:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Felietony blogerów, Zanim kupisz konia - zdjęcie, fotografia

Nastało lato, i jak każdego lata i jesieni, hodowcy zwalniają w panice boksy, nim na świat przyjdą nowe źrebięta. Stąd też spadek w tym sezonie cen koni, i większy wybór wśród koni rocznych/dwuletnich. Niska cena i piękne zdjęcie często przyspieszają naszą decyzję o kupnie konia. Człowiek patrzy na zdjęcie, następnie na cenę, i myśli "Cóż za wspaniała okazja, taka już mi się nie trafi. A kupię córce konia bo zawsze o nim marzyła". I wtedy zaczynają się problemy. 


Po pierwsze, to nie cena mówi Ci o tym, czy powinieneś kupić danego konia. Wręcz przeciwnie. Gdy cena jest podejrzanie niska, należy się zastanowić, dlaczego tak jest. Istotne jest, aby poszukać pozostałych, w szczególności archiwalnych ogłoszeń dotyczących konia. Bywają konie piękne, lecz trudne, które z roku na rok poszukują nowego domu. Przejrzyj pozostałe ogłoszenia, a zauważysz, że wszystkie konie poniżej 3 roku życia są wielokrotnie tańsze niż konie dorosłe. Ma to swoje powody. Możesz pracować z ujeżdżonymi, dorosłymi końmi całe życie, a po kupieniu źrebaka nie wiedzieć, co właściwie się dzieje z koniem, jak wytłumaczyć jego zachowania - bo te zachowania są inne niż zachowanie wyuczonego konia ze szkółki jeździeckiej. Sama gotowość do stawienia czoła ugryzieniom, złośliwości czy niechęci do nauki to za mało. Przygotuj się na to, że jeśli popełnisz błędy, masz mniejsze niż większe szanse na to, że samodzielnie te błędy naprawisz. To właśnie dlatego dobrzy hodowcy odradzają kupno źrebiąt nowicjuszom - konia łatwo jest źle poprowadzić, nauczyć go nawyków, które uniemożliwią późniejszą pracę z nim, a nawet jego pielęgnację. 


Praca nawet z trudnym, ale już wyuczonym i ujeżdżonym koniem to coś zupełnie innego, niż praca ze źrebięciem. Oczywiście, nie będę nikomu wmawiać, że tylko hodowcy z dziada, pradziada, mogą się tego podjąć. Podjąć się tego może każdy, kto wie, jakie są naturalne zachowania koni, oraz jak wczesna nauka, i ta pozytywna, i ta negatywna, wpływa na rozwój i charakter konia. Ale każdy, kto podejmuje się tego bez przygotowania, musi się liczyć z ryzykiem - w tym również ryzykiem wychowania konia na zwierzę niebezpieczne, nadające się w najlepszym wypadku wyłącznie na żywą kosiarkę, a w najgorszym - do uśpienia. Mnożą się na forach, jak grzyby po deszczu, pytania w stylu "Dlaczego kupione przeze mnie źrebię gryzie". Odpowiedź jest prosta - bo jest koniem. I źrebięciem. I dopóki nie znasz końskiego języka, a jedyna twoja forma komunikacji z koniem to "łydka i wędzidło" - będziesz miał problem. Największy z interpretacją końskich intencji. A później będziesz miał większy problem - znerwicowanego konia, który nie wie jak się przy tobie zachować, bo skoro okazywanie tobie miłości i zaufania za pomocą tak niewinnych, oczywistych gestów jak kopanie przednią nogą albo gryzienie w kark, bądź napieranie na ciebie bokiem ci się nie podoba, to nie wiadomo w ogóle, jak z tobą rozmawiać. 


Ale koń wyrozumiały jest, i szczery jest, i twoje humory go nie zrażą, bo w końcu jesteś jego "stadem". I wówczas czytasz na forum "Gdy koń gryzie, klepnij go". Więc klepiesz. Wtedy zaczyna się zabawa w "kto pierwszy uskoczy". Ty klepiesz, koń gryzie, i tak to się ciągnie. Dlatego, jeśli nie masz doświadczenia z młodymi końmi, kup kilku-kilkunastoletniego konia który wie już, na czym polega praca z człowiekiem oraz jaki jest jego stopień zależności od człowieka. Inaczej to, co zaoszczędzisz na jego cenie, w pierwszym już roku przepłacisz podwójnie na szukanie pomocy u specjalistów. 


