Reklama

Z szacunku do koni

galopuje.pl
01/10/2010 01:07
Wśród osób z różnych środowisk, czy to koniarze czy pasjonaci zupełnie innych hobby, czy to ludzie spotykani na co dzień, a nawet w rodzinie i wśród znajomych, spotykam takich, którzy mają sporne zdanie na temat tego czy koń powinien dożyć spokojnie swojej emerytury nie będąc przeznaczonym na rzeź. Spór będzie o to zawsze.

Ale pomyślmy choć przez chwilę, czy konie na to zasłużyły....... na to aby tak się ich pozbywać na te, dość często niehumanitarne, zabijanie...??

Wiele widziałam z takiej ostatniej podróży koni na rzeź – wiele jest tego w internecie w postaci mrożących krew w żyłach filmów. Bestialstwo to mało powiedziane, ale nie będę takiego sposobu odejścia naszych przyjaciół opisywać, bo po pierwsze opisać się nie da, a po drugie nie chcę wywoływać tu aż tak przykrych emocji.

Widziałam też, jadąc na wczasy, przyczepę załadowaną końmi. Nie chciałam wtedy patrzeć na te konie – one przecież ostatni raz oglądały zielone pola i słońce, a przecież mogłyby jeszcze spokojnie pożyć nawet wiele lat.

Tak więc jedni porównują tę sytuację do takiej samej jaka dzieje się w przypadku innych zwierząt gospodarskich i twierdzą, że wszystko jest okej, bo to przecież mięso bardzo pożądane np. we włoskiej czy węgierskiej kuchni.

Rozumiem to, że ludzie przecież jedzą mięso, sprawa oczywista i zgadzam się z tym – tak było zawsze i tak już pozostanie. Nikogo za tonie neguję, bo to nie w tym rzecz. Jednak po co te inne zwierzęta są hodowane, w jakim celu? Po to, żeby trafiły do rzeźni. Całe życie spokojnie się pasą, nie pracują przecież i w końcu trafiają tam, gdzie ich przeznaczenie – taki jest fakt.

Więc po co w takim razie konie też tam trafiają?? Jest przecież spora różnica – konie hodujemy po to, by je trenować, by uczyć się z nimi jazdy w różnych stylach jeździeckich, by wygrywać wspólnie zawody, by przeżywać z nimi fascynujące chwile i to wszystko zdobywać poprzez ciężką, często wykańczającą pracę. Wreszcie też po to mamy konie, by je kochać, by tulić te ich wielkie pyski i wpatrywać się w ich tajemnicze oczy. Czyż konie nie powinny mieć zasłużonej emerytury w swojej stajni, na zielonych pastwiskach, a na te wiecznie zielone same odejść. Odkąd tylko można konie przygotowuje się do pracy w siodle, do zaprzęgów, do pracy na roli, i tak służą nam przez wiele lat. Zasłużyli przecież tą ciężką wieloletnią pracą, przywiązały się niejedne z nich do człowieka, który był ich przyjacielem..... I czy tak postępuje przyjaciel, oddaje konia na wycieńczenie z braku wody i jedzenia, na podeptanie przez inne konie i skatowanie jeszcze przez człowieka, a potem......... ? .....i tak my się im za te wszystkie piękne lata odwdzięczamy.

Ciężko jakoś doszukać się w takim postępowaniu serca człowieka..... bo nie wszyscy doceniają oddanie i wysiłek swego konia.

Choćby nie wiem co się miało stać to i tak nigdy nie oddałabym własnego konia na takie dokończenie jego życia, ponieważ znam pewną prawdę i do niej się stosuję: „Szacunek dla każdego życia jest podstawową zasadą etyki i prawdziwego humanitaryzmu” – Albert Schweitzer

Konie przez całe życie dają nam dużo radości, są wdzięczne za okazanie miłości i również same potrafią to okazać. Jesteśmy im winni tego, by mieli w nas wsparcie i prawdziwą przyjaźń aż do późnej starości. Dbają o to prawdziwi koniarze, ludzie z sercem i fundacje wspierające zakończenie tego procederu jaki się dzieje z końmi wywożonymi na rzeź. Tych fundacji jest wiele, wystarczy czasem poszukać w internecie i wesprzeć którąś z nich. Pewnie ocali to niejedno końskie życie.

Widziałam to, tamte konie z przyczepy, jak patrzą na człowieka to tak jakby chciały oczami powiedzieć „zabierz mnie stąd”.... Co my z tym zrobimy to już nasza decyzja.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    becia 2010-10-08 21:06:04

    Zdecydowanie się z Tobą zgadzam i podpisuję pod tym dwoma rękami. Konie jak i inne zwierzęta zasługują na traktowanie ich z szacunkiem. Zabijamy je dla mięsa, ale nie traktujmy ich jak rzeczy, które nic nie czują. Nie potrafię zrozumieć mechanizmu ludzkiego, który z czystym sumieniem potrafi oddać swojego przyjaciela na taką katorgę. Za pewne górę bierze sfera finansów - lepiej sprzedać na rzeź i coś z tego mieć niż bezużytecznie paść. Karygodne. Nie wszystko można przeliczyć na pieniądze. Nie wszystko...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama