Reklama

Wyprawa nad jezioro - jazda w teren

Szkółka Jeździecka Makowa Stajenka
16/06/2011 08:03
Nasza wyprawa rozpoczeła się około godziny 19 powietrze zaczeło robić się żeśkie . Wyczochrałyśmy i osiodłałyśmy konie , podjełyśmy szybką decyzje -Jedziemy ! Marysia dosiadła Błękita ja oczywiście Maka .
Udało mi się namówić ją na pierwszy teren po trzy letniej przerwie .Odbyła wcześniej kilka jazd (przypominających) na ujeżdżalni .
Konie( wyjątkowo w terenie) kroczyły leniwie ,spokojnie .Nagle za krzaka wychyliła się jakaś postać po chwili znikneła za zaroślami .Konie w mig przeobraziły się w napięte i przerażone stworzenia staneły jak wryte napewno to był jakiś drapieżnik połykający konie w całości .Stały tak w napięciu gotowe do ucieczki kiedy za krzaka wyszedł pan zbierający czarny bez na magiczny zdrowotny eliksir .Konie powróciły do poprzedniego stanu umysłu myślenie wzieło górę nad instynktem .
Spokojnie podążaliśmy dalej ,jedynie robale dawały się we znaki. Po przybyciu na miejsce , bez zastanowienia
wbiegły do wody . Tafla wody bez poruszenia i cisza , kraina zachodzącego słońca . A po chwili my hulające na grzbietach rumaków i krople wody wzbijające się w powietrze . Dla takich chwil człowiek żyje ....
Po wyjściu z wody , konie napięte i czujne , gotowe do ucieczki od bzyczących chmar robali.Po chwili szybkiego , lekkiego kłusu udaje nam się od nich uwolnić .A potem .....spokojny powrót do domu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama