:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

zagalopowanie i rzucanie głową


Dodano: 2016-08-04 10:00:48
: Rekreacja konna

  • zorkana 2016-08-04 10:00:48

    koń wykupiony z transportu na rzeź, przeszłość nieznana,spokojny, ufny, dobrze zajeżdzony, w stepie i kłusie posłuszny, sporadycznie szarpie głowa na boki, najprawdopodobniej reakcja na owady,problem zaczyna sie w galopie : po pierwszym lub drugim kroku galopu zaczyna gwałtownie szarpać głową na boki i opuszczać ją, oraz strzela barany, puszczam mu wodze luzem i walczę o przetrwanie ;-) po 10 sekundach zwalnia i zatrzymuje się raz próbowałam pociagnąć mocno z jednej strony i dodać wewn. łydkę to zleciałam :-(wszyscy patrzą bezradnie i nie widza co doradzić, brak chętnego do wypróbowania konia w galopie ;-)coś Wam przychodzi do głowy ? gdzie szukać przyczyny (tzn. wiem, że we mnie ;-) ale co mogę próbować zmienić na początek ?

    odpowiedz cytuj
  • Andromedda 2016-08-04 20:17:30

    Być może kojarzy galop z szarpaniem za wodze i zaczyna się bronić? Najpierw weź go na lonżownik, powinien z ziemi płynnie przechodzić w 3 chody, i tam samo z nich "schodzić". Czy z ziemi galop jest również niespokojny - jeśli tak, to nie wchodź na niego, dopóki nie poprawisz tego w lonżowniku/roundpenie itp. Spróbuj zmienić kiełzno, może na razie usunąć wędzidło. Nagradzaj każdy spokojny galop, 3 spokojne foule, schodź do kłusa i pochwal.

    odpowiedz cytuj
  • Honeonna 2016-08-04 21:14:40

    Tak przede wszystkim to trzeba sprawdzić, czy konia nie boli grzbiet, szyja, nogi. Każdy chód obciąża konia trochę inaczej, więc możliwe, że w stępie i kłusie wszystko ok, a w galopie jednak koń odczuwa ból. Zwłaszcza jeśli w niższych chodach i z ziemi nad koniem jest normalna kontrola i generalnie wszystko idzie dobrze, a w galopie koń nagle zaczyna brykać, to stanowczo coś może być na rzeczy-albo obecny ból, sztywność czy dyskomfort, albo złe wspomnienia i niedopowiednie nawyki. Kolejna rzecz do sprawdzenia-paszcza. Czy zęby nie zawadzają o wędzidło ani nie ranią pyska w środku, czy nie ma tam żadnych miejsc, które są bolesne. Warto też porządnie przyjrzeć się wędzidłu, ogłowiu i siodłu-czy ma dobrą szerokość łęku, czy rozkłada ciężar równo, a nie tylko w kilku punktach, czy nie uciska i nie wbija się nigdzie. Jeśli cokolwiek z tego występuje albo koń jest źle siodłany, to po jakimś czasie zacznie go boleć grzbiet i będzie bronił się przed wieloma ćwiczeniami. Chwali się, że nie winisz w pierwszej kolejności konia, ale jeśli to jakiś problem sprzętowy albo weterynaryjny, to jeżdżąc dalej nie rozwiążesz problemu, a najwyżej (choć i to jest wątpliwe) wymusztrujesz konia, że ma za bardzo nie okazywać bólu. Może się oczywiście okazać, że to problem w wyszkoleniu konia albo Ciebie, ale najpierw lepiej wykluczyć przyczyny zdrowotne.

    odpowiedz cytuj
  • zorkana 2016-08-04 21:29:44

    dzieki za odzew :-) weterynarz zaglądał w paszczu i nic niepokojącego nie zauważył, koń przy kiełznaniu chetnie bierze wędzidło (łagodne, podwójnie łamane), siodło ma zrobione pod siebie, na wymiar, na lonży chodzi dziwnie ...... tzn. denerwuje się, rozpędza się w galopie i macha głowa również ale nie tak energicznie jak wtedy kiedy ja na nim siedzę, wtedy schyla głowe az do ziemi i szarpie na boki, tak jakby chciał sie ode mnie uwolnić :-(

    odpowiedz cytuj
  • Andromedda 2016-08-04 21:53:06

    W takim razie zacznij od podstaw :-) I nie wszystko na raz - koń musi się oswoić. Spróbuj przejścia stęp-zatrzymanie, zmiany tempa w stępie, potem to samo w kłusie. Ustępowanie zadu, chodzenie przy Tobie w ręku. Oswajaj go z różnymi rzeczami, spróbuj popracować na drągach w ręku oczywiście w stępie. Daj mu zaakceptować Twój dotyk i Twoją osobę, konie potrafią się zmienić o 180stopni, kiedy pozwolisz im zdobyć zaufanie :-)

    odpowiedz cytuj
  • Honeonna 2016-08-05 00:57:52

    A wet sprawdzał zęby porządnie, z rozwieraczem itp.? Bo tak na oko 'po siekaczach' to ja też mogę zawsze powiedzieć, że ok. ;) Wilcze zęby pochowane w dziąsłach, haki na tylnych zębach i podobne historie mogą konia zmienić we wspinającego się demona prędkości, bo go po prostu boli, ale czasami trzeba się mocno przyjrzeć, żeby to wszystko zobaczyć. A że chętnie bierze wędzidło, to bardzo fajnie, ale niestety sama widziałam już, źe nie jest to stuprocentowy wskaźnik. Nie piszesz, kiedy zaczął się problem i jak dawno koń był kupiony, ale w tej nieznanej przeszłości może się zawierać nawet oberwanie od kogoś widłami po plecach, poważna kontuzja albo codzienna jazda na dziko w siodle, które nadaje się tylko do wyrzucenia, co mogło się na koniu odbić. Możliwe, że sama to prowokujesz, ale tego się przez neta nie stwierdzi. Możliwe, że koń ma jakieś traumy albo odwrotnie-że po prostu sobie w kulki leci i próbuje się Ciebie pozbyć, bo tak sobie wymyślił. Na to najlepszym lekarstwem jest zwykle jeździć swoje, jakby nic się nie działo, dawać zajmujące zadania i przy próbie bryku czy zanurkowania głową po prostu posłać konia do przodu, utrzymując tempo. Nie w momencie, kiedy koń już praktycznie bryka, tylko już kiedy poczujesz, że chce to zrobić. Jeśli odpuszczasz koniowi wodze i nic nie robisz po jego bryknięciu, czekając, aż się uspokoi, to możesz niestety pokazywać mu dodatkowo, że brykając osiągnie coś, na czym mu zależy. Święty spokój? Luźne wodze? Skończenie galopu? Może trudno o tym myśleć w takich kategoriach, zwłaszcza jak się walczy o życie, no ale trzeba ;)  I dalej możliwe, że to jednak coś zdrowotnego, być może w połączeniu z którymś z powyższych-może nogi, może grzbiet, może potylica uszkodzona przez uderzenie o coś na padoku, może kopyto, a może jednak coś w zębach. Dlatego, gdybym to ja miała taki problem, to z rana wykręcałabym numer kogoś doświadczonego i mającego pojęcie, np. trenera, żeby poprosić o opinię, o wylonżowanie konia albo pojeżdżenie na nim i ocenienie, jak koń się zachowuje i o co może mu chodzić. Jeśli ta osoba by stwierdziła, że chyba jest problem inny niż tylko i wyłącznie z wyszkoleniem konia albo ze mną, to na pewno ściągnęłabym porządnego weterynarza lub masażystę i zaczęła sprawdzać konia pod kątem bolesności, sztywności mięśni, urazów itp. włącznie z ponownym sprawdzeniem zębów, jeśli od poprzedniego minął już jakiś czas albo jeśli jest podejrzenie, że coś mogło zostać przeoczone. Wiadomo, że problem może leżeć w Tobie, w końskiej łepetynie itp., no ale jest to opcja do wzięcia pod uwagę.

    odpowiedz cytuj
  • zorkana 2016-08-05 09:50:52

    poprosiłam o konsultację dwóch trenerów (o jednego za dużo ;-) i każdy mówi co innego : jeden, że on tak ma , że szaprie głową i mam jechac swoje a ja zaczynam się nerwow zachowywać , ciagnąc za wodze i dociskac łydkę (moim zdaniem nie ciagne za wodze bo wtedy spadam, ja puszczam je stopniowo ale jesli koń opuszcza i szarpie głowę coraz gwałtowniej to te szarpnięcia maja miejsce a łydke dokładam bo własnie chce go posłac do przodu co niestety nie daje rezultatu i koń zaczyna brykać), drugi trener twierdzi, że koń jest najprawdopodobniej po szkółce i jest taki cwany, że stwierdził, że to działa i ja mu odpuszczam i że w związku z tym powinnam zacząć egzekwowac posłuszeństwo od podstaw, czyli ruszanie, zatrzymywanie, przejścia od stepa do kłusa i odwrotnie i dopiero kiedy będzie to robił bez zarzutu spróbowac zagalopowac jeszcze raz ,  

    odpowiedz cytuj
  • Honeonna 2016-08-05 20:43:06

    Przez internet za bardzo nie da się powiedzieć, co z tego jest prawdą, musisz sama na miejscu zdecydować, czy któreś z tych wyjaśnień do Ciebie trafia. Ja tylko mogę ostrzec przez przyjmowaniem, że 'on tak ma', bo ma tak z jakiegoś powodu. Może tego samego, co brykanie, może innego, może poważnego, może nie, ale z jakiegoś na pewno. Egzekwowanie posłuszeństwa od podstaw jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło i wytłumaczenie z wykorzystywaniem brykania, żeby coś osiągnąć, jest rozsądne i absolutnie trzyma się kupy, no ale nie widząc konia ani Ciebie nigdy w życiu nie da się określić, kto może mieć rację. Jeśli żaden z trenerów nie próbował wsiąść, to można to zasugerować i wysłuchać opinii-czy koń był ok, bo nikt go nie szarpał i nie miał powodu nic robić, czy trener musiał konia pilnować, bo próbował brykać czy w inny sposób się stawiać, a może jeszcze inna reakcja się pojawi. Możliwe też oczywiście, że obie teorie są prawdziwe, to znaczy Ty jednak bezwiednie ciągniesz, co wkurza konia, a przez to wymyślił, że jak bryknie, to przestaniesz i teraz to stosuje. Jeśli któreś z wyjaśnień do Ciebie przemawia, to chyba najlepszą opcją będzie zastosować się do rad tego trenera i zobaczyć, czy będą efekty. Jeśli nie, to pozostaje trzecia opinia ;) i ewentualne drążenie tematu od strony weta, bo konie po szkółce nie to, że są kalekami, no ale mogą mieć jakieś zaszłości po latach jazdy głównie słabych jeźdźców w najczęściej nieidealnym sprzęcie.

    odpowiedz cytuj
  • Ulungu 2016-08-14 08:22:26

    Tyle, że ci weci nie mówią wcale czego innego ale ładnie się uzupełniają. Jak dla mnie biedny wykupiony z rzeźni koniś został rozpuszczony i teraz sobie pogrywa, bo owady w galopie na pysk nie siadają. Wręcz przeciwnie, koń powinien bawić się faktem że może pogalopować.Opcja druga to jak pisze Honeonna (to taka encyklopedia galopuja, która zawsze dobrze doradzi) sprawdzać mu plecy. Jeden wet nie da rady, wezwać drugiego, bo wirtualnie jeszcze nikt nikogo nie przebadał. A póki co polecam pracować z ziemi jak mówi Andomedda. Jeśli koniowi faktycznie odbija przez złe doświadczenia, to wyrobienie sobie relacji z człowiekiem na nowo może wiele pomóc. A jeśli to wynik urazu fizycznego to snucie się wokół człowieka też mu mniej zaszkodzi niż noszenie go. A i ty nauczysz się rozmawiać ze swoim koniem tak by nie musieć nerwowo się zachowywać. Postaraj się też poszukać w realu kontaktu z jeźdźcami którzy odrabiali trudne konie z odzysku, będą wiedzieli po paru kwadransach czy to reakcja na ból, dyskomfort, czy konik jest żartownisiem.

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez galopuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

z siedzibą w ,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"