Reklama

Zaufać...

29/03/2010 22:24
Dzisiaj nie była zbyt piękna pogoda, w szkole zamulałam od rana i zawaliłam, najprawdopodobniej, prace klasową z biologi....ale to nic! Wróciłam do domu i postanowiłam pójść wypuścić na padok mojego konia. Kuba to koń pociągowy i nieźle śmiga w bryczce czy sankach. Ma czasami swoje humorki i jest mega nieznośny. Często tuli uszy i bywa, że boi się wiatru ale jest kochany. Moja mysza długo przechadzała się po szarej łące, aż wreszcie znudziło się jej chodzenie i zaczął galopować po mokrym pastwisku. Wyobrażacie sobie jak musi wyglądać łąka gdy przebiegnie po niej koń, który waży 800 kg? Strasznie poryta.
Tata już mi zapowiedział, że sama porównam pastwisko...jakaś masakra.
Dla mojego niegrzecznego i kochanego konia zrobię wszystko i jak będzie trzeba to porównam...:d
Zaufałam dzisiaj Kubie. Czasami boję się go pogłaskać, bo ma dziwne pomysły i łapie zębami, ale dziś było inaczej. Nic mi nie zrobił i nawet nie tulił tak bardzo uszu...To taki koń, ma temperament ale i swoje za uszami! :)
A teraz idę spać...mam nadzieję, że przyśni mi się książę na białym rumaku! Ihaha :d
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama