Zabawy z koniem - sztuczka z kapeluszem A w tym wpisie przedstawię Wam sztuczkę z kapeluszem. Bardzo zabawna jest.
A więc o co chodzi z kapeluszem? 1. Na początku kładziemy kapelusz na ziemi i kryjemy pod nim jabłuszko, marchewkę, czy co tam chcecie. Ważne jest, żeby koń to lubił ;p Bierzemy konisko na lonżę i dajemy mu obwąchać przedmiot sprawy, czyli kapelusz, mówiąc "podaj mi kapelusz.", albo, żeby było krócej "kapelusz". Zwierz powinien gryźć, bądź przesuwać kapelusz, aby dostać się do smakołyków, za co my go chwalimy i pozwalamy zjeść owe smakołyki. Powtarzamy tak długo, aż koń bez problemu zacznie odnajdywać smakołyki pod kapeluszem. Pamiętajmy o nagradzaniu głosem! 2. W drugim etapie kładziemy na ziemi kapelusz, bez smacznych rzeczy pod spodem. Żadnych marchewek, jabłuszek! A to ci psikus. Powtarzamy słowa z etapu pierwszego: " Podaj mi kapelusz ", bądź " kapelusz ". Gdy koń zaczyna gryźć kapelusz, nagradzamy go. Oczywiście głosem. 3. Po etapach wstępnych, znowu kładziemy kapelusz na ziemi. I nasze ulubione słowa: "podaj mi kapelusz", bądź "kapelusz". Gdy konisko chwyci ząbkami nasz przedmiot zabaw, wkraczamy do akcji. Łapiemy kapelusz i podnosimy parę centymetrów nad ziemię, pokazując mu w pewnym sensie, co go czeka. Nagradzamy konia i głosem i smakołykami. 4. Powtarzamy to. Za każdy razem podnosimy kapelusz wyżej, przez co konik też uczy się podnosić wyżej i wyżej.
Bardzo mi się podoba ta sztuczka. Jak tylko zrobi się cieplej próbuję ją z Gordonem. Coś wydaje mi się, że pierwszy etap na pewno wyjdzie, z pozostałymi bez smakołyków będzie gorzej, ale damy radę :D
Komentarze