Hej, dość długo mnie nie było... ale co tam;p A więc 02 kwietnia jechałam na zawody ujeżdżeniowe do Rywala, w Grudziądzu:) Wstałam rano o 5, bo musiałam być w stajni przed 7 aby nakarmić i napoić konie. Na szczęście szybko się z tym uporałam i pozostało mi czekać na resztę osób jadących na zawody:) Gdy wszyscy byli, wyczyściliśmy konie- Kubę i Valla ( ja oczywiście Kubę;*). Koło 11 wyjeżdżaliśmy:) Transport bez problemowy i przed 12 byliśmy w Rywalu:) Ja jechałam program L, a ten konkurs rozgrywany jako drugi(i w tym przypadku ostatni^^). Kuba bardzo ładnie chodził na rozprężalni. Miałam jeden przejazd na Kubie i jeden na Vallu. Pierwszy na Kubie: oczywiście Kuba bardzo ładnie szedł, 3 pkt karne:) (jednak na zawsze żywiołem Kuby będą skoki:)) Na Vallu gorzej, chyba dla tego, że dużo mniej go znam nież Kubę, 4,5 pkt karnego. Ostatecznie na Kubusiowym II miejsce;D Po zawodach podjechaliśmy pod Mc"donald"a i jedna osoba wyskoczyła po "zakupy". I to co mi sie nasunęło na myśl po tych zawodach to to że jednak swój koń zawsze lepszy;D
Komentarze