:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Nauka od nowa kuca szetlandzkiego.Warto?


Dodano: 2014-12-15 18:05:02
: Ujeżdżenie

  • weronika2001 2014-12-15 18:05:02

    Mam kuca(mieszanka szetlanda i islandem-wysokie efektowne chody), który ma około 13 lat.Kilka late temu jeszcze chodził pod siodłem, ale potem złamał nogę.Wet powiedział że nigdy mu się nie zrośnie na tyle dobrze żeby można go było znowu dosiadać :( I wypuścił go wujek na pole razem z krowami.Ja w ten czas nie mogłam przyjechać bo miałam dużo nauki.Jednak gdy przyjechałam dostrzegłam duuużą różnicę.Kuc kłusuje bez problemu i galopuje ochoczo, goniąc cielaki po całej łące.Podczas szczotkowania zachowuje się przyzwoicie, ale cała reszta to porażka.Przede wszystkim zrobił się bardzo złośliwy.Próbuje gryźć bez powodu, kładzie uszy po sobie, czasami próbuje kopnąć.Zupełnie nie chce podawać nóg, wtedy próbuje ugryźć lub kopać.Oczywiście nie ruszam tej złamanej, ale on nie chce podać żadnej!Chciałabym go wykorzystać do nauki czyszczenia dla mojej koleżanki, ale on tak bardzo się zmienił że o matko! Próbowałam podchodzić do niego cierpliwie.Ma do mnie zaufanie, więc nie wiem co jeszcze mogę zrobić. 2.Chciałabym go lonżować, dawniej bardzo mu to pomagało.Jest to kuc pełen energii, i wydaje mi się że on po prostu się nudzi.Nie utyka na nogę.Normalnie z nią funkcjonuje, tylko dosiadać go nie można.Nie myślałam oczywiście o jakimś forsownym galopie itd.Tylko o lekkim rozprężeniu żeby jego energia choć trochę uleciała.Jak myślicie jak się do tego zabrać?

    odpowiedz cytuj
  • Honeonna 2014-12-15 22:15:23

    Myślimy, żeby zawołać weta i najpierw sprawdzić, czy czasami nie jest tak, że nie utyka tylko i wyłącznie dlatego, że od dawna nic nie robi. Może się okazać, że kontuzja podleczyła się akurat na tyle, żeby mógł sobie w miarę spokojnie pochodzić po padoku, a jakiekolwiek obciążenie pracą spowoduje, że uraz się odnowi, być może jeszcze poważniejszy. Warto pamiętać, że lonżowanie to praca na kole, co może dodatkowo obciążać nogi, zwłaszcza jeśli jest źle prowadzone. Jeśli chodzi o podawanie nóg, gryzienie itp., to oczywiście trzeba coś z tym zrobić. Może się zdarzyć, że nie chce podać żadnej nogi, bo wtedy boli go co innego, na przykład inna noga, która przejmuje więcej ciężaru, ale tego też się nie ustali tak łatwo bez weta. Żaden koń nie jest absolutnie 100% zdrowy, ale pamiętaj, że chcesz się zabrać za konia po poważnej kontuzji i nie wszystko jest tak samo jak normalnie. Jeśli przesadzisz z pomaganiem na własną rękę, możesz jeszcze zaszkodzić.

    odpowiedz cytuj
  • weronika2001 2014-12-16 19:59:42

    Honeonna, już jakiś czas temu poprosiliśmy weta by go sprawdził.Nie będzie można  go dosiadać już nigdy, to jest pewne.Kontuzja się jakby "wyleczyła" i kuc może swobodnie chodzić ,biegać itp, ale nie z obciążeniem w postaci jeźdźca na grzbiecie.Po za tym on nie tylko spokojnie chodzi na pastwisku, ale cwałuje za cielakami i próbuje je zdominować kopniakami ;) To z bólem podczas przenoszenia ciężaru na inną nogę braliśmy pod uwagę, ale jak przepraszam mam mu inaczej wyczyścić kopyta?Zresztą to nie tu zapewne leży problem, bo próbowaliśmy go wziąć na szyny(jakby takie liny które się przeplata pod brzuchem i odciążają kończyny konia po kontuzji, oraz nie pozwalają mu się zbyt dużo ruszać, żeby czegoś ponownie nie uszkodził), na których był właśnie bezpośrednio po kontuzji.Tam też już przejawiał agresywne zachowanie.Ale dobra, kwestia kopyt to jedno, ale co ze szczotkowaniem?Czasami jest tak że wszystko pójdzie jak po maśle, a czasem po prostu potrafi położyć uszy po sobie i ugryźć, lub wierzgnąć.Czasami też w ogóle nie pozwala do siebie podejść.To zależy od jego humoru.I nic nie można na to poradzić, bo bić go nie mam najmniejszego zamiaru, a w boksie po prostu odwraca się tyłem i nie pozwala wejść.No i jeszcze właśnie to zachowanie.Wcześniej był bardzo spokojny.Woziłam na nim dzieci na oprowadzankach i po prostu cudo.Był jednak bardzo energiczny i często musiałam się na nim najpierw wygalopować żeby jego energia nieco spadła.Teraz jak już pisałam chodzi tylko na pastwisku, a więc tak jakby nic nie robił, a był wcześniej bardzo pracowity i uwielbiał dzieci.A teraz jak coś mu się nie spodoba to gryzie lub wierzga.Kiedyś mój kuzyn poszedł do niego z kromką suchego chleba, a kuc rzucił się na niego galopem i przewrócił go na ziemię!Na szczęście nic się nie stało, ale to przecież stanowi poważny problem.Nie mam pojęcia jak to zniwelować, i nie mam pojęcia skąd się to u niego wzięło.Co do pracy na lonży, to myślałam raczej o tym że ja stoję pośrodku bez lonży, a on biega wokół mnie bez niczego.To mniej obciąża grzbiet.

    odpowiedz cytuj
  • Szary Pielgrzym 2014-12-18 20:06:39

    Weronika , poszukaj pomocy w najbliższym ośrodku jeździeckim . Sama nie dasz sobie rady , ponieważ brakuje Ci wiedzy i doświadczenia .A czy warto , jeżeli Ci na nim zależy to tak .

    odpowiedz cytuj
  • weronika2001 2014-12-19 19:08:07

    Niestety mieszkamy na "odludziu" gdzie nie ma stajni, ani nikogo kto mógłby mi pomóc, a nie stać mnie na opłatę profesjonalnego trenera, dlatego pytam Was o radę.

    odpowiedz cytuj
  • Szary Pielgrzym 2014-12-19 20:24:32

    To bardzo niedobrze że nie ma kto Ci pomóc . Spróbuj pod tymi adresami ,http://www.parelli-info.waw.pl/contact.php , http://www.pdmpromocja.pl/jnbt/portal/kontakt.html , opisz swój problem i wyślij , może coś podpowiedzą .

    odpowiedz cytuj
  • Sami547 2014-12-20 20:17:26

    weronika2001, napisałaś, że nie masz go zamiaru bić, ale wtedy, według mnie(!), to dla niego trochę takie "ja ją gryzę, a ona nic nie robi, więc jestem ważniejszy". Jak w stadzie. Nie mówie tu o jakimś mega biciu do krwi, czy coś, ale po prostu o pokazaniu mu, że nie akceptujesz takiego zachowania w stosunku do ciebie.

    odpowiedz cytuj
  • milena3338 2014-12-22 20:35:51

    Myślę, że po pierwsze wskazana jest konsultacja weterynaryjna. Niech obejrzy kuca jeszcze raz i wykluczy jakiekolwiek przeciwwskazania zdrowotne. Z tego co widzę, kuc bardzo zdziczał od tamtego czasu. Czy miał przy sobie inne konie? Samotność u koni jest bardzo poważnym problemem. Jeśli zależy Ci na tym kucu i chcesz go naprawić, musisz do niego dotrzeć, dowiedzieć się jakie są motywy jego zachowań. Powodów może być mnóstwo. Problemy zdrowotne, samotność, nieufność, niechęć do ludzi. Jeśli weterynarz wykluczy problemy zdrowotne zajmij się tym tak: przebywaj z nim jak najwięcej (jeśli jest to problem samotności zapewnij towarzystwo innych koni) siedź pod jego boksem, na pastwisku, towarzysz przy zabiegach weterynaryjnych, przynieś mu od czasu do czasu drobny smakołyk. Zobaczysz, że z czasem wasza więź zacznie się zacieśniać. Jeśli jednak sama nie dasz sobie rady, warto poszukać pomocy specjalisty. :) Mam nadzieję, że pomogłam i powodzenia w naprawianiu kucyka!

    odpowiedz cytuj
  • weronika2001 2014-12-23 15:17:00

    milena3338, kuc przebywał jeszcze 2 lata temu z koniem mojego znajomego, ale on niestety padł.Od tego czasu przebywa razem z bydłem i bawi się z cielakami, goniąc je.Zaprosiłam jeszcze raz wczoraj weta, ale on wykluczył wszystkie przeciwwskazania zdrowotne.Nie biję go ponieważ kładzie uszy po sobie i próbuje kopnąć. Była bardzo pracowity i uwielbiał dzieci.A teraz wydaje mi się że mu się po prostu nudzi.Wet go sprawdzał i powiedział że wszystko ok.Zastanawiałam się czy można byłoby go lonżować(np.lekki kłus i proste figura takie jak zmiana kierunku) na lonży i bez niej.Chodzę z nim już na dłuugie spacery, ale on i tak nie jest zadowolony.Zrobił się złośliwy.Potrafi nagle podczas czyszczenia skupić uszy i pogryźć lub wierzgnąć.To niebezpieczne.Co prawda do tych których zna nie robi takich figli, ale do obcych i owszem.Zresztą nawet zaczął się już do mnie "skakać".Jestem niemal pewna że to po prostu z nadmiaru energii.Kiedy pochodzę z nim na uwiązie po lesie tak z 2-4 godzin, to dopiero wtedy się uspokaja.Więc zastanawiam się czy mogłabym go lekko lonżować?Lub tym lepiej dosiąść?na krótko nie na jakąś forsowną jazdę, tylko żeby od czasu do czasu poczuł jeźdźca na grzbiecie.Mam 1,68 i ważę 46 kilo.Oczywiście wsiadłabym na niego bez siodła, żeby nie było dla niego zbyt ciężko i tylko na chwilę co o tym myślicie?Czy macie jeszcze jakieś propozycje żeby nieco uszła z niego energia?Może wtedy by się nieco uspokoił? PS:Już zaczęłam według waszych rad zacieśniać z nim więź i na razie(choć powoli) to zaczyna widać różnicę.

    odpowiedz cytuj
  • jestemzlasu 2014-12-23 22:38:43

    weronika2001 ale ty właśnie o to miałaś spytać weterynarza - czy można lonżować, czy można jeździć i jeśli tak to jak intensywnie. Jeśli on nie widzi przeciwwskazań, to po co pytasz na forum? A jeśli jednak nie spytałaś, to skąd ktoś tutaj miałby wiedzieć? A gryzienie i kopanie to nie są objawy nudy, zresztą trudno mówić o nudzie i braku ruchu, jeśli koń wychodzi regularnie na pastwisko i sobie goni cielaki. To są objawy braku szacunku, dominacji, "wchodzenia na głowę". Takiemu koniowi trzeba przypomnieć gdzie jest jego miejsce i co to znaczy dobre wychowanie. Ale do tego trzeba mieć doświadczenie i umieć odpowiednio zareagować w odpowiedniej chwili. Koń może sobie być wulkanem energii, a mimo to zachowywać się z szacunkiem wobec człowieka. Zresztą jeśli będzie możliwa tylko lekka praca, to mu to nie upuści energii bardziej niż dobre pogonienie cielaka. Jazda i wychowanie to są dwie osobne rzeczy, jedno nie zastąpi drugiego, a kuc robi się niebezpieczny.  Zakończę mantrą: znajdź fachową pomoc.

    odpowiedz cytuj
  • misio 2014-12-28 19:19:53

    Wiesz co jeżeli on chodził dziko z cielakami to trochę źle bo się od wszystkiego odzwyczaił no i będzie go trzeba od początku układać a co do gryzienia nie dawaj mu nic do jedzenia z ręki  bo przez to gryzie daj mu do wiadra albo koryta marchewkę będzie cię chciał ugryść to stanowczo powiedz nie i odsuń pysk jeżeli odsuniesz mu pysk i będzie spokojny to go poklepalbo daj mu we wiaderku marchew na kucykach się trochę znam bo mam takiego kucyka ma podobne zachowanie do twojego ale nie złamał nogi ani nie kopie ale reszte już tak bo nie da się mu wyczyścić kopyt.   

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama






 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"