Drugi, często popełniany błąd: "Jak kupię młodego konia, nauczy się stać sam i będzie mnie bardziej kochał" To nieprawda. Trochę będzie, a trochę nie będzie. Równie dobrze możesz zamknąć żonę/męża na klucz na 10 lat w mieszkaniu - nie widząc innych ludzi będzie cię bardziej kochać, z braku wyjścia, z żalu samotności, i strachu przed kolejnymi ograniczeniami. Czyż nie wydaje ci się to bestialskie? Dlaczego więc nie miałoby być bestialskie wobec konia? Chęć zastąpienia koniowi stada, to nie jest godzina dziennie spędzona przy boksie. Jeśli nie zamierzasz kłusować za swoim koniem przez wysokie trawy, ani siedzieć z nim na łące 10 godzin dziennie, to lepiej postaraj się, by twoje zwierzę miało towarzystwo. Koń w stadzie zawsze jest w takim lub innym ruchu. Gdy jest sam, najczęściej po prostu stoi i je. Lub stoi i patrzy w dal smutnym wzrokiem. 


Ty myślisz "Jaki ten koń wspaniały, że bezproblemowo przywykł do samotności". A koń... nie miał wyjścia. I nawet jeśli wszystko w nim krzyczy o krzywdzie, nie opowie ci o tym. A koniowi ruch najbardziej potrzebny jest właśnie w młodym wieku! To wtedy jego organizm najbardziej się rozwija, to wtedy zapada decyzja matki natury o tym, jakie przypadną mu kopyta, jaka odporność, jaka siła kręgosłupa! A przecież towarzystwem dla konia nie muszą być zakupione i utrzymywane przez ciebie rumaki. Jeśli tereny, które zamieszkujesz, sprzyjają utrzymaniu koni, z pewnością ktoś w okolicy również ma konie. Czasem wystarczy pójść do takiego dalszego sąsiada z kawą i dogadać się, by konie widziały się chociaż przez płot - a najlepiej na wspólnym pastwisku. 


Trzeci popełniany błąd: "Mam starą obórkę po kozach to konia jakoś tam zmieszczę." - Po prostu... nie rób tego. Zapewnij temu zwierzęciu minimum normalności. Zapewnij sufit na tyle wysoki, by zawsze mógł podnieść głowę, i by nie zrobił sobie krzywdy, jeśli kiedyś przestraszony jakimś dźwiękiem odruchowo stanie dęba. Zapewnij w boksie nie tylko miejsce, które pozwoli mu się obrócić, ale również przestrzeń, która sprawi, że będzie mógł się położyć jeśli w rogu boksu zrobi kupę, nie zabijając się o poidło. Zapewnij mu możliwość wyglądania przez okno/okiennicę, by nie nudził się gdy stoi sam w boksie. Jeśli uważasz że to wszystko jest zbędne, spróbuj spędzić 10 godzin w pokoju 2m x 2m, bez okien, bez telefonu, gazety, po prostu rozglądając się po ścianach. A przecież koń w boksie nie tylko sypia, i jest wiele sytuacji w której koń musi tam spędzić część dnia. Zapewnij mu wentylację na odpowiednim poziomie, by nie zadusił się amoniakiem zwyczajnie sikając, i aby ściany stajni nie pleśniały zwabiając robactwo. Oraz zawsze czystą wodę do picia. Zapewnij mu przynajmniej tyle, ile zapewnia się więźniom w więzieniach o zaostrzonym rygorze. Ale NIE MNIEJ! 


Błąd kolejny: "Nie kastruję swojego ogiera bo będzie nijaki" Często ludzie tak właśnie uważają. A to nieprawda. Koń pozostanie koniem. To nie jest człowiek, nie będzie sobie zadawał pytania, dlaczego wczoraj czuł potrzebę walki o samice, a dzisiaj tej potrzeby nie czuje. Mało tego, koń który NIE JEST ogierem kryjącym, ani nie ma nim być w przyszłości, jedynie męczy się gnębiony przez potrzebę prokreacji - potrzebę której nigdy nie zrealizuje. Gdyby komuś z nas przyszło nigdy nie obcować już z płcią przeciwną, czy nie wolelibyśmy, aby ktoś pozbawił nas odczuwania takiej potrzeby? Jakie zwierzę należy wykastrować: Zwierzę, które nie czeka przyszłość reproduktora. Nie czarujmy się, że koń bez rodowodu lub z rodowodem nijakim, koń z widoczną wadą postawy lub genetycznym defektem podbije świat pięknym spojrzeniem. W ten sposób, dopuszczając do rozrodu konie niskiej wartości, "produkuje się" tylko konie, które nie są wiele warte i najczęściej kończą dość marnie z braku chętnego do ich zakupu. 


