Reklama

Wolontariat na imprezie Cavaliada Warszawa 2013

Wolontariuszem na Cavaliadzie byłam drugi raz, bo już rok temu miałam przyjemność pomagać przy tej imprezie. W tym roku też się zgłosiłam, bo miałam bardzo miłe wspomnienia z zeszłych zawodów. Wiedziałam, że jako wolontariusz będę mogła mieć bezpośredni kontakt z zawodnikami, co było główną przyczyną mojej decyzji o wolontariacie. Liczy się też darmowe wejście na całe zawody, zapewniony catering (w tym roku był pyszny!) oraz znajomości, które się zawiera przez te kilka dni.

Ja na szczęście zostałam przyjęta od razu na to stanowisko, które zaznaczyłam w deklaracji – rozprężalnia. Wiem, że w tym rok zgłosiło się więcej osób i nie wszyscy zostali przyjęci, ale i dla nich znalazła się alternatywa.

Żadnego konkretnego szkolenia nie było. W środę wieczorem odbyło się zebranie wolontariuszy, gdzie każdy został pouczony jak ogólnie trzeba się zachowywać, dostaliśmy ‘przewodniki wolontariusza’, gdzie szczegółowo było opisane czego wymaga się na danym stanowisku. Największą uwagę skupino na wolontariuszach z sekcji parkuru, bo było ich najwięcej i musieli działać szybko i sprawnie w trakcie zawodów. Każda grupa miała swojego lidera, od którego można było dowiedzieć się potrzebnych rzeczy.

Godziny pracy były ustalone w grafiku według zaznaczonych na deklaracji możliwości. Organizatorki jednak na bieżąco brały pod uwagę zmiany i nie było większych problemów ze zmianą godzin pracy, które odbywały się w dwóch turach: poranna 7-15 i popołudniowa 14-23. Do wyboru było kilka sekcji: parkur, rozprężalnia, biuro zawodów, stajnia, VIP.

Każdy z nas miał swoją funkcję na rozprężalni, ustaliłyśmy to między sobą pierwszego dnia i tak zostało już do końca. Mi przypadło wpuszczanie zawodników na rozprężalnię według listy, musiałam pilnować kolejności, numerków koni oraz nie przekraczać dozwolonej ilości koni na rozprężalni. Po pierwszym dniu wiedziałam już o co chodzi i w następnych wszystko szło sprawnie. Z niektórymi zawodnikami można było porozmawiać i pożartować, dlatego na Torwar przychodziłam na cały dzień, nie tylko w godzinach mojej zmiany. Podobał mi się bezpośredni kontakt z jeźdźcami i mimo ogromnego mrozu oraz zmęczenia, spędzałam na rozprężalni cały dzień.

W zamian za pomoc dostałam niebieską koszulkę Cavaliada, darmowy catering i mnóstwo wspaniałych znajomości. Nasze trzy organizatorki były fantastyczne! Cały czas uśmiechnięte i wyrozumiałe, cudowne dziewczyny. Tak samo dziewczyny z mojej sekcji na rozprężalni, nie było między nami starć, każda zajmowała się swoimi obowiązkami i dzięki temu wszystko szło sprawnie i czas mijał szybko. Najlepiej wspominam kontakty z zawodnikami, szczególnie z naszymi Polskimi jeźdźcami, z którymi można było porozmawiać i pożartować. Fantastyczni ludzie z ogromnym talentem jeździeckim. Pomogła w tym też impreza Riders Party, na której można było bezpośrednio zawrzeć znajomość z każdym uczestnikiem Cavaliady.

Ogólnie całą imprezę wspominam bardzo dobrze, żałuję, że trwała tak krótko, i że trzeba czekać rok do następnej Cavaliady! Jedyne co nie dopisało z mojego punktu widzenia to paskudna pogoda, która solidnie mnie wymroziła, ale w każdej chwili mogłam ogrzać się w ‘chill room’ie’ przeznaczonym tylko dla wolontariuszy. Ze zniecierpliwieniem czekam na najbliższą okazję, żeby uczestniczyć w takich zawodach, jako wolontariusz, czy luzak. Dla mnie najważniejsze jest to, że dzięki wolontariatowi miałam okazję zobaczyć świat zawodów ‘od kuchni’ oraz poznać osobiście najlepszych zawodników.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    AG93 2013-04-04 19:41:56

    Następny wolontariat dopiero za niecały rok, trzeba śledzić oficjalną stronę Cavaliady: http://www.cavaliada.pl/pl/ i tam zgłosić się w przyszłym roku ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2013-04-03 14:55:26

    Gdzie można się zgłaszać do wolontariatu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    EL 2013-04-01 14:09:01

    Właśnie tak mi się wydawało :) Teraz jeździ w Poland Parku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama