Temperatura w okolicy zera, ale promienie słoneczne podgrzewają atmosferę. W taką pogodę jazda konna sprawia mi niesamowitą przyjemność. Uwielbiam to uczucie, wiem że jest zimno, ale czuje wewnętrzne ciepło. Z końskich chrap w każdym oddechu wydobywa się para, a pod kopytami słychać skrzypiący śnieg. Jazda konna zimą może być przyjemniejsza niż niektórym się wydaje. Zamiast skupiać się na mrozie, lepiej zaopatrzyć się w ciepłe rzeczy, rajstopy pod bryczesy, czapkę pod kask, dwie pary rękawiczek i możemy ruszać w piękny i niecodzienny teren. Konie na śniegu radzą sobie znakomicie, ich cztery nogi zapewniają dwa razy lepsze podparcie niż mamy my. Delektując się zimową jazdą warto zwrócić uwagę na rozgrzewkę. To dla mnie szczególnie ważne, ponieważ warstwa śniegu w niektórych miejscach może być cieńsza niż w innych w związku z czym część kopyta może trafić na twarde podłoże. Odpowiednie rozgrzanie ścięgien i wiązadeł pozwoli nam na bezpieczne przeprowadzenie konia w prawie każdy zimowy teren:) Zimą wszystko wygląda inaczej, część ścieżek znika zupełnie, a pojawiają się nowe, na śniegu widać, że dzikie zwierzęta nadal egzystują i że jest ich pełno w naszych lasach. Zimowy teren w taką piękną pogodę polecam każdemu:)!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Też wybrała bym się w teren ale nie mam konia ale za to mam bardzo niegrzecznego choć słodkiego kucyka o imieniu Lukas.
Koniarka0, mi też :) U mnie śniegu w ogóle nie ma :P
Jak tak to czytam to aż mi się zachciało w teren jechać... ale niestety śniegu jest już bardzo mało hehe.
Też wybrała bym się w teren ale nie mam konia ale za to mam bardzo niegrzecznego choć słodkiego kucyka o imieniu Lukas.
Koniarka0, mi też :) U mnie śniegu w ogóle nie ma :P
Jak tak to czytam to aż mi się zachciało w teren jechać... ale niestety śniegu jest już bardzo mało hehe.