Na co musisz się przygotować? Jeżdżąc raz kiedyś na lekcje jazdy, czy nawet pomagając regularnie w zaprzyjaźnionej stajni, możesz nie zauważyć, jak ważne dla konia są codzienne rytuały. To właśnie powtarzalność określonego trybu dnia daje zwierzęciu poczucie bezpieczeństwa, i pomaga w uczeniu go dobrych nawyków. Koń jest bardzo wrażliwy na pory wykonywania przy nim określonych czynności. Jeśli przez tydzień koń będzie dostawał śniadanie o godzinie 6:50, nie zdziw się gdy spóźniając się, ujrzysz o 7:15 konia próbującego wyskoczyć z boksu wraz z kawałkiem połamanej okiennicy, wściekłego jak sto diabłów. Dla niego ta pora porannego karmienia to świętość. Jeśli jesteś z koniem na pastwisku i nie masz zegarka, po samym koniu poznasz, kiedy zbliży się jego popołudniowa pora na przekąskę. Warto więc dopytać sprzedającego, w jakich godzinach koń był karmiony i sprowadzany, i stopniowo mu te godziny w ramach konieczności zmieniać. Oczywiście, koń najmniej odczuje zmianę domu jeśli pozostawimy mu te święte rytuały. Co muszę mieć zanim kupię konia? Stajnię, to najoczywistsza potrzeba. Stajnia może być zbudowana z dowolnego materiału - dobra będzie zarówno murowana, drewniana jak i z płyty, pod warunkiem że dobrze ochroni konia przed słońcem, deszczem i śniegiem. Musi mieć też dobrą wentylację. Pamiętaj, że konie mało kiedy naprawdę marzną, znoszą temperatury o wiele niższe niż my. Dużo groźniejsze dla nich, szczególnie w chłodnym sezonie, jest przegrzewanie się. 


Ostatnimi czasy coraz modniejszy stał się chów bezstajenny. Cóż to takiego? Otóż koń swobodnie porusza się po swoim terenie, a za dom służy mu stajnia w typie wiaty, o trzech ścianach i dachu - koń może wówczas sam zdecydować, czy życzy sobie stać na deszczu, czy woli się przed nim schronić. Ja polecam połączenie jednego i drugiego - stajni tradycyjnej i wiaty. Wówczas koń nie utraci dobrych nawyków przy człowieku, wynikających również z poczucia zależności, a zachowa poczucie swobody. Stajnia więc powinna być dla niego otwarta za dnia, by mógł swobodnie wchodzić i wychodzić z boksu, jednak warto zrobić zamykany boks, i sprowadzać do niego konia wieczorem. Polecam również poprzedzić boks korytarzem o twardym podłożu - betonowanym lub ceglanym, w którym to korytarzu możemy konia upiąć do czyszczenia, siodłania, a który będzie niezastąpiony podczas wizyty kowala lub weterynarza. Korytarz ten również ochroni konia przed zacinającym deszczem i śniegiem chłodną porą. Jakie czekają mnie obowiązki: 


Jak już wcześniej wspomniałam, z całą pewnością codzienne "Rytuały" - czynności powinny być wykonywane w podobnych godzinach. Samo karmienie nie zajmuje wiele. Koń powinien codziennie mieć obejrzane i wyczyszczone kopyta. Warto również regularnie czesać jego grzywę i ogon - nie będą się wówczas plątały, ułatwiając zalęgnięcie się pasożytom, a regularnie czesane nie będą się łamać przy czesaniu. Podobnie dobrym nawykiem jest szczotkowanie konia, pozwala mu to zachować dobrą kondycję skóry. Nie czaruj się wypowiedziami sugerującymi, że w naturze koń sam sobie radzi. Każde udomowione zwierzę jest zdane w kwestii pielęgnacji na człowieka. Jeśli przyjdzie ci kiedyś spotkać leśne zwierzątko i zobaczyć je z bliska, czy nawet pogłaskać, zwróć uwagę ile ma ono pcheł, kleszczy, zadrapań. Chyba nie chcemy, aby nasz koń tak wyglądał, prawda? 


"Z nauką jest jak z wiosłowaniem pod prąd. Skoro tylko zaprzestaniesz pracy, zaraz spycha cię do tyłu." Pracuj ze swoim koniem nie tylko przed zawodami. Staraj się wykorzystać każdą wspólną chwilę do utrwalania jego reakcji i nawyków. Wynajduj zabawy które pozwalają mu utrwalać wiedzę i umiejętności, oraz nie pozwolą zwiotczeć jego mięśniom, ani rozleniwić się jego umysłowi. Pamiętaj też, że twoim obowiązkiem jest dopilnowanie regularnych wizyt kowala i weterynarza. Ty również chodzisz na badania kontrolne, i również obcinasz paznokcie. Różnica polega na tym, że koń z niedopilnowanymi, przerośniętymi kopytami, będzie chorował, i to poważnie. Stanie się osowiały i straci apetyt. A nawet padnie. Nie warto ryzykować. Nie eksperymentuj samodzielnie. Tak, jak nie odważyłbyś się zaprojektować, nie mając stosownej wiedzy, butów ortopedycznych dla człowieka, tak nie bierz się za końskie kopyta jeśli się na tym nie znasz. Lepiej aby zrobił to fachowiec. 


