Reklama

Sylwester Bagiński

17/07/2011 21:08
Dzisiaj znowu byłam na wyścigach w Sopocie. Było jeszcze lepiej niż wczoraj. Nareszcie sie coś działo. Gdy ścigały się Araby jeden jeździec spadł a konia z trudem zatrzymano. Ale naszczęście koniowi jak i jeźdźcowi nic się nie stało. ;) Gdy ścigały się kłusaki przy starcie dwa wozy się o siebie zaczepiły w tym momencie konie się spłoszyły i to nieźle a jeźdźcy spadli. 2 nieszczęśniki biegały spłoszone po torze. Kasztan taranował wszystko na swojej drodze. Rozwalał płoty i biegł jak szalony. Prawie się rozpłakałam jak to wszystko widziałam. Biedaczek myślałam że się wywali z tym wozem z tyłu. Przy trzecim okrązeniu udało sie kasztana zatrzymac. (1 okrążenie wynosi 2 km.) Karego niestety przy 5. Ci zawodnicy niestety juz nie startowali. Ale za to przyjeli mojego ukochanego dziada który wygląda jak swiety mikołaj xd Jest najlepszy kocham go poprostu
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Władek z Lubelskiego - niezalogowany 2023-12-16 19:56:59

    Sylwek mieszkałeś w Częstochowie gdzie jesteś teraz, szukałem ciebie w Częstochowie lecz nie odnalazłem, szukałem Adama Konopackiego miał mi pomoc syn s.p.Stanisława Helskiego , Robert lecz niestety w ubiegłym roku zmarł...bylem członkiem prezydium KRP NSChZZ "S" która powołaliśmy w Bydgoszczy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama