Wczoraj jeździliśmy na oklep.I nagle zrobiła się taka wichura,że konie nawzajem się płoszyły.Ale potem o tym zapomniały bo jechaliśymy drągi i oponki. No nawet nam to wychodziło.I po pewnym przejeździe Akcent puścił bąka i się wystraszył i poszedł gapolem z barankiem:D Ja nie mogę ten koń jest śmieszny.A no i ja na nim jeździłam pierwsza drągi i małe skoki na oklep:D Nikt inny się nie odważył.Myślę , że on by zrobił dla mnie wszystko.A!Haha jak mu zakładałam ochraniacze to tak podnosił nogi ,że szok!Fajny jest.No i na tym chyba koniec:)Niestety nie mam narazie zdjęć , bo mi pani instruktor nie zgrała, ale dodam na 100% jak będę mieć:)
super,super . ; D