Zanim więc kupisz konia, dowiedz się jak najwięcej o kowalach w twojej okolicy, oraz poszukaj weterynarza który zajmuje się dużymi zwierzętami, aby uniknąć w przyszłości przykrych niespodzianek. Jakie przedmioty będą mi potrzebne? Z pewnością przedmioty do pielęgnacji koni. Zgrzebło, szczotka z miękkiego oraz z twardego włosia, grzebień, nożyczki, kopystka, pędzel do smarowania kopyt. Warto zaopatrzyć się również w środek przeciwko owadom, oraz dobry smar do kopyt. Warto mieć przynajmniej 2 kantary, by w razie konieczności móc jeden wyprać. Oraz, by nie mieć kłopotu jeśli któryś ulegnie zniszczeniu. Potrzebny będzie również uwiąz. I, niestety, bat. Piękny byłby świat, w którym wszystko odbywa się na zasadzie dobrowolności, ale koński świat z pewnością taki nie jest. Bat nie musi, i nie powinien być narzędziem do bicia, a wskazówką. Ale to już zależy od samego konia. 


Oprócz tych, oczywistymi narzędziami będą: Widły, grabie, szeroka łopata oraz taczka :) Dobrze jest też mieć derkę polarową, na wszelki wypadek. Osobiście derek przeciwdeszczowych nie stosuję. Im bardziej wydelikatnisz swojego konia, tym jego odporność będzie niższa. Nie zaszkodzi również zawczasu zakupić moskitiery, by koniowi nie dokuczały owady lecące do oczu. Już wszystko wiem, jadę kupić konia! Jeśli zdecydowałeś już, którego dzielnego rumaka chcesz wybrać, nie pozostaje nic innego jak wprowadzić go do jego nowego domu. Nie kupuj konia w worku! Zanim się zdecydujesz i wpłacisz hodowcy zaliczkę, jedź obejrzeć konia, najlepiej razem z weterynarzem lub znajomym hodowcą. Albo i z jednym i z drugim. Podczas gdy pierwszy oceni stan zdrowia, drugi podpowie ci, czego po koniu oczekiwać i na ile rokuje na przyszłość. Zainteresuj się koniecznie pochodzeniem konia. Jeśli ma - obejrzyj jego rodowód i sprawdź, jak sprawowali się rodzice i dziadkowie. To pokrótce przybliży ci, czego możesz się po koniu w przyszłości spodziewać. Nie daj się zbyć wymówkami o chwilowy brak paszportu, dosyć niestety częstymi ostatnimi czasy. Sprzedający ma obowiązek sprzedać ci konia wraz z jego dokumentami, i MUSI te dokumenty mieć. 


Zwykle niewinne "paszport doślę panu później" oznacza tak naprawdę "paszport nie istnieje naiwniaku, kupuj i znikaj". Musisz wiedzieć czy i jak koń był leczony, kiedy był ostatnio odrobaczany, czy był szczepiony. Masz prawo sprawdzić, jak koń reaguje na jeźdźca, oraz czy jest spokojny podczas pielęgnacji. Jeśli koń ma problem z podawaniem nóg, gryzie, nie reaguje na łydkę, nie czaruj się, że jest to "chwilowe i na widok nowej osoby". Jest to zapowiedź przyszłych problemów z koniem. Gdy już przyjedziecie do nowego domu twego rumaka, wyprowadź go najpierw na padok. Niech tam wybiega i wyszaleje cały związany z podróżą stres, a następnie na spokojnie rozejrzy się po swoim nowym domu. Dopiero gdy się tym zmęczy i uspokoi, możesz go z czystym sumieniem wprowadzić do jego stajni :)

Reklama

Zanim kupisz konia komentarze opinie

  • Emilia 2015-07-10 15:58:07

    Kupno konia to właściwie najważniejszy wybór. Nie chodzi tylko kupno byle jakiego zwierzaka, ale więź między człowiekiem, a koniem jest niesamowicie mocna, dlatego koń na którego się decydujemy, powinien nie tylko mieć wszystkie potrzebne dokumenty, ale także czy między nim, a jeźdźcem wytworzyła się więź. Na nim będziemy w końcu zdobywać kolejne medale i uczestniczyć w wyścigach!

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"