Reklama

Zimowe szaleństwa

17/01/2014 14:54

U nas zima pełną parą. W nocy napadało z 5 cm śniegu, a z rana miło zaskoczył nas padający śnieżek. Plany na weekend? Zima kojarzy mi się z kuligami. Zapewne w sobotę, bądź niedziele przez okno będę widziała piszczące dzieci, które dzielnie trzymają się sanek ciągnących przez ciągnik, bądź samochód. Już widzę moje podekscytowane koniki, które wpatrują się w ciąg sanek przejeżdżających zaśnieżoną drogą. Takie widoki tylko raz do roku. I raz do roku mogę sobie pozwolić na mini kulig z udziałem mojego najmniejszego, a zarazem najbardziej upartego kucyka. Oczywiście zawsze i wszędzie staram się zaznaczać o jak najrozsądniejszej z dostępnych metod zamontowania sań, bądź dla małej satysfakcji sanek. Bo takie rzeczy tylko w Polsce. Nie będę się tu rozpisywać i udowadniać jak bezpiecznie zrobić sobie mini kulig, bo ile osób tyle pomysłów. Ważne, by ani kucykowi ani innej istocie nie zrobić krzywdy, a co najważniejsze nie zrazić nikogo do tak wspaniałych zimowych szaleństw. Poza kuligami co roku w miarę możliwości i zasobu śniegu staram się stworzyć jakieś arcydzieła ze śniegu, oczywiście na padoku. I nie przeszkadza mi, że po pewnym czasie mój bałwan straci nosek i oczka, no i że pozbędzie się rączek, które zostaną rozszarpane i pogryzione przez przypadkowych osobników relaksujących się na padoku. W końcu to zima. Liczy się dobra zabawa, a przede wszystkim dobry humor i dla trochę nadgorliwych istot rozsądek. Daria W. Hejnowska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama