Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hella takie zasady są na każdej ujeżdżalni gdzie jest więcej koni i jeźdźców o różnym poziomiewyobraź sobie : jest 10 koni ,na których jeden potrafi dopiero kierować koniem ,drugi galopuje, trzeci uczy się wolt w kłusie itp. itd. ...jak wszyscy mają jeździć jednocześnie bez ustalonych zasad ?! to tak jak na drodze ;)
Ja uważam że takie " oczywiste " rzeczy są potrzebne , bo wiele osób nie zna zasad poruszania się po ujeżdżalnie. A to czasami naprawdę psuje mi jazdę , jak w mnie wjeżdżają : D
Ja mam takie pytanie. Gdzie respektuje się takie zasady jak: 5. Konie i jeźdźcy na liniach prostych mają pierwszeństwo przed jadącymi po łukach.6. Kto jedzie na lewą ręką, ma pierwszeństwo. Może to ja jeżdżę w dziwnych stajniach ale zazwyczaj jest tak że na ujeżdżalni jest tylko jedna grupa w której wszyscy poruszają się jednym chodem. W dodatku myślę że gdy jeżdżą osoby mało doświadczone część tych zasad nie ma najmniejszego sensu. Na przykład zasada 4. Jedzie sobie taki ludzik kłusem albo stępem a drugi galopuje w tym samym kierunku i wedle zasady ten wolniejszy ustępuje mu miejsca. Zapewne jeśli ten co jedzie kłusem nie jest dobrym jeźdźcem pojedzie i tak galopem bo jego koń jako zwierzę stadne pobiegnie za kolegą. Sama byłam w takiej sytuacji i nie skończyło się to dobrze. Zdeczka bez sensu.
To zaczyna być irytujące. Posty dodają mi się kilka razy a komentarze nie chcą w ogóle! Teraz właściwy komentarz:Ja mam takie pytanie. Gdzie respektuje się takie zasady jak: 5. Konie i jeźdźcy na liniach prostych mają pierwszeństwo przed jadącymi po łukach.6. Kto jedzie na lewą ręką, ma pierwszeństwo. Może to ja jeżdżę w dziwnych stajniach ale zazwyczaj jest tak że na ujeżdżalni jest tylko jedna grupa w której wszyscy poruszają się jednym chodem. W dodatku myślę że gdy jeżdżą osoby mało doświadczone część tych zasad nie ma najmniejszego sensu. Na przykład zasada 4. Jedzie sobie taki ludzik kłusem albo stępem a drugi galopuje w tym samym kierunku i wedle zasady ten wolniejszy ustępuje mu miejsca. Zapewne jeśli ten co jedzie kłusem nie jest dobrym jeźdźcem pojedzie i tak galopem bo jego koń jako zwierzę stadne pobiegnie za kolegą. Sama byłam w takiej sytuacji i nie skończyło się to dobrze. Zdeczka bez sensu.
sorry nie dodało mi sie za pierwszym razem więc dodaje drugi raz.Ja mam takie pytanie. Gdzie respektuje się takie zasady jak: 5. Konie i jeźdźcy na liniach prostych mają pierwszeństwo przed jadącymi po łukach.6. Kto jedzie na lewą ręką, ma pierwszeństwo. Może to ja jeżdżę w dziwnych stajniach ale zazwyczaj jest tak że na ujeżdżalni jest tylko jedna grupa w której wszyscy poruszają się jednym chodem. W dodatku myślę że gdy jeżdżą osoby mało doświadczone część tych zasad nie ma najmniejszego sensu. Na przykład zasada 4. Jedzie sobie taki ludzik kłusem albo stępem a drugi galopuje w tym samym kierunku i wedle zasady ten wolniejszy ustępuje mu miejsca. Zapewne jeśli ten co jedzie kłusem nie jest dobrym jeźdźcem pojedzie i tak galopem bo jego koń jako zwierzę stadne pobiegnie za kolegą. Sama byłam w takiej sytuacji i nie skończyło się to dobrze. Zdeczka bez sensu.
Ja mam takie pytanie. Gdzie respektuje się takie zasady jak: 5. Konie i jeźdźcy na liniach prostych mają pierwszeństwo przed jadącymi po łukach.6. Kto jedzie na lewą ręką, ma pierwszeństwo. Może to ja jeżdżę w dziwnych stajniach ale zazwyczaj jest tak że na ujeżdżalni jest tylko jedna grupa w której wszyscy poruszają się jednym chodem. W dodatku myślę że gdy jeżdżą osoby mało doświadczone część tych zasad nie ma najmniejszego sensu. Na przykład zasada 4. Jedzie sobie taki ludzik kłusem albo stępem a drugi galopuje w tym samym kierunku i wedle zasady ten wolniejszy ustępuje mu miejsca. Zapewne jeśli ten co jedzie kłusem nie jest dobrym jeźdźcem pojedzie i tak galopem bo jego koń jako zwierzę stadne pobiegnie za kolegą. Sama byłam w takiej sytuacji i nie skończyło się to dobrze. Zdeczka bez sensu.
Ale od tłumaczenia takich rzeczy również jest pewna osoba która zazwyczaj jest kobieta lub mężczyzną, ma duże doświadczenie jeśli chodzi o jeździectwo (a przynajmniej powinna mieć, gdyż wiem, że nie zawsze tka jest) nazywamy ją trenerem lub instruktorem. :) A tymczasem zgadzam się z laura65
Dla cb jest oczywiste, ale dla wielu początkujących nie, bo często po to zakładają tu Konta aby sie dowiedzieć wszystkiego. Poza tym, nie ty tu jesteś od oceniania tylko Redakcja, a redakcja przyznała mi za ten wpis 5-tkę więc ważne że im sie nie podoba a nie twojej samolubnej osobie.Sama jesteś nez sensu i ta wypowiedź.
To raczej oczywiste. Przestańcie dodawać byle jakich wpisów tylko po to, aby mieć jak największość ilość i żeby wygrać nagrodę w konkursie, bo to robi się bez sensu. Zamiast wpisywać tu jakieś potrzebne rzeczy wpisujecie tu oczywiste i z tej strony robi się śmietnik. Moim zdaniem wpis bez sensu.
Hella takie zasady są na każdej ujeżdżalni gdzie jest więcej koni i jeźdźców o różnym poziomiewyobraź sobie : jest 10 koni ,na których jeden potrafi dopiero kierować koniem ,drugi galopuje, trzeci uczy się wolt w kłusie itp. itd. ...jak wszyscy mają jeździć jednocześnie bez ustalonych zasad ?! to tak jak na drodze ;)
Ja uważam że takie " oczywiste " rzeczy są potrzebne , bo wiele osób nie zna zasad poruszania się po ujeżdżalnie. A to czasami naprawdę psuje mi jazdę , jak w mnie wjeżdżają : D
Ja mam takie pytanie. Gdzie respektuje się takie zasady jak: 5. Konie i jeźdźcy na liniach prostych mają pierwszeństwo przed jadącymi po łukach.6. Kto jedzie na lewą ręką, ma pierwszeństwo. Może to ja jeżdżę w dziwnych stajniach ale zazwyczaj jest tak że na ujeżdżalni jest tylko jedna grupa w której wszyscy poruszają się jednym chodem. W dodatku myślę że gdy jeżdżą osoby mało doświadczone część tych zasad nie ma najmniejszego sensu. Na przykład zasada 4. Jedzie sobie taki ludzik kłusem albo stępem a drugi galopuje w tym samym kierunku i wedle zasady ten wolniejszy ustępuje mu miejsca. Zapewne jeśli ten co jedzie kłusem nie jest dobrym jeźdźcem pojedzie i tak galopem bo jego koń jako zwierzę stadne pobiegnie za kolegą. Sama byłam w takiej sytuacji i nie skończyło się to dobrze. Zdeczka bez sensu.