:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Bolesne początki


Dodano: 2013-05-23 16:03:05
: Rekreacja konna

  • eleii 2013-05-23 16:03:05

    To mój pierwszy wpis i pierwsze pytanie- czy początki jazdy konnej zawsze bolą? (Czy zawsze czuje się obtarcie w okolicy pachwin i okolic intymnych?Moze na poczatek napiszę- jestem raczej poczatkująca/ sredniojezdzaca- stęp i kłus , wlasciwie mam zrywy po np przerwie rocznej przerwie biorę kilka jazd, ktore mi sprawiaja wielka radosc ale jednoczesnie po 60 min jazdy ( a tylko trwa jazda grupowa) intensywnych cwiczen- anglezowanie, klus cwiczebny, półsiad ledwo chodzę a przy siadaniu to już wogóle... Dodam ze w stadninie jezdze na hucułach. Natomiast miesiąc temu bedac za granica wzielam sobie jazde na arabie w terenie ( prosilam o spokojna jazde mowiąc ze jestem poczatkujaca) ale jak tylko gosc zauwazyl ze panuje nad koniem zrobil z tego intensywną jazde...i znowu nie moglam siadac przez 2 dni. Czy tak jest zawsze na poczatku? Czy ja cos zle robie? Czy to wina siodla- bo czytalam ze tak tez moze byc. Prosze o rade

    odpowiedz cytuj
  • strzala80 2013-05-23 17:03:46

    Niestety ja też tak miałam na początku, że parę jazd to była udręka, ale później już było lepiej, ale żeby dwa dni nie móc siadać.. to przesada..Moim zdaniem też dużo do powiedzenia ma siodło. W niektórych łatwiej się jeździ, a w innych gorzej..

    odpowiedz cytuj
  • siskiss 2013-05-23 17:54:42

    powiem tak, jeżeli chodzi o siodło to owszem.. jedno siodło było takie, że miałam obtarcia, siniaki, i wgl.- ale przy regularnej jeździe ten problem znika. Ale prawda jest taka, że jeżeli dobrze zrozumiałam, to nie jeździsz regularnie, tylko co jakiś czas, tak ? Jeżeli tak, to nie masz się co dziwić, gdyż twoje ciało odzwyczaiło się od jazdy, siodła, zatem to normalne. Przy regularnej jeździe po pewnym czasie ten problem znika.

    odpowiedz cytuj
  • Honeonna 2013-05-23 18:28:07

    Na początku albo po dłuższej przerwie najczęściej wszystko boli, ale raczej chodzi o mięśnie i to jest w sumie normalne- trzeba wyrobić sobie albo rozruszać jeszcze raz określone części ciała. Jeśli natomiast chodzi o obtarcia, to mi jakieś tam się zdarzały, zwłaszcza kiedy też brałam kilka jazd pod rząd po dłuższej przerwie, ale nie w takiej skali jak piszesz. Ja ogólnie rzecz biorąc jestem z tych mało wrażliwych- jeździłam kiedyś nawet w dżinsach i nic mi nie było, ale dla wielu osób ubiór w czasie jazdy ma duże znaczenie. Może spróbuj następnym razem ubrać się trochę inaczej, wygodniej? Siodło też ma wpływ. Nie chodzi tylko o siodło zwyczajnie zniszczone, z twardą skórą, ale też o dopasowanie do jeźdźca. Są siodła tak twarde, że można tybinką wbijać gwoździe, siodła z bardzo szerokim, sztywnym siedziskiem, na którym jeździ się jak na drewnianej ławce, siodła z bardzo wypukłym zamkiem od puśliska i wiele innych, na których obcierają się wszyscy jak leci bez względu na umiejętności.Poza tym jest jeszcze dosiad. Zaciskanie nóg na siodle prowokuje otarcia np. na kolanach, siedzenie za bardzo "na przodzie" miednicy powoduje obcieranie się w tym miejscu. Jeśli Twój problem wynika z tego, to po nabraniu wprawy powinien minąć, chociaż oczywiście zajmie to trochę dłużej niż np. założenie czego innego na jazdę. 

    odpowiedz cytuj
  • Koniara - Adzia 2013-05-26 10:37:11

    Nie martw się, każdy reaguje inaczej, a jazda konna to taki sport do którego ciało trzeba przyzwyczaić nie tylko pod względem kondycji. Ja na początku miałam podobny problem i u mnie wynikało to raczej ze złego dosiadu, małej wprawy....jak się człowiek obija o siodło to ciężko uniknąć bólu w miejscu największego obciążenia. Ale jak mówiłam, to wynika z nieprawidłowej jazdy, bo największe oparcie powinno być na strzemionach, dosiad powinien być delikatny i być może w tym leży problem. Oczywiście ciało musi też po prostu przywyknąć.Ja może już nie mam dokładnie tego samego problemu co Ty, ale niedawno zaczęłam regularne treningi, raczej intensywne (jak dla mnie - ujeżdżenie i skoki ) i po jeździe zaczęłam odczuwać ból pleców i kolan. Podpisuję się również pod wcześniejszymi komentarzami. Ubranie, siodło, dosiad - to wszystko może wpływać na Twój stan.No i jeszcze raz - każdy reaguje inaczejno. moja koleżanka (nigdy nie jeździła) siadła raz na konia, chwilę pokłusowała, a po jeździe (ok pół godziny jazdy bez ćwiczeń - tylko próbowanie wyższego chodu co jakiś czas ) bolał ją żołądek i ogólnie źle się czuła.Także zadbaj o wygodne ubranie, staraj się delikatnie anglezować, a w ćwiczebnym podążać za ruchem konia i nie obijać się o siodło (nie wiem jak wygląda twoja jazda dlatego zakładam, że to MOŻE być powodem problemów ), a przede wszystkim daj sobie czas.Pozdrawiam

    odpowiedz cytuj
  • SrokatyArab 2013-05-26 16:37:39

    Według mnie trafiłaś na kiepskich instruktorów, którzy nie potrafili dostosować intensywności i trudności lekcji do poziomu jeźdźca. Zajechanie ucznia na pierwszej jeździe, tak żeby nie mógł chodzić kompletnie mija się z celem. Instruktor wiedząc jak długą przerwę miałaś powinien wdrażać cię do pracy stopniowo, tak jak od samego początku, najpierw krócej i spokojniej, może nawet wrócić do lonży. Wsadzanie na godzinę intensywnych ćwiczeń nierozgrzanej, nierozciągniętej osoby, której mięśnie są nieprzyzwyczajone jest dla mnie głupotą. Błędy, które jeszcze pogarszają sytuację popełniasz na pewno, ale jest to absolutnie normalne w przypadku osoby początkującej. Wygodny i dopasowany strój z pewnością pomoże, rozsądny instruktor również, ale zakwasy będą pojawiać się zawsze jeśli jazda będzie nieregularna. Najpewniejszym rozwiązaniem problemu jest po prostu systematyczna praca.

    odpowiedz cytuj
  • buba 2013-05-26 17:46:06

    Szczęście, mnie zdarzyła się taka sytuacja tylko jeden raz. Wiem ,że to boli. Byłam tak jak ty na samym początku drogi do perfekcji, po prostu początkująca. Jeździłam wtedy na dość twardym koniu. Był to bardzo intensywny trening, było dużo kłusa ćwiczebnego itp. Po tej jeździe bolało mnie to i owo,może ból zpowodowało siodło albo koń, a może i jedno i drugie. Zgodzę się z resztą, ciało przyzwyczaja się do jazdy, czasami wystarczy jedna lekcja, a czasem cztery. Myślę, że z każdym treningiem będzie u Ciebie lepiej:)

    odpowiedz cytuj
  • buba 2013-05-26 19:29:19

    przepraszam za błąd* spowodowało!

