Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Magio, zanim kłamliwie mnie ocenisz opowiedz o Twojej rozległej przygodzie z psychiatrią, a jest o czym opowiadać..niestety!
Uprzedzam,że jeśli osoba podająca się za "MAGIĘ" nie zprzestanie chorego, plugawego szkalowania mojej osoby zgłoszę sprawę na policji!! Zdiagnozowana schizofrenia to nie powód MAGIO, abyś opluwała wszystkich wokoło! To nie nasza wina,że jesteś CHORA!
Magio jeśli nie zaprzestaniesz podłego szkalowania i kłamliwego obrzucania błotem, to zgłoszę sprawę na policję!! wiem,że byłaś hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym, ale to nie daje prawa, aby obrzucać ludzi błotem!! postaram się, abyś otrzymała właściwą opiekę, szpital w Tworkach zapewnia godziwe leczenie..
Agnieszko M. bredzisz, a brednie, które tak jadowicie przelewasz na papier, czemu mają służyć? Rozumiem, że masz problemy z psychiką od wielu lat, wiem, że byłaś hospitalizowana i w sytuacji, kiedy cała rodzina Cię zawiodła szukałaś u mnie wsparcia. Zawsze byłam wobec Ciebie lojalna i przyjacielska..A teraz szkalujesz mnie i obrzucasz błotem?? Nie widziałam Cię od wielu lat nie wiem jak wiele czasu spędziłaś w szpitalu, mam jedynie obawy, że nie zdołano Ci pomóc.. Magio zaprzestań pogłego szkalowania, bo będę zmuszona zrobić zgłoszenie na policję i wytoczyć proces!
agresywne konie świadczą o pani wysokich umiejętnościach w naturalnym jeździectwie, ale przecież kiedyś nie było naturalnego jeździectwa...teraz dopiero można kupić sobie kulturę, szacunek, PR?
widocznie zmiany na rynku, wymogły nowe formy sprzedaży produktu;-)
jestem byłą uczennica pani instruktor, oczywiście nie mam faktur za pobierane lekcje( usługa, VAT), żadna z nas nie płaciła podatków od przyjmności rozmów na temat beznadziejnego poziomu naturalnego jeździectwa i wyższości grudziąckiej szkoły jazdy, nad intuicjami "tych którzy mogą sobie wszystko kupić, nawet doświadzczenie jeździeckie"
Mam nadzieję że coraz więcej ludzi , zacznie pracować z konikami ,,naturalnymi metodami""uszczęśliwi to nie tylko konie ale i nas ludzi.Chciałabym by los niektórych koni odmienił się by ich właścicielom wystarczyło cierpliwości i dobrych chęci by dotrzeć do ich duszy i pomóc im zrozumieć czego od nich oczekują .Chciałabym by zaklinaczy było więcej. Nauczmy naszych podopiecznych ,by chcieli porozumienia z koniem, a nie tylko jak poprawnie je dosiadać.
Świetne napisane! Wszystko ładnie po kolei, aż chciało się czytać :) Pozdrawiam ;*
Mam bardzo podobne zdanie ! :) Niestety nie każdy człowiek ma takie same, czy umie używać dobrze ostrogi czy palcaty. Byłam raz w stajni gdzie prowadzone są szkółki jeździckie dla dzieci i młodzieży. Młodych, czasem całkiem początkujących jeźdźców uczono tam walki z koniem typu "ja tu żądzę". Najbardziej przeraziło mnie, gdy jechałą ze mną w teren 10 letnia dziewczynka. Podczas jazdy jej koń potknął się, a ona spadła. Jechałam za nią więc wszystko dokładnie widziałam. "Instruktor" (16-17 letni chłopak) uznał, że koń chciał skręcić w bok, dlatego ona spadła i postanowił "dać mu nauczkę". Wsiadł na niego i zaczął bić go z całej siły palcatem w zad ! Jeszcze nigdy nie widziałam tak przerażonego konia ! Powiedziałam mu, że ten koń się potknął i że nie powinien go tak bić, ale on uznał, że to nie moje konie i nie powinnam się interesować. Więcej już nieprzyjechałam do tej stajni i niemam zamiaru. Nie chcę patrzeć jak ludzie tak znęcają się nad zwierzętami.
