Hej, Wczoraj mimo mrozów, stwierdziłam że czas odwiedzić konie. Gdy byłam już blisko stajni, zauważyłam że konie dziś biegają po łące, co mnie bardzo ucieszyło bo nigdy nie mogłam trafić żeby sobie biegały :) Gdy weszłam na łąkę Max i Parol brykały, gdy Parol tylko zobaczył że ktoś wszedł na ich `terytorium` od razu do mnie pod kłusował :) Śmiesznie wyglądał bo miał całe swoje czarne chrapki w śniegu. Obwąchał mnie, sprawdził mi kieszenie czy nie mam przypadkiem dla niego jakiejś marchewki, chwilkę pojadł przy mnie trawkę i gdy zobaczył nadal wariującego Maxa, odwrócił się do mnie zadkiem i galopował razem z nim.
Poszłam się przywitać z resztą koni, najmilej byłam widziana przez Argona i Cantera, Gala jak to Gala kuliła uszy że ktoś do niej przyszedł i udawała groźną, Heretyk jak zobaczył że zmierzam w jego kierunku uciekał w inne miejsce, a Ahab robił wokół mnie wolty w galopie :D Mimo tego że było zimno tak je obserwowałam dobrą godzinkę. Porobiłam im fotki telefonem które wstawię. Miło widzieć jak chociaż kogoś cieszy śnieg, bo ja już zdecydowanie mam go dość. Trochę wczoraj wymarzłam, dziś też chciałam iść, ale gdy zobaczyłam temperaturę to zdecydowanie mi się odechciało! :)
Komentarze