie ochroniarza przed boksami, zeby sprawdzał, czy konie nie sa przez kogos zle dokarmiane. Mysle, ze ta kobieta pewnie slyszała, ze koniom mozna dawac chleb, nie przyszło jej do głowy po prostu, ze on musi byc czerstwy. Wg mnie trudno sie dziwic, kazdy czasem robi bledy, a madrym sie jest po szkodzie.. Szkoda ze ta corka jej wiecej nie nauczyła o koniach, bo pewnie miała wiedze
Byłam na jeździe w piątek w Myślu i ogierek ma się bardzo dobrze. ^^ Nazywa się Piątek. : D Szkoda mi Holki, była śliczną klaczą. : c
Niewiedza nie zwalnia od niczego. Trzeba znać konsekwencje swoich czynów. Jak zastrzelisz człowieka i przed sądem będziesz się tłumaczyła, że nie wiedziałaś, że pistolet jest odbezpieczony to się wyśmieją. Ja niestety nie chodzę do tej stajni, ale z tego co wiem od przyjaciółki to ona się już tam nie pojawia, nie wiem z jakich powodów. A źrebak czuje się dobrze ;)