Reklama

Uczmy się kochać konie, tak szybko odchodzą

25/09/2010 13:37
Witam serdecznie.
Konie… czym one są? Pięknem, które nie da się poskromić, a jednak. Ludzie oswajają dzikie zwierzęta aby potem ujeżdżać je i sprzedawać na aukcjach. Trudno stwierdzić co tak naprawdę czują konie. Czy rzeczywiście są takie spokojne? Może robią to z wielkiej miłości do człowieka, czy też ze świadomości, że muszą? Dusza konia zawsze będzie nieposkromiona, nawet jeśli sądzi się, że wierzchowiec z którym spędziło się resztę życia, jest już ,,złamany”.

Gdy wiosną wypuszcza się konie ze stajni, uwielbiam patrzeć jak na nowo odkrywają świat. Widzę w nich odbicie własnego niespokojnego ducha. Żądne przygód bez namysłu podbijają nieznany ląd. Śą symbolem potęgi i piękna. Często gdy galopują przed siebie, dzikie i wolne, myślę o nich jak o pierwszych mieszkańcach Ameryki. Konie sprzedaje się i kupuje na wielu targach świata. Budzą w nas zachwyt i szlachetność, jednak ludzie często nie doceniają ich wierności i cierpliwości do człowieka. Niechciane konie, kończą jako mięso w rzeźni. Ile te zwierzęta muszą wycierpieć… aż nie mieści się w głowie.

Najpierw ładowane są do wielkiej ciężarówki cuchnącej krwią i odchodami. Już wtedy są bardzo przerażone, a to dopiero początek ich koszmarnej drogi. Strach tak zżera ich serca, że tratują się nawzajem. Odbywają długą, ciężką podróż do Włoch i na Sardynię, gdzie zostają zabite. Pokonują trasę o długości 2 tysięcy kilometrów, która może trwać nawet do pięciu dni. Większość koni przez całą drogę jest pozbawiona pożywienia, wody i odpoczynku. Wiele z nich odnosi bardzo ciężkie obrażenia, a niektóre padają w trakcie tej strasznej podróży… Konie wyglądają okropnie. Ich sierść jest posklejana, skóra zdarta aż do krwi a dusza – zraniona. Zmęczone i wyczerpane dalej znoszą zachcianki ludzi. Człowiek nie zna litości, zabija dla mięsa. Traci wiernych przyjaciół i niszczy więź między ludźmi a końmi.

Najgorsze, dopiero nastąpi. Konie wywożone są na śmierć. Pozwólmy im żyć, przecież tak wiele dla nas robią. Pozwalają się dosiąść, a jak twierdzi sławne przysłowie ,,gdyby koń o swej sile wiedział, nikt by na nim nie usiedział”. Zapominamy o przyjaźni, którą oferuje nam koń, o miłości, którą my powinniśmy obdarzyć te piękne i szlachetne zwierzęta. Smutek i żal ogarnia serca koniarzy, którzy słyszą o wywożeniu polskich koni na rzeź. Mimo, że próbujemy zaradzić tym barbarzyńskim wywozom, to nadal jest to robione. Nic nie da się zrobić, trzeba znosić ból i cierpienie naszych przyjaciół. To tragiczne lecz prawdziwe. Konie od wieków są przyjaciółmi ludzi. Ile jest sławnych koni na świecie? Masa. Chociażby kary ogier Aleksandra Wielkiego – Bucefał. Czy też Kasztanka Piłsudzkiego. Te zwierzęta są z nami od początku i będą aż do końca. Tylko uczmy się je kochać, bo tak szybko odchodzą…

Alicja Sadowska
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redakcja 2010-09-26 13:18:34

    Cała prawda... Przekonałam się o tym już wiele razy, podpisując najróżniejsze petycje. Niestety, konie były, są i będą wyworzone na rzeź...  Lecz dla mnie niepojęte wręcz jest, jak można sprzedać własnego wierzchowca na śmierć, mękę i do tego wziąć pieniądze. Naprawdę trzeba być człowiekiem bez serca... Ktoś, kto nie potrafi się zająć wierzchowcem i zapewnić mu godnego bytu i śmierci powinien być pozbawiany możliwości posiadania konia. Bo koń to "największe błogosławieństwo", według starożytnych arabów. I nie tylko wg. ich, ale także nas, współczesnych koniarzy, jeźdźców i trenerów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama