Byłam na jeździe w Qń. Miałam do wyboru Macho, Kokę i Agenta, więc oczywiście wzięłam Macho. Ja & Macho, Ada & Marycha, Klaudia & Huzar, Daria & Sonia, Kacper & Agent, Ulka & Poka, i jeszcze ktoś na Guście. Agent oczywiście się położył xD Ale raz...
Najpierw rozprężeie na łące, stęp, kłus, galop. Później zdjeliśmy siodła i maneż. Galop Macho ma super wygodny. Skoki mi coś nie szły:/ ale na koniec dobraliśmy się parami, a raczej trójkami:) : Ja, Ada & Marycha, Klaudia, Daria & Huzar, Kacper, Ktoś & Agent, Ulka, Ktoś & Gusta. Z Adą stwierdziłyśmy że może przeżyjemy kłus ale galop raczej nie. Jak już galopowałyśmy to tylko z myślą "nie spadać na płot, ale nie spadłyśmy.
Przy skokach szczęściem w nieszczęściu było brak płotu, ale fajowo się skakało i ta "walka o przetrwanie. I ogólnie z tyłu ja siedziałam. Cudownie się bawiłam na tej jeździe, oby więcej takich!
Komentarze