Jak co Wtorek poszłam na trening na Canterze. Idzie nam coraz lepiej ale i tak dalej trzeba trenować :P Przyszłam, przebrałam się, poszłam po Cantera wzięłam go na linkę, i przed stajnią go osiodłałam. Wsiadłam i pojechałam na plac, gdzie jeździła jeszcze Maja. Rozstępowałam go, Maja skończyła jeździć trener podnosił przeszkody a ja między czasie zapamiętałam kolejność przeszkód :P Wtedy zaczęłam trochę kłusować, starałam się bardziej trzymać go na pysku i mieć bardziej ugięte łokcie, i skupiałam się na trochę mocniejszym działaniem łydki. Potem Cavaletti, szedł bo szedł trochę się obijał za 2 razem po drągach nawet się potknął. Trener dał mi kilka wskazówek co do łydek i wtedy już lepiej szedł. Wtedy jakieś zagalopowanie na lewo, trzy razy na dobrą nogę i zmiana kierunku, na prawo też trzy razy dobrze. Tylko przymulał strasznie, uwiesza się na wędzidle i wtedy już koniec jakiegokolwiek kontaktu z nim. Wtedy miałam zagalopować na prawo i skoczyć okserek, zła noga ale gibnął z daleka przez co tyłem zahaczył ale nie spadło. Trener ustawił mi ostrogi trochę wyżej żeby go rozbudzić i nie uwieszał się na wędzidle. Ja jeszcze muszę pracować nad siedzeniem bardziej do tyłu. Przypomniałam sobie kolejność parkuru i w "drogę" ;) Do jedynki podszedł dość ale nie spadło, całą resztę w miarę z daleka gibał już nie przytupywał, tylko na 8 )przedostatnie worki) chciał spłynąć na lewo, to go przytrzymałam na prawej podszedł ale skoczył ;) Więc na czysto, stało coś koło 90 cm więc takie porządne LL. Chwila odpoczynku i jeszcze raz, tu jechał bardziej ożywiony i wszystko bardziej pasowało, na 8 już się nie czaił ładnie poszedł, trochę go bardziej w łydach przytrzymałam. Też na czysto, więc jest dobrze ;) Teraz jeszcze trener powiedział, żeby na łukach itp go zwalniać, a dodawać trochę przed przeszkodą, więc w wtorek poćwiczymy i nad tym, i oczywiście nad moim głupim pochylaniem się :P A Na za 2 tyg. zaplanowane mamy zawody :) Więc jeszcze trochę treningów więc zobaczymy jak to będzie, na razie jestem pozytywnej myśli, bo jest dużo lepiej niż poprzednie treningi...
Komentarze