:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wywiad z dietetykiem koni - Katarzyną Basińską

Hodowla koni, Wywiad dietetykiem Katarzyną Basińską - zdjęcie, fotografia
Katarzyna - blog 11/02/2016 12:55

Mgr inż. tech. wet. Katarzyna Basinska - Doktorantka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, Zootechnik, doradca żywieniowy i dietetyk w firmie HippoVet+. Oprócz układania dawek pokarmowych dla koni zajmuje się analizą parametrów krwi oraz interpretacją badań diagnostycznych koni, m. in. trichoskopią i unguloskopią skaningową. 

Jasiakasia: Od ilu lat pracuje Pani jako dietetyk koni? 

Katarzyna Basińska: W lipcu tego roku minęły 3 lata, jednak zainteresowanie żywieniem koni pojawiło się tuż po ukończeniu studiów pierwszego stopnia, jeszcze przed wyborem specjalizacji studiów magisterskich. 

Jest Pani z wykształcenia zootechnikiem, czy każdy doradca żywieniowy musi mieć wyższe wykształcenie? Czy można ukończyć jakiś kurs tematyczny, aby wykonywać ten zawód? Jakie mogą być ścieżki kształcenia, aby móc zajmować się żywieniem koni? 

K.B.: By móc wykonywać ten zawód nie jest konieczne wykształcenie wyższe, jednak niezbędna jest specjalistyczna wiedza z zakresu żywienia. Najlepszym rozwiązaniem jest więc wybór kierunku studiów, który zapewni dopływ dużej dawki określonej wiedzy podczas trwania obowiązkowych i fakultatywnych przedmiotów. 
Przyznam, że na studiach nie uczono nas nowatorskich koncepcji żywienia koni. Podczas gdy zajęcia dotyczyły szczegółowych podstaw żywienia, głównie skupiano się na zwierzętach gospodarskich. Zajęcia z żywienia obejmowały szczegółowe fizjologiczne i biochemiczne podstawy żywienia zwierząt, choć nie zabrakło również szerokorozumianego paszoznawstwa czy układania dawek pokarmowych- zaczynając od tych relatywnie prostych, kończąc na bardziej skomplikowanych.
Dietetykę koni należy mimo wszystko studiować we własnym zakresie, czytając zbiory obcojęzycznych publikacji naukowych. To ciężka praca, wymagająca systematyczności i chęci, szczególnie na początku swojej kariery zawodowej. Ponieważ nie są mi znane możliwości ukończenia kursów z zakresu dietetyki koni, mam cichą nadzieję, że już niebawem studenci będą mieli możliwość wyboru przedmiotów fakultatywnych dotyczących m.in. nowatorskich technik żywienia koni, czy zastosowania zaawansowanych badań diagnostycznych w ocenie ich stanu odżywienia. Nie ukrywam, że liczę na dynamiczny rozwój tej dziedziny nauki w szkolnictwie wyższym, gdyż kurs dietetyki może dać jedynie pogląd na pewne kwestie. 


Czy dodatkowy Pani zawód – technik weterynarii jest niezbędny w pracy, jaką Pani wykonuje? 
K.B.: Tak. Dzięki temu mam możliwość pobierania materiału (głównie krwi) do podstawowych badań laboratoryjnych. Jestem zdania, że uczymy się całe życie więc staram się korzystać z dodatkowych możliwości rozwoju. 


Jak ocenia Pani ogólną wiedzę właścicieli koni na temat żywienia tych zwierząt? 
K.B.: Mam wrażenie, że jeszcze kilka lat temu byliśmy społeczeństwem zamkniętym na nowinki i innowacyjne koncepcje dotyczące żywienia koni, niewątpliwie królowało żywienie tradycyjne. Teraz obserwuję zwiększającą się świadomość właścicieli i opiekunów koni. Spotykam się z coraz węższą grupą osób żywiących skrajnie, gdzie zarówno przekarmianie jak i ograniczanie określonych składników pokarmowych może być niebezpieczne w skutkach. Niezmiernie cieszy mnie coraz większa świadomość ludzi (w tym również lekarzy weterynarii) i chęć przyjmowania argumentów za i przeciw stosowania określonych dodatków paszowych. Mam również wrażenie, że nie gubimy się jako społeczeństwo w szale zakupów i promocyjnych ofert, które daje nam rynek. Nie uważam, by każdy musiał wiedzieć jak w 100% prawidłowo żywić swojego konia, od tego jesteśmy przecież my - dietetycy. Wiele koni, które do mnie trafia, już ze mną pozostaje. To znaczy, że właściciele darzą mnie zaufaniem i zadowoleni są z efektów żywienia swoich pupili. 