    odpowiedz cytuj
  • Warka 2013-05-28 13:19:11

    Ja jakiś czas jexdzilam tylko stepem...ale przyszedl czas żeby nauczyc sie kłusowania...a wiec w wieku 40 lat zaczęłam uczyc sie klusu... trzy dni zajęlo mi żebym doszła do siebie...ale kiedy znowu wsiadlam na kobyle zapominialam ze cos mnie boli. Dzisiaj klusuję ( co prawda slabo ) i nie odczuwam bólu. 

    odpowiedz cytuj
  • ariam 2013-05-28 21:49:46

    Na początku często boli...ALE może za bardzo trzymasz go udami? Wyluzuj trochę, usiądź wygodnie w siodło i ćwicz sobie w domu. Ćwiczenie 1 - stań w lekkim rozkroku i ściskaj uda, jak byś chciała je złączyć i trzymaj pare sekund, odpoczywaj tak by była proporcja 1:2 (np. 5 sek ćwiczeń 10 odpoczynku) i tak dalej, co jakiś czas dodawaj  ilość sekund  ćwiczeń. Spróbuj jeździć częściej. Jeśli nie raz w tyg to może co dwa? Byle by to było trochę częściej. Jeśli będziesz częściej jeździć, to będziesz również robiła postępy. I krótko mówiąc szybciej ominiesz najboleśniejsze początki.Ale UWAGA! W przyszłości też będzie bolało :)

    odpowiedz cytuj
  • redakcja 2013-05-30 15:03:55

    Okropnie zdenerwowało mnie Twoje przypuszczenie, że wszystkie Twoje problemy z jazdą konną to wina siodła. Jak wiadomo, złej baletnicy... Ale nie będę się tutaj teraz nad Tobą znęcać, przejdę do konkretów.Napisałaś, że nie jeździsz regularnie ( co roku po kilka jazd?! ), ale już nie napisałaś, jaki tego jest powód. Jeśli rzeczywiście jazda konna sprawia Ci wielką przyjemność, to dlaczego nie będziesz jeździć systematycznie? Chyba godzinkę ( jeśli chcesz widzieć w miarę szybko efekty nauki, to jest to absolutne minimum ) w tygodniu na ten cel poświęcić możesz? Bo, uświadom to sobie - przy jeździe "raz na rok" nie zrobisz postępów. Rozgrzewka, rozgrzewka i jeszcze raz rozgrzewka. Co najmniej 10 min. rozciągania przed samą jazdą - niby niewielki wysiłek, a bardzo pomocny. Dzięki temu przygotujesz ciało na duży wysiłek, mniej zmęczysz się jazdą i jednocześnie więcej się podczas niej nauczysz. No i kondycja. Z Twojego postu wywnioskować można, że u Ciebie jest ona na bardzo niskim poziomie. Co może pomóc? Jazda na rowerze ( najlepiej z kimś do towarzystwa i "w  terenie", a nie na siłowni - to daje większa motywację ), jazda na rolkach ( zimą na łyżwach ), bieganie, skakanie na skakance. Ale na pewno nie siedzenie cały czas w domu i szukanie sobie usprawiedliwień i wymówek na zjedzenie kolejnej dawki słodyczy.Jeździsz na hucułach? Świetnie - to konie bardzo miękko noszące, lecz niestety, nie zawsze nadają się do nauki dla początkujących.Wracając do siodła - rzeczywiście, jakiś wpływ może ono mieć, lecz niewielki. Odstające zamki wbijają się w wewnętrzne strony nóg, zniszczone poduszki obcierają kolana. Ale do tego można się przyzwyczaić. Co innego, jeśli jeździsz w kulbace - stanowczo odradzam początkującym taki rodzaj siodła - w szkółkach jeździeckich są one często zużyte i zniszczone, a co za tym idzie - bardzo niewygodne.A na koniec odpowiedź na pytanie tematowe: " czy początki jazdy konnej zawsze bolą?" - tak, zawsze. Poobcierane łydki, zakwasy niemal na całym ciele, bolesne siniaki - to norma. Najważniejsze, aby wytrwać i się nie zniechęcać. Bo to z czasem minie.

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"