Fotografie koni zgromadziły w płońskiej galerii na wernisażu tłumy wielbicieli tych zwierząt. W ramach Międzynarodowego Festiwalu Huculskiego zaprezentowano w galerii "P" ponad 100 zdjęć koni, głównie huculskich. Autorkami zdjęć są dwie młode miłośniczki koni, amatorki fotograficznego rzemiosła Anna Dreszczyńska i Paulina Peckiel.
Obie panie są miłośniczkami koni i wędrówek w siodle. Pasja fotografowania zrodziła się z fascynacji tymi zwierzętami. Autorki zdjęć niemal jednogłośnie stwierdziły, że to szczególne zakochanie w koniach przychodzi nagle i trwa do końca życia. Bo konie to nie tylko praca. To piękno, odwzajemniona miłość i zaufanie.. Koń przywiązuje się do człowieka, wierzy mu i jest gotowy na współpracę. Autorki wystawy szczególnie ukochały konie huculskie. Bo to mądre, silne i bardzo pracowite zwierzęta. Pracują w najtrudniejszych warunkach, szczególnie w górach. Płońska ekspozycja pokazuje konie w różnych sytuacjach. Dwa piękne zdjęcia autorstwa pani Anny to końskie głowy w ozdobnych purpurowych uzdach. Na kolejnych zdjęciach tej samej autorki możemy możemy obejrzeć różne końskie ogony i galopujące stado koni. Pani Anna sfotografowała konie występujące w filmach i na zawodach jeździeckich. Bardzo ciepło zostały ukazane relacje ludzi z końmi na tle przyrody bądź w codziennych sytuacjach. Pani Anna zaprezentowała zaledwie cząstkę swoich `końskich` zbiorów. W swoim archiwum ma około 50 tys zdjęć... Paulina Peckiel pokazała w swojej ekspozycji dużo `końskiej miłości`. Szczególnie wyróżniła się niezwykłej urody fotografia zbliżonych końskich głów - klaczy i źrebięcia. Inne zdjęcie przedstawia ssące źrebię, źrebaka o bardzo nostalgicznym spojrzeniu. Bardzo interesująco przedstawia się fotografia z 2002 r. prezentująca największy polski zaprzęg. To aż 32 konie, którymi powozi 4 woźniców. Natomiast wstrząsające wrażenie wywołuje zdjęcie spracowanego konia z Rumunii - chuda sylwetka zwierzęcia, przerzedzona sierść... To zdjęcie wykonała pani Ania. Autorki same zaaranżowały płońską ekspozycję. Ciekawie o swoich kontaktach z tymi zwierzętami, o swojej fascynacji końmi huculskimi. Obydwie panie uwielbiają konną jazdę. Zdjęcia prezentowane w płońskiej galerii świadczą o ogromnej fascynacji autorek tymi niezwykłymi zwierzętami. Autorki zwracają większą uwagę na emocje i relacje świata ludzi i zwierząt aniżeli na wartości techniczne i artystyczne swoich prac. Zdjęcia na pewno zyskałyby na odbiorze, gdyby były prezentowane w znacznie większym formacie. Pani Anna utrwala końskie wizerunki na kliszy fotograficznej, pani Paulina robi to aparatem cyfrowym. A że konie wywołują pozytywne emocje, warto było tę wystawę obejrzeć. Ale niestety trwała krótko, bo tylko od 13 do 15 lipca...
Komentarze