Wczoraj zaszczepiliśmy nasze konisie przeciwko grypie i tężcowi. Oczywiście takie szczepienia robimy systematycznie co roku. Zauważyłam, że większość właścicieli koni nie robi takich szczepień, nawet przy kupnie moich koników żadne nie miało ani jednego szczepienia, a przecież to tak nie wiele kosztuje, a może zmniejszyć objawy choroby. A przekonałam się o tym w tym roku, jak Sroki zachorował. Niby zwykła szczepionka, a dużo daje. Dlatego zachęcam do szczepień naszych podopiecznych. Bo cóż może być przyjemniejszego od radosnego i zdrowego konika :)
Komentarze