Ja współzawodnictwo lubię, a "za stodołę" mnie nie ciągnie, ale zgadzam się w pełni, że nadmiar patentów szkodzi. Widziałam (!) brązową odznakę jechaną na wypinaczach i skoki LL na pelhamie z jeźdźcem, który nie potrafił nad koniem zapanować inaczej niż wieszaniem się na pysku. Jednocześnie uważam, że nie ma nic złego w patentach jeśli są właściwie zastosowane. Nawet jeśli można na halterze robić cuda, to nikt o zdrowych zmysłach nie pojedzie na nim crossu ani wysokiej klasy zawodów ujeżdżeniowych. Z koniem trzeba dojść do porozumienia, ale nie uważam, że patenty muszą w tym przeszkadzać.
"Dobry trener słyszy, gdy koń do niego mówi. Wielki trener słyszy nawet jego szept." (z książki Monty Robertsa - Człowiek który słucha koni) Jednym z pierwszych trenerów koni wyścigowych, który starał się usunąć presję mogącą wywołać u konia napięcie i lęk, był Farrell Jones. A uczynił to pod wpływem obserwacji wielu gonitw. Doszedł do wniosku, że najszybciej nie startują konie konie spięte i podniecone, gdyż są zbyt zajęte rzucaniem się i rozmyślaniem, jakie zło szykują im ludzie, ale odprężone, które myślą tylko o wyścigu.
Artykuł niesamowity, bardzo mnie zainspirował. Dla mnie Natural jest to wielka szkołą jazdy, którą potrafią nieliczni, jednak moim zdaniem powinna być częściej stosowana. Jazda w harmoni z koniem to coś pięknęgo, a przyjaźń jaka sie tworzy pomiędzy zwięrzęciem, a człowiekiem, jest jeszcze bardziej piękniejsza, ponieważ wtedy oboje więdzą co dolego drugiemu lub człowiek będzie w każdej sytuacji wiedział co jego pupil kombinuje.
Bardzo dobra lektura. Masz rację - nawet spacer do lasu na stępa na luźnej wodzy, jazda na oklep, wyprowadzenie na trawę tworzą niezwykłą więź między jeźdźcem, a koniem. Taki jeździec, który umie robić te rzeczy, na pewno potrafi wygrać wyższe zawody ujeżdżeniowe. Dlaczego? Dlatego, że koń go rozumie i jeździec wie, że jego koń mógłby na te zawody pojechać z gumowym wędzidłem. To jest właśnie ta PRZYJAŹŃ, o której wspomniałaś... :)
Świetny artykuł! Mnie również przeraża to jak mało osób wie, że można inaczej jeździć konno, nie tylko trzymają za pysk i dając łydę (a raczej piętę). Tak, jeździectwo jest SZTUKĄ HARMONII KONIA I JEŹDŹCA i oboje pracują na nią. Jeżeli jedna strona zawali (a najczęściej tą stroną jest jeździec) to powoduje bunt i usztywnienie konia, a co za tym idzie utratę harmonii. Niektórzy klasyczni jeźdźcy-mistrzowie osiągają najwyższy stopień porozumienia z koniem, lecz ilu ich jest na świecie? Zbyt mało.
Świetny artykuł. Osobiście mam mieszane uczucia. Popieram i "naturali" i "klasyków". Jednak strona naturali wydaje byc się bardziej przekonująca. Oczywiście jeśli kogoś ciągnie do sportu jakiegoś wyczynowego to owszem niech trenuje, ale czemu nie np. w terenie? Tego nie mogę zrozumiec u "klasyków". Sama jeżdżę klasyką, że się tak wyrażę, ale raczej z braku możliwości innego jeździectwa. Sercem ciągnie mnie do naturali ;p
Magio, zanim kłamliwie mnie ocenisz opowiedz o Twojej rozległej przygodzie z psychiatrią, a jest o czym opowiadać..niestety!
Uprzedzam,że jeśli osoba podająca się za "MAGIĘ" nie zprzestanie chorego, plugawego szkalowania mojej osoby zgłoszę sprawę na policji!! Zdiagnozowana schizofrenia to nie powód MAGIO, abyś opluwała wszystkich wokoło! To nie nasza wina,że jesteś CHORA!
Magio jeśli nie zaprzestaniesz podłego szkalowania i kłamliwego obrzucania błotem, to zgłoszę sprawę na policję!! wiem,że byłaś hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym, ale to nie daje prawa, aby obrzucać ludzi błotem!! postaram się, abyś otrzymała właściwą opiekę, szpital w Tworkach zapewnia godziwe leczenie..