Reklama

Szary dzień

galopuje.pl
18/03/2011 19:16
Od samego rana jak szłam do szkoły padało. Miałam w planach iść po szkole do stajni, ale patrząc na lekcjach przez okno z każdą chwilą coraz mniej mi się chciało. Jednak jak się skończyły lekcje, mimo tego że kropiło poszłam w kierunku stajni :) Deszcz uderzał o daszek przed stajnią, w stajni ponuro... Max musiał coś wariować bo za jego stanowiskiem była słoma siano itp. Oklepałam wszystkie konie, i pierwsze co wzięłam się za zamiatanie. Jak już było w miarę czysto posiedziałam chwilkę na ławce w stajni i patrzyłam jak wcinają sianko, miło tak sobie posiedzieć i porozmyślać przy takim chrupaniu. Jakiś czas tak posiedziałam i wzięłam się za sprzątanie siodlarni, potem zamiotłam i zostało mi tylko wyczyścić podłogę i chciałam iść do domu.
Gdy już pół podłogi miałam wyczyszczone spojrzałam przez drzwi i zobaczyłam zmierzającą w kierunku stajni Kasię z Kamilem. Na początku śmiałam się że mam zwidy :D Ucieszyłam się, bo długo się nie widziałyśmy :) Najpierw rozmawiałyśmy w siodlarni, potem przeniosłyśmy się na ławeczkę do stajni. Miło było sobie tak podyskutować po małej przerwie w stajni. Powspominaliśmy, pośmialiśmy się, i czas się było zbierać. Dokończyłam szybko podłogę w siodlarni którą zaczęłam i nie skończyłam i poszliśmy do domu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama