:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wypadek upadek


Dodano: 2010-07-06 13:29:34

  • MaryJane 2010-07-06 13:29:34

    Opisujcie swoje upadki z konia i inne groźne sytuacje, wypadki związane z końmi :-)

    odpowiedz cytuj
  • redakcja 2010-07-16 19:24:36

    Ostatnoi jak byłam miałam kuca który mi zagalopował ja mu na to pozwolilam na co on przyspieszył i zaczal brykać a ja spadlam:] Za drugim razem się utrzymałam;] Na obozie  jak byłam początkująca pojechałam w teren na klaczy która w galopie wszystkie konie wyprzedziła a z czołowym zaczęla się kopać ja spadłam i prawie uderzyłam głową w pień. Na hali konik mi w galopie scioł zakręt a ja spadłam uderzając głową w sścianę i spadając nie fartownie na bark który złamałam :[ 

    odpowiedz cytuj
  • nostalgiaa 2010-07-16 19:45:51

    mój ostatni upadek? hmmm. to było chyba przy skokach. xd jeździłam wtedy na Palomie. troszkę mi wtedy wariowała, ale ja się nie poddaję tak łatwo. w czasie lekcji miałam pierwsze skoki na padoku. wcześniej trochę galopu. u mnie na lekcjach jest tak, że najpierw są koziołki a zaraz za nimi przeszkoda. no więc tak. wjechałam na koziołki. Paloma szła ładnym kłusem spokojnym przez sam środek a przed samą przeszkodą skręciła mi w bok, a ja niestety nie utrzymałam równowagi i przeleciałam nad przeszkodą. xd upadłam na tyłek. a mam takiego pecha, że nie mogę spadać, ponieważ mam problemy z kręgosłupem. wieczorem trochę bolało ale nic poważnego nie było :) daję jeszcze zdjęcie. Maciek (instruktor) wychwycił dobry moment. xd

    odpowiedz cytuj
  • Siwy 2010-07-16 20:57:01

    HA HA ja miałam tyle upadków że nie potrafię ich zliczyć.. Zawsze dostawałam najcięższe konie takie z którymi ciężko sobie poradzić i szczerze zawsze upadałam na głowę i nic mi do tej pory nie jest. Dzięki takim wypadkom u mnie w stajni mam przydomek porażka:)Ale jeżdżę dobrze i mam dwa swoje koniki:> Siwego araba i kucyka:P

    odpowiedz cytuj
  • redakcja 2010-07-16 21:25:57

    Kilka razy zdarzyło się spaść z konia, ale pamiętny upadek był gdy jechałam na temperamentnym angloarabie. Po niedługim czasie spokojnej jazdy po prostu zacwałował i nie dałam rady go zatrzymać ponieważ automatycznie położyłam mu się na szyję co go dodatkowo przyspieszyło. Przerzucił mnie przez szyję i jeszcze mnie podeptał po nogach. Szczęście miałam, że nic mi się nie stało a koń podeptał mnie jakoś wyjątkowo delikatnie ;) Staram się zawsze pamiętać o odchylaniu się do tyłu przy nagłym cwałowaniu konia, ale mi to jakoś nie wychodzi ;P

    odpowiedz cytuj
  • nostalgiaa 2010-07-16 21:57:17

    w sumie to miałam jeszcze 3 upadki. mój pierwszy upadek zaliczyłam w tym roku w ferie. i to na dodatek w swoje urodziny. xdjechaliśmy szosą. ja jechałam na Magu. i mieliśmy mijać się z traktorem. kierowca zamiast się zatrzymać i wyłączyć silnik jechał dalej. konie się spłoszyły. wbiegły w zaspy. zgubiłam jedno strzemię i stwierdziłam, że lepiej spaść, niż panikować i rąbnęłam w metrowy śnieg.drugi upadek był, jak wracaliśmy. wyprzedzał nas samochód z plandeką i znów to samo.mój koń w bok. i leżę w śniegu. xddo stajni wróciłam cała mokra.trzeci upadek był w marcu. pojechałam na wieś. razem z Maćkiem, Eweliną i Asią pojechaliśmy w teren. ja oczywiście byłam na Magu. byliśmy na takich górkach z piachem. i Mag położył się pode mną i zaczął tarzać. xd no dobra. ale najlepsze było to, że jak wstawał to chciałam na niego wskoczyć, żeby wstać razem z nim. no i nie zdążyłam. zaczepiłam tylko nogą i walnęłam o ziemię. xd

    odpowiedz cytuj
  • becia 2010-07-27 21:05:22

    Dzisiaj miałam dość nieprzyjemną sytuację. Jechałyśmy w czteroosobowym zastępie. Wszystko było bardzo dobrze. Każdy mógł jechać we własnym tempie, bo czołowy miał szybkiego konia (wyrywał do przodu), ten za nim chciał mu dorównać, ja przytrzymywałam konia i miała sporą lukę między przodem, a za mną jeszcze jeden jeździec proszący o zwolnienie. Wszystko było dobrze. Był kłus i nagle ostatni koń zaczął strzelać baranki, mój przestraszył się czegoś w krzakach i odbił mocno w lewo, a ja zostałam z przodu. Czyli jednym słowem upadłam. Konie wyrwały do przodu chcąc się prześcignąć. Te dwa z przodu wyrwały cwałem. Rozpoczął się wyścig. Koni nie można było zatrzymać. Kiedy to się skończyło ja z koleżanką pozbierałyśmy się z ziemi i poszłyśmy w kierunku już stojących koni. Wyglądało, że już się wyszalały. Chcę podejść do konia, jestem już przy siodle a ten mi z tylnego kopyta. Coś jednak czuwało nade mną i walnął mnie w udo. Jakby trafił w kolano miałbym już po nim. Teraz mam odciśnięte kopyto w kolorze niebieskim ze szramą po środku. Boli jak nie wiem co, ale kości są całe. Aż wstyd się przyznać, ale naprawdę się przestraszyłam i zaczęłam się bać. Jasne, wiadomo koń jest zwierzęciem płochliwym i takie sytuacje są wpisane w jeździectwo, ale to mnie przekonało, że chyba nie jestem na to gotowa. Jutro nie mam zamiaru galopować. Chcę wsiąść na konia i przynajmniej samą siebie przekonać, że nie wszystkie konie ponoszą. Na małej ujeżdżalni poćwiczę dosiad, żeby przy nagłych skrętach jakoś utrzymać się w siodle o ile jeszcze się zdecyduję na jazdę...

    odpowiedz cytuj
  • nostalgiaa 2010-07-27 21:13:30

    spokojnie. a pewno się zdecydujesz. to się zdarza. :) widziałam sytuację, jak koń stanął na żebro mojej koleżance. spróbuj o tym zapomnieć.ja kiedyś dostałam od konie z kopa w biodro. :) ale na szczęście lekko.

    odpowiedz cytuj
  • becia 2010-07-27 21:25:20

    Pewnie panikuję :) Uświadomiłam sobie jednak, że kiedyś kompletnie się nie bałam koni. Podchodziłam do nich z pewnością. Im dłużej przebywam z nimi widzę po sobie, że zaczynam się ich bać. One to wyczuwają i dzieje się jak dzieje. Ale kto jest na koni bywa i pod koniem ;)

    odpowiedz cytuj
  • redakcja 2010-07-27 21:53:06

    Spoko Becia, przecież chyba każdy z nas tutaj spadł z konia, został podeptany i dostał kopniaka - ja akurat tak i to mnie nie przestraszyło. Wręcz przeciwnie, po każdym upadku wsiadłam od razu na konia, żeby mu nie okazywać strachu i oczywiście sama w sobie musiałam się przemóc żeby opanować strach. Wiadomo, że za pierwszym razem było to dla mnie tak trudne, że chciałam uciec z ujeżdżalni, ale jak się kocha konie, jazdę konną, to nic innego nie jest ważne :) Jeżdżę nadal, bo trzymam się zasady "co mnie nie zabije, to mnie wzmocni" :D

    odpowiedz cytuj
  • Agatulec13 2010-07-27 22:06:18

    Niestety zdarza się, że po takich wypadkach czlowiek uświadamia sobie jakim stworzeniem jest koń. Te wydarzenie powinno być dla Ciebie ,,silnikiem"" do dalszej pracy, aby byś silną nie mozesz się poddać :)!

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"