:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Pierwszy teren - strach


Dodano: 2013-05-01 10:26:56
: Rekreacja konna

  • Horse Girl 2013-05-01 10:26:56

    Hejka! Bodajże jutro rano o godzinie 12.00, mam jechać w pierwszy teren. Boję się tak 50:50 :/ Sama nie wiem czego! Czy wy - doświadczeni w tych sprawach, wiecie jak pokonać lęk? Bo co jeżeli koń przestraszy się jakieś siatki z biedronki? Nawet nie wiem czy jadę na plażę, do lasu czy np. nad jeziorko :/ Możecie powiedzieć, jak powinnam się zachowywać podczas terenu? Udawać, że nie widzę nic strasznego? Może koń też nabierze pewności siebie? :[ W co mam się ubrać? Muszę być gotowa od A do Z!  Pomocy!

    odpowiedz cytuj
  • Horse Girl 2013-05-01 08:23:51

    Pomoże mi ktoś? 

    odpowiedz cytuj
  • Hippika 2013-05-01 15:38:15

    Ubierz się tak, żeby było Ci wygodnie. To nie rewia mody tylko teren. Jak na normalną jazdę/trening. Kask na głowę koniecznie, bo to jednak teren. Nie ma się czego bać jeśli chodzi o spłoszenie, bo jak Ty się boisz, to koń też łatwiej się spłoszy i będziecie się nakręcać nawzajem zamiast uspokajać. W terenie łatwiej o różne spłoszenie, bo jest sporo nowych rzeczy, nieprzewidywalnych, ale na pewno dostaniesz spokojnego konia jak to Twój pierwszy teren. Ty musisz być uważna oczywiście, ale nie ma co się przesadnie bać. 

    odpowiedz cytuj
  • selgom98 2013-05-01 18:21:13

    Ja w terenie byłam już 5 razy i za każdym razem bałam się jechać, i nadal się boję. W terenie okazuje się fajnie i po nim już jesteś bardzo szczęśliwa. Musisz ubrać się jak na jazdę czyli bryczesy, jakaś koszulka nie krępująca ruchów( nam Pani każe ubierać czerwone koszulki) i oczywiście toczek. W moim klubie ubiera się także kamizelki ochronne, ale nie wszędzie tak jest.Najważniejsze jest to żebyś się nie bała. Jeśli się będziesz bała to koń to wyczuje i też się będzie bał, a przecież nie o to Ci chodzi. Bądź pewna siebie i czujna, żeby w razie potrzeby uspokoić lub wyhamować konia. Co do tego jak wyglądają tereny to zapytaj się kogoś od ciebie z klubu żeby Ci opowiedział. To wszystko zależy od ukształtowania terenu, okolicy i regionu Polski. Ja np. nie mieszkam ani nad morzem, ani nad jeziorem, a w teren jeździmy do lasu. Uprzedzam, że w terenie galop jest szybszy niż na ujeżdżalni, więc trzeba jechać w półsiadzie( galopem).Mam nadzieję, że pomogłam i powodzenia :)

    odpowiedz cytuj
  • Honeonna 2013-05-01 20:48:01

    To w sumie normalne, że ktoś się boi, zwłaszcza przed pierwszym razem, także nie jesteś "jakaś dziwna" czy coś :) To zazwyczaj szybko mija, często już w czasie wyjazdu, a na stałe nawet już po paru razach. Podstawowa zasada: przecież Ty to umiesz! Poważny instruktor nie pozwoliłby nikomu wyściubić nosa za bramę, jeśli nie myślałby, że ten ktoś może sobie poradzić. Konie są płochliwe bardziej lub mniej. Twój z racji pierwszego terenu będzie pewnie z tych "mniej".  Może wręcz to on będzie Cię uspokajać swoim zachowaniem, może nie, ale jeśli się czegoś przestraszy, trzeba samemu nie panikować, bo nie dzieje się koniec świata. Koń może po prostu rzuci niespokojnie głową, może odejdzie kawałek na bok, może nawet "odpedałuje " parę kroków do tyłu, ale po chwili sam się zatrzyma i będzie chciał sprawdzić, czy w ogóle warto uciekać. Często trudno jest jakoś świadomie zareagować (przyhamować, zadziałać łydkami...) tak szybko, wtedy trzeba po prostu tak jak zwykle siedzieć spokojnie, głęboko w siodle. Koń nie chce nas zrzucić, tylko się boi i zaraz sam przestanie, kiedy się zorientuje, że to nic takiego, a reszta koni nie widzi problemu i idzie spokojnie. To samo mogłoby się zdarzyć na ujeżdżalni. Dziki galop aż po horyzont na szczęście dzieje się dużo częściej na filmach niż w terenie na normalnym koniu, który w dodatku raczej woli zostać z resztą niż gdzieś biec samemu.Trzeba uważać, ale też nie panikować- konie płoszące się od byle listka nie idą w teren pod mniej pewnymi jeźdźcami. Nie martw się tak bardzo, ze koń od razu wyczuje Twój stres. Pewnie, wyczuje, ale raczej nie zacznie o razu robić nie wiadomo czego tylko i wyłącznie z tego powodu.  Teren w trakcie okazuje się być wcale nie taki straszny, kiedy zauważysz, że wszystko jest prawie jak na ujeżdżalni, tylko masz ładniejsze widoki i nie musisz skręcać tak często :) Galop najczęściej w półsiadzie, chociaż nie musi być koniecznie szybszy od ujeżdżalniowego. W kłusie anglezujesz na przemian kawałek trasy na jedną nogę i kawałek na drugą.

    odpowiedz cytuj
  • emolkaa 2013-05-02 12:44:24

    Nie ma czego się bać ;) Wiele osób uczy się jeździć własnie po to, żeby poczuć tą wolność na grzbiecie konia. To cudowne uczucie. Na pierwszy teren pewnie dostaniesz najspokojniejszego, doświadczonego konia, więc nie powinien ci się płoszyć < aczkolwiek zawsze coś się może zdarzyć>. Ja w terenie byłam już hmm kilkanaście a może i więcej razy (galop przez wodę mmmm ^^)  Zadbaj o dobre odległości między końmi i o bezpieczeństwo, swoje i innych. Nie stresuj się i miłej zabawy ;)

    odpowiedz cytuj
  • siskiss 2013-05-03 19:19:16

    powiem tak, ja w wakacje jadę w mój pierwszy teren i bardziej jestem podekscytowana ( jak to jest i wgl) a strachu nie odczuwam ani trochę ;) myśl o tym w ten sposób, że będzie to coś niezwykłego :D powodzenia ! ;)

    odpowiedz cytuj
  • Sulek-moje szczescie 2013-05-04 17:34:19

    Rozumiem, że się boisz. Sama miałam dzisiaj jazdę i podobny problem (tyle, że ja na ujeżdżalni ale na mocno wybijającym, nie moim koniu). Pomógł mi tata. Powiedział, że strach to jakby dziki koń, trzeba go ujeździć i cieszyć się z tego! Może i tobie pomoże. Ja tam na ogół w stajni zapominam o wszystkich problemach, chyba, że są związane z końmi. Ostatnio też miałam problem z kłusem, co jeszcze utrudniło dzisiejszą jazdę. Jakoś na początku listopada miałam jazdę na moim kochanym. Teren jakby co. Kłusowaliśmy dużo, w końcu gdy dojechaliśmy do piaszczystej, galopnej ścieżki- ruszyłyśmy galopem (drugi tego dnia). Co prawda poprzedni się udał ale ten... nie bardzo. Już po 2-3 foule"ach koniowate strzeliło jakiegoś małego bryczka, a ja nieprzygotowana i niedoświadczona poleciałam (był to mój 3 w życiu galop). Nawet fajnie było, bo dzięki piaszczystości ścieżki prawie nic sobie nie zrobiłam. Prawie, bo miałam przy kasku daszek, który w momencie upadku się oderwał i przejechał mi twarz. Małe zadrapania były jedyną widoczną pamiątką. W głowie jednak zostało, pomomo że mądra instruktorka zmusiła mnie do kłusa po upadku. Najpierw bałam się galopować, potem przeszło na kłus... Nie jeździłam prawie całą zimę, tylko jakieś oprowadzanki w stępie z ćwiczeniami (myślałam, że mi pomoże). Aż w końcu przyszły ferie zimowe, więcej czasu, więcej jazdy.  I z tej okazji powiedziałam o wszystkim tacie. Od razu mi ulżyło! A poza tym pogadał z instruktorką i kolejnych kilka jazd było tylko w stępie. Przyszedł taki czas, że byłam na kłus gotowa, sama chciałam. Teraz jeżdżę co tydzień, jest już dużo lepiej, było całkiem dobrze, dzisiaj tylko przez to mocne wybijanie... Ale jeździłam z koleżanką, która miała podobny  nastrój i całą godzinę byłyśmy w stępie, pod koniec na 20 min. poszłyśmy do lasu. A jeździłam na Lambadzie 2 raz w życiu! Dogadujemy się jednak dobrze, jeździmy prawie bez wodzy, nawet w terenie (bardzo nubi wędzidła). A w pierwszy teren pojechałam po jakiś 6 kłusach (?). Spokojnie, otoczenie cię nie zje, konia też nie, zrelaksuj się, pomyśl, że to cudowny sen... Twój nastrój udzieli się koniowi. Delikatne ćwiczenia (skłony do ucha, strzenienia) pomogą poczuć ci się pewnie na koniu. Na pewno dadzą ci spokojnego konia, najlepiej, by był to ten, którego najlepiej znasz (ja prawie cały czas jeżdżę na jednym, nie ma z tym problemu, tylko teraz chory więc ujeżdżam Lambadę). I pamiątaj- jeśli czegoś się boisz, masz jakiś problem zawsze mów o tym jakiejś zaufanej osobie! Nawet jeśli nie pomoże tak jak mój tata, to zawsze będzie ci lżej! Twoje pytanie jest raczej nieaktualne, ale dużo osób ma podobne problemy, odpowiedziałam więc dość obszernie. Powodzenia!!!!!!!!!!! 

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"