Reklama

Westernowa jazda konna

W XIX wieku w Ameryce Północnej niezwykle szybko rozwijała się hodowla bydła. Był to surowy świat kowbojów, którzy na ranczach hodowali, znakowali i pędzili na targi bydło, wszystko to w niełatwych warunkach. Tak narodziła się westernowa jazda konnastyl.

Mężczyźni, którzy wykonywali taką pracę, potrzebowali zwrotnych, posłusznych koni o spokojnym temperamencie, które byłyby chętne do prace. Podczas jazdy kierowali nimi jedną ręką, ponieważ druga była im potrzebna do pracy.

Ci amerykańscy pasterze bydła często przemierzali znaczne dystanse, rozwinęli więc bezpieczny i wygodny styl jazdy. Wymagania stawiane przez rodzaj pracy i zawody, jakie kowboje urządzali sobie w wolnym czasie, stały się podstawą współczesnego jeździectwa w stylu western.

Jazda w sylu western nie ma nic wspólnego z rodeo. Rodeo to podniecenie i sensacja, podczas gdy jazda w stylu western jest kwestia spokoju i prostoty. Niezwykle istotną sprawą dla tego stylu jest zrelaksowany koń. Staranna selekcja przeprowadzana przez kowbojów pokazała, że trzy rasy najlepiej nadają się do uprawiania jeździectwa w stylu western: quarter horse, paint horse i konie Appaloosa,

Jazda w stylu western stała się bardzo popularną dziedziną sportu jeździeckiego i ma wielu entuzjastycznych zwolenników. westernowa jazda konnastyl
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nostalgiaa 2011-02-07 20:33:24

    tak ogólnie to nie jeżdżę westu. :P to zdjęcie co mam to było tylko jednorazowe. :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ewelina&Bestia 2011-02-06 08:28:21

    Yyy? Westernowa jazd konnastyl? Chyba westernowy styl jazdy konnej albo styl jazdy konnej- western.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Iskierka95 2011-02-01 21:01:54

    Widać, że dopiero zaczynasz przygodę z westem. Dosiad czysto klasyczny. ;P Moja rada: rozluźnij się, odstaw lekko kolano od siodła, niżej rączka, plecy proste (wbrew pozorom "zbytnie prostowanie" też nie jest dobre..) i ćwicz, ćwicz, będzie git. ;) Ja też trochę bawiłam się w west, miałam kilka jast zeszłej zimy, w tym roku jedna, niestety stajnię west mam daleko od siebie a w lecie za dużo pracy w stajni, w której na co dzień jeżdżę... Ale zdecydowanie połknęłam bakcyla i mój przyszły wierzchowiec będzie chodził i klasyk i west. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama