Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Monika Kłosowicz bardzo mądre słowa tak właśnie powinno być, tylko my instruktorzy możemy walczyć z tymi stereotypami dotyczącymi rekreacji i nauki jazdy konnej
Tekst na pewno warty do przeczytania w formie przestrogi dla osób, które wybierają ośrodek/stajnie dla siebie lub dziecka. W stajni, w której pracuję jako instruktor również jest zasada, że jeździ się na różnych koniach przydzielanych przez instruktora. Jednak ZAWSZE konie rozdawane są na podstawie umiejętności jeździeckich i gabarytów jeźdźca. A konie do szkółki wybiera się przede wszystkim na podstawie ich charakteru. Muszą mieć na tyle cierpliwości i opanowania aby pomóc początkującym adeptom w jeździectwie. Każdy jeździec w początkowej fazie nauki ma problem z ręką, niespokojną łydką. A sposób na końską nudę na jazdach? To zależy jak instruktor poprowadzi jazdę, powinno się stawiać zadania zarówno dla jeźdźca jak i konia. Nie odbierajmy komuś szansy na realizację pasji tylko dlatego, mówiąc, że rekreacja jest zła. Dobrze prowadzony ośrodek rekreacyjny jest dobry zarówno dla jeźdźców jak i koni. Jeśli mamy doświadczenie w jeździe konnej to przekażmy ludziom informację jak wybrać stajnię rekreacyjną, na co zwrócić uwagę. Pozdrawiam
Temat w zasadzie mało adekwatny do treści, zwłaszcza przyrównując inne artykuły pisane zapewne z podobną intencją. To jak konie rekreacyjne są traktowane zależy w dużej mierze od właściciela i od instruktora (kwestia rozkłada się różnie w zależności od wielkości ośrodka jeździeckiego przede wszystkim, ale i od podejścia oczywiście). Jeździec, który przychodzi na naukę jazdy powinien być zapewniony, że koń, którego dosiada ma zaplanowany trening w sposób zrównoważony, jest przygotowany do takiej a nie innej pracy i nie dzieje mu się żadna krzywda przez to, że chodzi pod początkującymi. To instruktor jest od tego, żeby pilnować zachowań i umiejętności jeźdźca, a przede wszystkim od tego, żeby podejmować decyzje czy i kiedy osoba początkująca jest już na tyle stabilna i świadoma żeby spróbować samodzielnego kierowania koniem - bo tu bardzo często zaczyna się problem a jego skutki widoczne są właśnie w tych elementach, o których wspomniała autorka.
Przeraził mnie ten wpis, ludzie czytajcie trochę o koniach podręczników jeździeckich a nie tylko informacji na blogach. Uczcie się jeździectwa, nie dzielcie wiedzy jaką musi mieć jeździec na rekreacyjną i inną bo podstawy są te same dla wszystkich jak w ruchu drogowym jak jeżdżę po drodze samochodem rekreacyjnie to obowiązują mnie inne przepisy. Przykre że w Polsce jest tak wielu słabych instruktorów a pewnie będzie jeszcze gorzej. A podłoże to jeźdźcy sami powinni zagrabić w ramach rozgrzewki instruktor ma dużo roboty a zamiast krytykować zróbcie coś dla tych pięknych zwierząt one będą wam wdzięczne, trzeba trochę samemu zacząć kreować świat a nie krytykować, płacić i żądać
A ja mysle, ze artykul z bardzo duza porcja zdrowego rozsadku. Sam jezdze ekreacyjnie i czesto zastanawiam sie, co czuje kon, kiedy wozi na grzbiecie 10latke, a pozniej wskakuje na niego wielki dorosly facet, ktory o jezdzie wie jeszcze niewiele. Jak takiemu stworzeniu wynagrodzic ciezki zywot i nielekka prace
w zasadzie to czemu ma służyć ten wpis? Ma zniechęcic do jazdy rekracyjnej?
Pani Monika Kłosowicz bardzo mądre słowa tak właśnie powinno być, tylko my instruktorzy możemy walczyć z tymi stereotypami dotyczącymi rekreacji i nauki jazdy konnej
Tekst na pewno warty do przeczytania w formie przestrogi dla osób, które wybierają ośrodek/stajnie dla siebie lub dziecka. W stajni, w której pracuję jako instruktor również jest zasada, że jeździ się na różnych koniach przydzielanych przez instruktora. Jednak ZAWSZE konie rozdawane są na podstawie umiejętności jeździeckich i gabarytów jeźdźca. A konie do szkółki wybiera się przede wszystkim na podstawie ich charakteru. Muszą mieć na tyle cierpliwości i opanowania aby pomóc początkującym adeptom w jeździectwie. Każdy jeździec w początkowej fazie nauki ma problem z ręką, niespokojną łydką. A sposób na końską nudę na jazdach? To zależy jak instruktor poprowadzi jazdę, powinno się stawiać zadania zarówno dla jeźdźca jak i konia. Nie odbierajmy komuś szansy na realizację pasji tylko dlatego, mówiąc, że rekreacja jest zła. Dobrze prowadzony ośrodek rekreacyjny jest dobry zarówno dla jeźdźców jak i koni. Jeśli mamy doświadczenie w jeździe konnej to przekażmy ludziom informację jak wybrać stajnię rekreacyjną, na co zwrócić uwagę. Pozdrawiam
Temat w zasadzie mało adekwatny do treści, zwłaszcza przyrównując inne artykuły pisane zapewne z podobną intencją. To jak konie rekreacyjne są traktowane zależy w dużej mierze od właściciela i od instruktora (kwestia rozkłada się różnie w zależności od wielkości ośrodka jeździeckiego przede wszystkim, ale i od podejścia oczywiście). Jeździec, który przychodzi na naukę jazdy powinien być zapewniony, że koń, którego dosiada ma zaplanowany trening w sposób zrównoważony, jest przygotowany do takiej a nie innej pracy i nie dzieje mu się żadna krzywda przez to, że chodzi pod początkującymi. To instruktor jest od tego, żeby pilnować zachowań i umiejętności jeźdźca, a przede wszystkim od tego, żeby podejmować decyzje czy i kiedy osoba początkująca jest już na tyle stabilna i świadoma żeby spróbować samodzielnego kierowania koniem - bo tu bardzo często zaczyna się problem a jego skutki widoczne są właśnie w tych elementach, o których wspomniała autorka.