30 tygodni. 210 dni. Tyle czasu minęło odkąd ostatni raz siedziałam na koniu. Długo prawda? I to jak. Ale niestety.. Z dnia na dzień próbuję znaleźć jakieś rozwiązanie, ale zazwyczaj na marne. A tu .. za oknem wiosna, czuć ją w powietrzu. Patrzę za okno i myślę "idealna pogoda na konie". Bardzo za tym tęsknie. Tęsknie za zapachem stajni, za czyszczeniem, za jazdą... Od tego nie odciąga mnie nawet stałe przygotowywanie się do matury. W sumie to nie mogę się skupić na nauce bo cały czas myślę o koniach- jak by tu coś wymyślić.. gdzie? Mam nadzieję że to się wreszcie skończy i nadchodząca wiosna przyniesie wreszcie jakieś rozwiązanie bo to jest silniejsze ode mnie. Coś muszę poradzić.
Komentarze