Ostatnio trochę czasu spędziłam u cioci skąd 3/4 z tego to był czas spędzony z końmi , a szczególnie z Basią :) Co ranek wstawałam o 6 rano i o 7 już siedziałam na klaczy . Jeździłyśmy sobie polną dróżką przeważnie na pastwisko tam ona sobie jadła śniadanko a ja siedziałam z nią coś do niej cały czas gadając . Po ponad godzinie wracałyśmy galopem do domu . Po południu wybieraliśmy się na troszkę dłuższe przejażdżki brat brał drugiego konia i wiooo . Oczywiście nie zapominałam o tym , że Baśka nie jest młodą klaczką i trochę ją oszczędzałam , ale widać po niej że nie czuje się aż tak staro żeby sobie nie pobiegać . Warto spędzić czas z koniem na pastwisku i połączyć to również z przejażdżką . W stajni jest jakoś ponuro , a koniki lubią jak jest im wokół zielono . Już się stęskniłam za moim dużym " maluszkiem " :) Życzę jak najmilszej końcówki wakacji spędzonej przy swoich kochanych zwierzętach .
Komentarze