Konie to zwierzęta stadne, jeśli zrozumie się konie to współpraca z nimi będzie łatwiejsza i efektowniejsza. Konie zachowały po swoich dzikich przodkach instynkt. Coś w rodzaju naszej intuicji. Ale o ile my intuicję zwykle ignorujemy dla koni instynkt jest jedna z najważniejszych rzeczy, którymi się kierują. Ucząc czegoś nowego konia powinno się to wykorzystać, a wtedy osiągnie się duży sukces.
Wielu osobom wydaje się, że konie są jak ludzie, myślą tak samo itd. Oczywiście są podobieństwa, ale konie są jednak zwierzętami i trochę inaczej patrzą na pewne rzeczy. Konie z natury są bardzo łagodne. W naturalnym środowisku rzadko agresywnie się zachowują. Wolą uciec niż narażać się na niebezpieczne starcie. Ich głównym celem jest przetrwanie. Aby się im to udało muszą należeć do stada. Każdy pasący się koń patrzy w innym kierunku więc drapieżca z łatwością zostanie dostrzeżony, a poza tym będzie się bał zaatakować większą liczbę zwierząt. Koń ma zatem silny instynkt przynależnosci do grupy. Stado dba o siebie i zawiązuje miedzy sobą przyjaźnie. Mają także rytuały: najpierw dotykają sie chrapami, a jeśli żaden nie zaprotestuje zaczynaja sie wiskać i czyscić. Nos i pysk konia to miejsca, które dotknie, aby sprawdzić towarzysza, wyczuc jaki jest dopiero potem przepusci go dalej. Warto o tym pamietać podchodząc do zwierzęcia. Konie potrzebuja towarzyszy! Jest to tak silnie zapisane w ich instynkcie, że odilozowane od innych koni będą nawiązywać przyjaźń z człowiekiem, a nawet innymi zwierzetami typu kozy czy krowy. Są w stanie nawiazać wieź z kazdym stworzeniem. Dlatego jeśli ktoś ma tylko jednego konia, a sam nie spedza z nim wiele czasu to niech zadba, aby ten koń miał towarzystwo w postaci innego roslinożercy. Mozliwa jest nawet przyjaźń konia z drapieżnikiem (kotem czy psem), ponieważ nie stanowi on wiekszego zagrozenia dla konia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kasiu - wnioski jestem z lasu sa jak zawsze - daleko idące - ma Cię być stać na stado lub pensjonat :)) B Z D U R A na na kołach i resorach !!! Zarówno człowiek, koń jak i pies to stworzenie stadne - żadne z nich nie przestaje być sobą mimo braku stada, o ile żyje w pojedynkę w warunkach godziwych. Koń jak wiele istot kierujących się instynktem wszystko rozgranicza dążeniem do wygody i unikaniem niewygody. Rożnie już w moim życiu bywało - miałam stado koni, miałam pojedyncze "własnego chowu", teraz mam pojedyncze /dwie po kolei/ "cudzego chowu". Oczywiście koń oddzielony od stada - tęskni, ale to jeszcze nie oznacza, że będzie nienormalny, czy gorszy. jedna tylko zasada pozostaje niezmienną - nie można w pojedynkę trzymać odsadka, czy młodego konia /tak do ok. 3 lat/ - to po prostu jeszcze dziecko, czy młodziak, który nie radzi dobrze z samotnością - tu analogia do ludzi czy innych istot stadnych jest bardzo adekwatna. Kasiu - gratuluję tematu i jego prezentacji, małymi niedociągnięciami nie przejmuj się - nikt nie jest doskonały...
Aha. Czyli wniosek taki - nie stać cie na dwa konie tylko na jednego wiec nie mozesz go kupic. Okey...