Czy odpowiednia dieta ma bezpośrednie przełożenie na wyniki sportowe? 
K.B.: Istnieje wiele publikacji naukowych wskazujących na istotność prawidłowego żywienia w zwiększaniu wydajności i wytrzymałości pracy koni sportowych. Dotyczy to zarówno koni skokowych, ujeżdżeniowych, wyścigowych jak i tych w typie endurance. Dla przykładu dieta bogata w antyoksydanty (koenzym Q, naturalna witamina E i C, organiczny selen) wykazuje działanie ochronne na delikatne włókna mięśniowe, ograniczając ryzyko wielu miopatii (schorzeń tkanki mięśniowej). Z kolei umiejętne obniżenie udziału skrobi w diecie zmniejsza produkcję ciepła i potu podczas wysiłku konia, usprawnia oddychanie, redukuje problemy trawienne oraz usprawnia tolerancję na stres i zmniejsza nadmierny temperament (dane pochodzą z KER- Kentucky Equine Research). 


Czy często niewłaściwa dieta prowadzi do poważnych, przewlekłych chorób u koni? 
K.B.: Tak, szczególnie zaniedbania w okresie intensywnego wzrostu i rozwoju koni młodych. Również zbyt wczesne oraz nadmierne użytkowanie w połączeniu z niewłaściwym żywieniem przekłada się na zwiększone ryzyko poważnych chorób, które ujawniają się w przyszłości. Jednak według mojej opinii najbardziej niewłaściwym podejściem jest ograniczanie określonych składników pokarmowych koniom charakteryzującym się zbyt szybkim wzrostem w porównaniu do innych rówieśników z grupy. Zapotrzebowanie na minerały i witaminy zaangażowane w proces mineralizacji kości u takich koni wcale nie jest zmniejszone, a błędne myślenie właścicieli o konieczności ograniczenia ich udziału w diecie na tyle (pytam się więc na ile?), by zwierzę nie rosło zbyt szybko, jest fatalnym i nieprzemyślanym rozwiązaniem. Wszelkiego rodzaju choroby układu kostnego u takiego konia ujawnią się najprawdopodobniej w momencie, kiedy powinien on być w szczytowej formie. W swojej pracy często spotykam się również z niewłaściwym żywieniem koni tzw. dietą wysokoskrobiową. Szczególnie mam tutaj na myśli kuce oraz konie rasy prymitywnych, a także wszelkie osobniki predysponowane do nadwagi, czy otyłości (o spowolnionym metabolizmie). To również poważny problem współczesnej dietetyki i medycyny weterynaryjnej. 


Co można rozumieć pod pojęciem „dieta kliniczna”? 
K.B.: Dieta kliniczna to nic innego jak żywienie z wykorzystaniem funkcjonalnych składników pokarmowych, czyli takich, które w znaczący sposób mogą ograniczyć i/lub zniwelować objawy kliniczne danego schorzenia. Już Hipokrates mówił o zbawiennym działaniu pożywienia na zdrowie i dobre samopoczucie. Dieta ta ma za zadanie poprawę stanu klinicznego zwierzęcia poprzez zwiększenie wchłanialności i przyswajalności określonych składników, wzmocnienie układu immunologicznego, czy regulację gospodarki węglowodanowej.
U koni podobnie jak u ludzi istnieje szereg schorzeń w przypadku, których przebieg leczenia jest trudny bez uwzględnienia prawidłowo zbilansowanej diety. Mówiąc o koniach mam tu na myśli wszelkiego rodzaju alergie pokarmowe, insulinooporność, Zespół Cushinga, PSSM (Polysaccharide Storage Myopathy- przewlekły mięśniochwat porażenny), czy EMS (Equine Metabolic Syndrome- syndrom metaboliczny koni). W przypadku tych chorób optymalna dieta zapewnia zwierzęciu codzienny komfort życia. Dieta kliniczna dotyczy również koni w okresie rekonwalescencji - po przebytych zabiegach, czy operacjach kolkowych. 


Bardzo dziękuję za rozmowę !

Reklama

Wywiad z dietetykiem koni - Katarzyną Basińską komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"