W wakacjach tego tupu, w gospodarstwie rolnym, które posiada konie, mniej będzie chodziło o kształcenie umiejętności jeździeckich, a więcej o obcowanie z końmi lub kucykami. Czasem zakłada się z góry, że goście będą mieli podstawowe przygotowanie jeździeckie. Jeśli tak jednak nie jest, to naukę jazdy ogranicza się do zaznajomienia zainteresowanych nauką używania pomocy jeździeckich na tyle, by bez ryzyka mogli odbywać przejażdżki na spokojnym koniu. Pamiętajmy, że agroturystyka jest wspaniałym sposobem spędzania wakacji. Jest wiele gospodarstw, które prócz uprawiania jazdy konnej, proponują także i inne formy wypoczynku. Jeśli ktoś po takich wakacjach wróci do szkółki i zakomunikuje : „już umiem jeździć”, niech się nie zdziwi, że instruktor zrobi skwaszoną minę. Wie on dobrze, że pełne sukcesów jeżdżenie w gospodarstwie zawdzięcza się przede wszystkim spokojowi tamtejszych koni i spokojnemu nastawieniu. Znają one dokładnie trasy przejażdżek i robią wszystko same, tak że my się tylko na nich wozimy.
Kiedy planujemy urlop, którego najważniejszą atrakcją mają być jazdy konne, wybierzmy gospodarstwo oferujące jazdy zorganizowane, a nie na godziny, zarówno dla jeźdźców zaawansowanych jak i początkujących. Jeśli nie umiemy dobrze jeździć i wynajmujemy konia, to dla niego nie jest to zabawne. Stajni, które tak bezwzględnie traktują swoje konie, nie powinniśmy wspierać swoimi pieniędzmi.
fajny artykuł5 ! ! ! :D