Reklama

Znaczenie gospodarcze koni

galopuje.pl
16/08/2010 15:51
Znaczenie gospodarcze koni, a także sposoby ich wykorzystywania zmieniały się na przestrzeni wieków zależnie od etapu cywilizacji człowieka. Pierwotną formą wykorzystywania było spożywanie mięsa upolowanych dziko żyjących przodków konia, natomiast od udomowienia przez całe wieki, aż do czasów współczesnych, konie służyły celom wojennym. Używane też były i są jako środek lokomocji pod wierzchem i w zaprzęgu, jako siła pociągowa w rolnictwie, transporcie, w zrywce drzew w lesie, itp.
Jedną z ważnych zalet koni jako siły pociągowej jest ich przydatność do pracy na złych drogach, w błocie, w głębokim śniegu, na mokradłach oraz w górach. Duże zastosowanie koni wynika także z faktu, że zależnie od potrzeby można je łączyć w zaprzęgi wielokonne. Konie dostarczają również wiele cennego nawozu organicznego, a z poddanych ubojowi po utracie zdolności do pracy uzyskuje się mięso konsumpcyjne i inne wartościowe produkty poubojowe.

Wielostronne zalety konia jako siły pociągowej przyczyniły się do tego, że odegrał on dominującą rolę w rolnictwie wielu krajów. Obecnie ma on jeszcze duże zastosowanie w gospodarstwach słabo zmechanizowanych jako siła uzupełniająca pracę ciągników, a w szeregu krajów biednych nadal pozostaje jednym z głównych źródeł siły pociągowej.

Motoryzacja i mechanizacja rolnictwa szczególnie silnie rozwinęła się po drugiej wojnie światowej, co spowodowało wyeliminowanie koni przede wszystkim z wojska, transportu wielkomiejskiego i długodystansowego oraz ciągle postępujące ograniczenie ich liczby w rolnictwie szeregu krajów. W tym okresie obserwuje się gwałtowne zmniejszenie pogłowia koni w wielu krajach Europy, a także w Ameryce Północnej i w Australii.

W 1970 r. na świecie było 69,3 mln koni, 20 lat wcześniej 75,2 mln, natomiast w 1910 r.94,4 mln.

Około 85% pogłowia koni na kuli ziemskiej stanowią prymitywne konie miejscowe, a tylko 15% - konie ras kulturalnych, hodowane głównie w Europie i Ameryce.

Nieco mniejsza redukcja pogłowia koni niż w krajach kapitalistycznych nastąpiła w tych krajach socjalistycznych, które przeszły w rolnictwie na gospodarkę uspołecznioną: Bułgaria - z 511 tys. do 182 tys., Czechosłowacja - z 613 tys. do 144 tys., NRD - z 696 tys. do 148 tys., Węgry - z 665 tys. do 231 tys. i ZSRR - z 12800 tys. do 7522 tys. Natomiast w tych państwach, gdzie istnieje drobna własność rolna, zmiany te zachodzą w małym stopniu: w Jugosławii - z 1063 tys. do 1056 tys. i w Polsce - z 2673 tys., z czego ok. 96,4% utrzymano w gospodarstwach indywidualnych, 3,3% - w gospodarstwach państwowych i 0,3% w gospodarstwach uspołecznionych.

Rola konia w rolnictwie jest wyraźnie określona i ustabilizowana. Służy do wykonywania prac niedostępnych dla ciągnika i człowieka, oraz stanowi rezerwę w sytuacjach utrudniających lub uniemożliwiających pracę pojazdów mechanicznych. Zmniejszenie liczby koni poniżej dopuszczalnego poziomu prowadzi do zwiększenia kosztów własnych związanych z wykonywaniem poszczególnych prac i do pogorszenia ekonomiki gospodarstw. Dlatego też przy racjonalnym likwidowaniu nadmiaru koni w Polsce trzeba liczyć się z tym, że pewna ich liczba jest niezbędna w kraju nawet przy dalekim postępie mechanizacji.

Zastąpienie trakcji konnej w wielu dziedzinach życia ciągnikiem lub samochodem zmieniło zapotrzebowanie na typy koni. Zostały zlikwidowane lub znajdują się w studium likwidacji stępaki (bardzo ciężkie konie, o ciężarze 1000 kg i więcej), jako już zbędne. Wzmaga się tendencja do produkcji koni roboczych, tanich w utrzymaniu i łatwych w obsłudze, a przy tym szybkich. Wzrasta również zapotrzebowanie na różne typy koni wierzchowych. Z wymienionych względów dalsza praca nad poprawą poziomu naszego pogłowia koni i nad doskonaleniem ich hodowli jest celowa, dlatego państwo nadal utrzymuje stada ogierów i stadniny koni oraz popiera hodowlę odpowiednich koni w terenie.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Monina 2012-05-03 08:29:40

    Wszystko jest ok,ale nie podoba mi się fakt,że pisze się o końskiej starości w taki sposób,brzmi to tak jakby z powodu naturanego procesu życiowego jaką jest właśnie ta starośc wyrzucało się je do kosza,jak zużyty długopis czy kartkę papieru!...Konie są wyjątkowymi zwierzętami domowymi,z którymi można nawiązac wyjątkową relację w ciągu życia.Praca pracą(za co powinniśmy je dodatkowo szanowac,bo ani kaczka ani kura wozu dla naszego dziadka z miasta do miasta nie ciągneła),ale poza nią sama przyjemnośc jazdy.Możliwośc przebywania z takim silnym a zarazem delikatnym i czułym zwierzęciem,które świadome swojej siły mogłoby nas zabic na miejscu a tuli głowę pod kurtkę...coś niesamowitego.Konie pracujące z niepełnosprawnymi dzieciakami...w głowie mi się nie mieści jak można wogóle myślec o tak prymitywnym traktowaniu tych zwierząt jakim jest rzeźnia!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama