Reklama

Żywienie koni pracujących

09/10/2015 13:36


Dietetyka koni to obecnie temat bardzo modny. Na Świecie publikowane są liczne badania na temat wpływu diety na końskie zdrowie i wydolność fizyczną. W Polsce niestety, do dnia dzisiejszego pokutuje przekonanie, że koniom pracującym wystarczy dobrej jakości siano i owies. Efekt jest taki, że spora część koni jest eliminowana z użytkowania, z powodów wydawałaby się nie związanych z żywieniem, takich jak: przewlekłe problemy z układem ruchu, szczególnie z kopytami, choroby mięśni, choroby metaboliczne, „krnąbrny temperament”, czy wreszcie niemożność osiągnięcia oczekiwanej wydolności organizmu. 

Reklama


Nierzadko, większości tych problemów można by było uniknąć stosując odpowiednią dietę. W naszym klimacie, owies jest najtańszym zbożem w uprawie i dosyć dobrze tolerowanym przez konie, dlatego tak chętnie używany jest jako źródło szybko uwalnianej energii. Jednak czy wszystkie konie tego potrzebują? 


W Polsce konie wykorzystywane są w rekreacji i w sporcie. W każdej z tych dziedzin konie mogą być użytkowane w różnym stopniu i na różne sposoby. Do użytkowania rekreacyjnego zalicza się zarówno pracę w szkółce przez 2-3 godziny dziennie, jak i terenowe rajdy konne, trwające nawet kilkanaście godzin dziennie. Do dyscyplin sportowych zalicza się: ujeżdżenie, skoki przez przeszkody, WKKW, rajdy długodystansowe, powożenie, woltyżerkę. Istnieją jeszcze dyscypliny western i rodeo, gonitwy płaskie, przeszkodowe i płotowe. Każdy rodzaj użytkowania wymaga od konia innego rodzaju aktywności fizycznej, zatem proporcje poszczególnych źródeł energii powinny być inne. 

Reklama


Konie jako zwierzęta roślinożerne potrafią pozyskiwać energię z:

- glukozy, której źródłem jest głównie skrobia i cukry proste, zawarte w ziarnach zbóż;

- lotnych kwasów tłuszczowych (LKT), produkowanych dzięki fermentacji włókna, przy udziale flory bakteryjnej i pierwotniakowej bytującej w jelicie ślepym i grubym konia;

- kwasów tłuszczowych, pochodzących z trawienia pasz o wysokiej zawartości tłuszczów roślinnych (nasiona roślin oleistych, otręby ryżowe, zarodki zbóż)

- aminokwasów, pochodzących z białek, zawartych w niemal wszystkich paszach gospodarskich, ale w różnej ilości i o różnej jakości. 

Reklama


Podstawą żywienia każdego konia powinna być pasza objętościowa (siano, sianokiszonka, trawa) obfitująca we włókno, ponieważ to LKT stanowią główne źródło energii dla koni. Odpowiednia podaż włókna w diecie jest niezbędnym czynnikiem gwarantującym zdrowie konia.


W przypadku najpopularniejszej w Polsce paszy objętościowej, siana, podaż nie powinna być niższa niż 1,5% masy ciała konia. Co oznacza, że koń o masie 500 kg, NIE MOŻE otrzymać mniej nić 7,5 kg siana na dobę.


Dobrej jakości siano lub pastwisko plus lizawka, ewentualnie koncentrat wit-min, w zupełności pokrywają potrzeby koni niepracujących lub lekko pracujących. Jednak, gdy od konia wymaga się większego wysiłku, niskokaloryczna pasza objętościowa nie wystarczy.

Reklama


Rodzaj dostarczanej paszy, a tym samym rodzaj uzyskiwanej z niej energii jest ściśle związany z rodzajem użytkowania. Dyscypliny dynamiczne, wymagające szybkości, intensywnego wysiłku przez krótki czas wymagają dostarczenia szybkouwalnianej energii. Dla takich koni odpowiednia będzie mieszanka treściwa, bazująca na ziarnach zbóż. Jednak ze zbożami bardzo trzeba uważać ! Po pierwsze zawierają wysoki % NSC – niestrukturalnych węglowodanów (owies = 50-60% NSC), które powodują nagły wzrost glukozy i insuliny we krwi. Powtarzające się, gwałtowne skoki insuliny u koni mogą doprowadzić do: insulinooporności (redukcji wrażliwości tkanek na insulinę; glukoza nie może przedostać się do komórek), co z kolei grozi miopatiami (chorobami mięśni). Ponadto przekarmianie paszami skrobiowymi grozi dysfunkcją przewodu pokarmowego (zakwaszenie treści jelita grubego i wymieranie pożytecznej flory bakteryjnej). Prowadzi to do kolek, wrzodów, ochwatu kopytowego. 

Reklama


Zboża powinny być podawane koniom po obróbce mechanicznej (gniecione, śrutowane) lub mechaniczno-termicznej (ekstrudowane). Łupina zbóż (szczególnie jęczmienia i kukurydzy), są praktycznie niestrawne dla końskiego przewodu pokarmowego, nie rozgryzione ziarna zostają wydalone. Ponadto nowoczesne procesy obróbki zwiększają strawność i dostępność skrobi zawartej we wnętrzu ziarna. Zboża nie powinny być podawane jako samodzielny posiłek. Zawsze muszą być „rozcieńczone” produktem o wysokiej zawartości włókna (np. wysłodki buraczane, sieczka ze słomy lub z traw, łuska słonecznika). Chroni to przewód pokarmowy przed nadmiernym zakwaszeniem. 

Reklama


Bardzo cennym źródłem energii dla koni mogą być tłuszcze. Produkty obfitujące w tłuszcze i korzystne dla koni to oleje roślinne, nasiona roślin oleistych (len, słonecznik), zarodki zbóż, otręby ryżowe. Organizm konia musi przystosować się do czerpania energii z tłuszczu, zajmuje to ok. 2-3 miesiące. Dieta bogata w tłuszcz jest niezwykle korzystna dla koni poddawanych wysiłkom długotrwałym, o umiarkowanej intensywności, ponieważ tłuszcze są źródłem energii, która jest uwalniana w małych porcjach, ale przez dłuższy czas. 

Reklama


Zapotrzebowanie na białko zwiększa się nieznacznie wraz ze wzrostem intensywności treningu. Konie potrafią czerpać energię z aminokwasów, jednak nie jest to znaczące źródło energii dla nich. Białko przede wszystkim pełni funkcję budulcową (buduje mięśnie i układ kostno-stawowo-więzadłowy), stąd wyższe zapotrzebowanie związane z regularnym wysiłkiem fizycznym. Bilansując białko w diecie koni, nie tyle ważna jest ilość, co jego jakość, czyli odpowiednia zawartość aminokwasów egzogennych (nie mogą być syntetyzowane przez organizm). Siano i trawa charakteryzują się bardzo zmienną zawartością białka oraz zmienną zawartością aminokwasów (zależy od gatunków traw, pory roku, pory zbioru). Owies posiada bardzo ograniczoną wartość biologiczną białka (niska zawartość lizyny, metioniny, treoniny i tryptofanu), dlatego u koni karmionych owsem i sianem bez udziału roślin motylkowatych, można spodziewać się niedoborów aminokwasów egzogennych. Spośród pasz dla zwierząt lucerna jest zwana królową roślin motylkowatych, ze względu na to, że posiada bardzo wysoką wartość biologiczną białka. Sieczka z lucerny lub siano z dodatkiem lucerny jest bardzo cennym składnikiem końskiej diety. 

Reklama


Żywiąc konie sportowe, nie można zapomnieć o zwiększonym zapotrzebowaniu na składniki mineralne i witaminy. Trening zwiększa zapotrzebowanie na potas, sód i chlor, magnez, wapń, selen oraz witaminy B1, C i E. Pierwiastki są tracone w dużej ilości razem z potem (pot konia jest hipertoniczny w stosunku do osocza krwi, co oznacza, że stężenie pierwiastków w pocie jest wyższe niż we krwi). Natomiast witaminy C, E oraz selen to antyoksydanty, które zapobiegają uszkodzeniom komórek przez wolne rodniki (intensywniejszy metabolizm = większa produkcja wolnych rodników). Witamina B1 bierze udział w przemianach cukrów (większe tempo metabolizmu u koni pracujących. 

Reklama


Dla osób, które nie mają wiedzy lub czasu na układanie diet dla swoich wierzchowców, producenci pasz dla koni oferują gotowe mieszanki pełnoporcjowe. Można też komponować własne mieszanki dla koni, łączyć produkty w różnych proporcjach, co jednak wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy i odrobiny doświadczenia. Warto też zasięgnąć porady końskiego dietetyka, który pomoże dostosować żywienie do potrzeb konia i kieszeni właściciela.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama