:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Problem z kuciem- koń nie daje się podkuć


Dodano: 2013-06-09 16:58:06

  • wujek1995 2013-06-09 16:58:06

    Witam. Mamy konia 10 letniego wałacha SP.Kupilśmy go rok temu. Koń nie był podkuty, więc chcieliśmy go podkuć, ponieważ jeździ w tereny po górach.Pierwszy raz udało nam się go okuć na wszystkie 4 nogi z problemami, szarpał, wyrywał, dębował.Drugi raz gdy zgubił przednią podkowę chceliśmy go okuć na 2 nogi. Udało się tylko na jedną bo sytuacja jak za pierwszym razem tylko, że gorsza.Trzecie próba z pomocą środku domosedan gel. dostaliśmy od weta. nie udało się, podziałał na niego, ale nie dawał nóg.Czwarta próba udało się go wystrugać, bo walce-tzn. 15 minut próby brania nóg az w końcu poddał się i dał(zaznaczam na konia nikt ręki nie podniósl). Po wystruganiu przeszedł czas na przybijanie-2 grzebiki ok później problem z wyrywaniem itp. Wyszliśmy  z nim na ujeżdzalnie i lonża. Jak wyrywał nogę no to galop 1-2 minuty. I tak do skutki az dał przybić pozostałe.I teraz znów go trzeba okuć i mam pytanie. Jak go ukuć. Zadzownić do weta i zastrzyk głupiego jasia? Czy dać go do poskromu i na siłe? nie za bardzo, bo go jeszcze bardziej zrazimy.Macie jakieś pomysły? może są kowale którzy się specjalizują w tego typu koniach.Pozdrawiam i proszę o pomoc:)

    odpowiedz cytuj
  • ariam 2013-06-09 20:12:33

    Ja to bym zrobiła jazdę, lub porządną lonże ALE może być problem po paru razach (koń zapamięta, że po jeździe/lonży dzieje się coś nie miłego czyli kowal). Nie wiadomo ile taki zastrzyk kosztuje - jeśli trochę, to nie problem. Na Twoim miejscu robiła bym na zmianę: raz zmęczenie, potem "jaś"... i tak dalej do póki nie znajdziesz kogoś kto się na tym zna.Sprawdź czego boi się koń. Samego "grzebania" w kopytach czy może "sprzętów"?  Przy codziennej pielęgnacji kopyt przytrzymaj je trochę dłużej i pukaj w podkowę, bo hałas jest mu nieznany. Konie są bojaźliwe - pewnie już o tym wiesz :)

    odpowiedz cytuj
  • Shango 2013-06-09 20:46:16

    A mi się jednak wydaje, że trzeba mu się odwinąć. To, że koń się boi i nie chce dawać kopyt jest zrozumiałe i trzeba pracować nad tym, przyzwyczajać go do zabiegu, ale tego, że staje dęba i kopie w jakiejkolwiek sytuacji tolerować nie wolno i musi się to spotkać z gwałtowną i brutalną karą, bo w takiej sytuacji koń może nawet zabić (a znam już kilka koni, które tego dokonały, więc nie jest to nierealny wymysł, mający straszyć małe dziewczynki)!Tak więc zasada pierwsza- kiedy koń przesadza i stwarza zagrożenie życia bądź zdrowia kogokolwiek należy mu przyłożyć, by już drugi raz kopyt na człowieka nie podniósł. I każdy odpowiedzialny kowal powinien to wiedzieć. Oczywiście nie wolno karać konia za strach, ale za agresję (nieważne co ją wywołało) już tak. Wnioskując- odsuwanie się i zapieranie "tolerujemy", kopnięć, wierzgnięć i ataków- absolutnie NIE.Jeśli chodzi o profilaktykę to jak najbardziej trzeba konia do wszelakich zabiegów przy kopytach przyzwyczajać, a bicie jest ostatecznością i rozwiązaniem problemu nie z kuciem,a z atakowaniem ludzi. Pytanie moje jest następujące- jak czyścicie mu kopyta na codzień? Na podstawie kilku zdań nie jestem w stanie stwierdzić [właściwie to wysnuć podejrzeń] co jest problemem i jak temu zaradzić (jeśli w ogóle da się to zrobić przez internet). Proszę o więcej informacji. Nie jesteście pierwsi, niejedyni i nieostatni w takiej sytuacji, metod jest wiele, na pewno któraś poskutkuje w przypadku akurat tego konia.

    odpowiedz cytuj
  • wujek1995 2013-06-10 18:11:37

    Przy czyszczeniu trzyma w miarę nogi. niektóre będzie trzymał cały czas przy czyszczeniu inne zaś wyrwie co jakiś czas, ale bez jakiś akcji typu dębowanie czy kopanie.Wyrwie ale jak się bierze to daje bez problemu. W tej kwesti jest coraz lepiej.Gdy to robimy, dostaje coś dobrego przy tym żeby to sobie z dobrym kojarzył. za dobrze trzymanie dostanie smakołyk. albo suchy chleb je w tej chwili.Jak ja mu biore nogi to jest ok. gdy ktoś inny to juz jest problem.

    odpowiedz cytuj
  • Shango 2013-06-10 21:27:19

    Pierwsza rzecz: nie raziłabym iść w sposób ze smakołykami, bo to droga na skróty, ale niestety prowadzi prosto w pokrzywy. Po pewnym czasie koń zacznie domagać się smakołyków, stopniowo coraz intensywniej,aż w końcu agresywnie. Jako forma nagrody najlepszy jest święty spokój: jeśli koń trzyma ładnie daną nogę przez oczekiwany czas to nie powinno się brać jej już spowrotem tylko zakończyć pielęgnację tej konkretnej nogi (jeśli się nie da, bo trzeba coś dokończyć to przez chwilę zająć się czymś innym, najlepiej niezwiązanym z kopytami) - w przypadku takiego działania koń zrozumie, że jeśli będzie stał grzecznie to cała nieprzyjemna dla niego czynność przebiegnie szybko i sprawnie, będzie więc starał się zachować spokój, a po pewnym czasie wręcz przestanie kojarzyć ją jako nieprzyjemną, bo przebiegając wprawnie już takową nie będzie. Nie rezygnowałabym przy tym z klepania i głaskania, bo one są koniom od źrebaka wpajane jako pochwała i konie kojarzą je bardzo szybko. Podsumowując- kiedy jest dobrze: poklepać i dać odpocząć,a smakołyki włożyć do żłobu, by koń w ogóle nie kojarzył ich bezpośrednio z człowiekiem. Nie wiem jak jet  z koniem od strony zdrowotnej... Być może coś w tych kopytach "siedzi"?, a zwykłe zabiegi nie powodują bólu, który zaczyna się przy bardziej "inwazyjnych" zabiegach. Dobrze byłoby to sprawdzić.Kolejnym powodem może być kowal, a dokładniej jego nieodpowiednie podejście (tak oczywiści być nie musi, to tylko jeden z wariantów). Trzebaby sprawdzić czy w przypadku innych podkuwaczy koń zachowuje się tak samo. Być może w tym konkretnym, jego ruchach bądź "metodach" jet coś czego koń nie akceptuje?Problemy mogą się nakładać, ale wszystkie prowadzą do strachu. Poskromy i pęta są metodami o bardzo krótkotrwałych efektach i nie polecam ich stosowania. Kiedy jest to jednak konieczne trzeba się do tego uciec, by koń nie zrobił nikomu krzywdy. Jest to jednak ostateczność. Jeśli pomagało karanie konia wysiłkiem ( a jest to bardzo mądra metoda, bo natura konia mówi mu w takiej sytuacji, że w razie niebezpieczeństwa będzie miał on  mniej siły i szans na ucieczkę, co wywołuje w nim strach i uległość) to polecam uciekać się do tej opcji, jest dużo mniej inwazyjna jeśli chodzi o poczucie bezpieczeństwa konia,a przy tym skuteczna, choć bardziej czasochłonna.To co możecie robić przy codziennej pielęgnacji to opukiwać i ostukiwać kopyta stopniowo coraz mocniej, stosunkowo długo trzymać nogę w górze, przyzwyczajać do mycia i smarowania kopyt, kłaść pewne przedmioty blisko niego, parkować w pobliżu samochód (oczywiście po drugiej stronie koniowiązu, płotu), bo większość kowali ma tam swój sprzęt i stawia go przy koniu, można rzucać różne przedmioty na ziemię nieopodal konia (, ale oczywiście "od" niego, nie w jego stronę) kiedy jest przywiązany, początkowo ze wszystkimi nogami na gruncie, potem z jedną podniesioną, trzeba konia oswoić z wszelakim pukaniem i hałasem obok niego, często konie boją się iskier, które idą przy doszlifowywaniu podkowy, ich efekt zastąpi bawienie się latarką, najlepiej mrugającą. W codziennym obrządku trzeba mu pokazać, że bardzo dużo jest hałaśliwych i strasznych rzeczy (i to te rzeczy właśnie pokazać), ale nie trzeba się ich bać. Przy takim oswajaniu konia potrzeba sporo wyczucia, cierpliwości i stanowczości, by nie dać sobie wejść na głowę, bo koń wystraszył się spadającego drucika.Warto zwrócić uwagę, czy podczas kucia nie dzieje się wokół konia zbyt wiele. Zamieszania i tłumy osób często straszą go i stresują. W przypadku niektórych koni pomaga przywiązanie w pewnej odległości doświadczonego "kolegi" ze stada, kiedy zwierze spostrzeże, że inny koń się nie boi, samo przestanie tak panikować.Pozdrawiam.

    odpowiedz cytuj
  • wujek1995 2013-06-11 21:01:50

    Wielkie dzięki za pomoc. Postaram się robić z koniem to o czym mówisz i trenować aż będzie dobrze.Będę informował o dalszych naukach.

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"