Zgodzę się z jestemzlasu. Człowiek nie zapewni koniowi takiego towarzystwa jak drugi koń. Wyobraź sobie, że musisz spędzić całe życie bez towarzystwa ludzi, tylko przykładowo kota-jasne, lepsze to, niż zupełny brak towarzystwa, ale wolałabyś w takiej sytuacji porozmawiać z człowiekiem. Koza też nie zapewni odpowiedniego towarzystwa-od kiedy w internecie zaistniała sławna Iza i Pampero, wszyscy w internecie mówią, że towarzyszem dla konia może być koza, a przecież sama Iza mówi, że chce dokupić dla Pampera innego konia (hucuła lub szetlanda), ponieważ w czasie studiów nie będzie miała tyle czasu, ile dotychczas ;)
Jeśli kogoś stać na 1 konia to oczywiście może go sobie kupić, ale nie powinien go trzymać samego w stajni. Istnieją przecież pensjonaty. Człowiek nie zastąpi koniowi stada, choćby przez pół dnia łaził na czworakach po pastwisku i żuł trawę. Trzeba dorosnąć i się z tym pogodzić, przedłożyć w końcu dobro konia nad swoją wygodę.
Bardzo mi się podoba twój artykuł ponieważ jest taki szczegółowy =D
Otóż nie mogę się z tym zgodzić. Jestemzlasu uważasz, ze jak kogoś stać tylko na 1 konia to nie może go kupić, bo nie zapewni mu stada? Dużo czasu to po kilka godzin dziennie, a znam osoby, które tyle spędzają w stajni czy na pastwisku. A co do roślinozercy to faktycznie trochę nie dopowiedziałam, ale uznałam, że wszyscy rozumieja, że chodzi o coś w rodzaju kozy.
A jeśli ktoś ma jednego konia, ale spędza z nim dużo czasu (ile to jest dużo czasu?), to już nie musi mu zapewniać towarzystwa "innego roślinożercy"? Jak to się ma do tytułu tego wpisu? I czy to może być dowolny roślinożerca - np. królik? To, że koń jest zwierzęciem stadnym oznacza przede wszystkim, że potrzebuje STADA. Nie człowieka, nie kota, ale innego konia.
Naprawdę ciekawy, a przyznam, że zrozumienie to podstawa! Odrobina wiedzy, cierpliwość i mnóstwo czasu spędzonego w stajni, a nagle zaczynamy rozumieć czemu koń zachowywał się tak a nie inaczej. Sama się o tym przekonałam z Ateną. Zaczynamy łapać, jaki jest koń i co znaczą jego gesty. Artykuł naprawdę świetny! Oczywiście daje 5!
Kasiu - wnioski jestem z lasu sa jak zawsze - daleko idące - ma Cię być stać na stado lub pensjonat :)) B Z D U R A na na kołach i resorach !!! Zarówno człowiek, koń jak i pies to stworzenie stadne - żadne z nich nie przestaje być sobą mimo braku stada, o ile żyje w pojedynkę w warunkach godziwych. Koń jak wiele istot kierujących się instynktem wszystko rozgranicza dążeniem do wygody i unikaniem niewygody. Rożnie już w moim życiu bywało - miałam stado koni, miałam pojedyncze "własnego chowu", teraz mam pojedyncze /dwie po kolei/ "cudzego chowu". Oczywiście koń oddzielony od stada - tęskni, ale to jeszcze nie oznacza, że będzie nienormalny, czy gorszy. jedna tylko zasada pozostaje niezmienną - nie można w pojedynkę trzymać odsadka, czy młodego konia /tak do ok. 3 lat/ - to po prostu jeszcze dziecko, czy młodziak, który nie radzi dobrze z samotnością - tu analogia do ludzi czy innych istot stadnych jest bardzo adekwatna. Kasiu - gratuluję tematu i jego prezentacji, małymi niedociągnięciami nie przejmuj się - nikt nie jest doskonały...
Aha. Czyli wniosek taki - nie stać cie na dwa konie tylko na jednego wiec nie mozesz go kupic. Okey...
Zgodzę się z jestemzlasu. Człowiek nie zapewni koniowi takiego towarzystwa jak drugi koń. Wyobraź sobie, że musisz spędzić całe życie bez towarzystwa ludzi, tylko przykładowo kota-jasne, lepsze to, niż zupełny brak towarzystwa, ale wolałabyś w takiej sytuacji porozmawiać z człowiekiem. Koza też nie zapewni odpowiedniego towarzystwa-od kiedy w internecie zaistniała sławna Iza i Pampero, wszyscy w internecie mówią, że towarzyszem dla konia może być koza, a przecież sama Iza mówi, że chce dokupić dla Pampera innego konia (hucuła lub szetlanda), ponieważ w czasie studiów nie będzie miała tyle czasu, ile dotychczas ;)