Bakterie wywołujące tężec nazywają się Clostridium tetani. Znajdują się w glebie. Konie są na te bakterie bardziej wrażliwe niż inne zwierzęta domowe, a każdy właściciel koni wie, jak łatwo to zwierzę może się skaleczyć.
Okres inkubacji może trwać tygodniami, jednak najczęściej objawy choroby pojawiają się po dziesięciu, piętnastu dniach. Diagnozę można z reguły postawić szybko i pewnie. Zainfekowane konie zachowują się straszliwie i silnie reagują na bodźce zewnętrzne. Wydają się być nadmiernie uważne, mają coś w rodzaju pytającego spojrzenia, postawione uszy i zesztywniałą mimikę. Kolejnymi, niezawodnymi oznakami choroby są drgawki i spazmy mięśni szczęki, które w miarę postępowania choroby przechodzą także na szyję i kończyny, sztywny chód, odsadzony ogon. Jeśli chore na tężec zwierzę zdąży się położyć, właściwie nie ma już szans na wyleczenie. Na ogół szybko umrze z powodu porażenia dróg oddechowych i z wyczerpania. Jeśli rana jest widoczna i można ją zidentyfikować jako przyczynę zmian chorobowych, trzeba ją szybko oczyścić, aby do organizmu nie przedostawało się przez nią więcej toksyn. Leczenie farmaceutykami wymaga podania antytoksyny, odtrutki wytwarzanej z końskiego serum oraz odpowiednich przeciwciał. Następnie podaje się leki przeciwepileptyczne służące do rozluźnienia mięśni i oczywiście wszystko, co wesprze funkcje życiowe organizmu.
Komentarze