boję się galopu .!jak przychodzi czas na galop to normalnie sztywnieję,a jak instruktorka pyta czy galopuję nie raz odpowiem,że nie ...nie wiem dlaczego.może dlatego,że kilka lekcji temu prawie spadłam .?ale tylko prawie,bo koń szarpnął i poleciałam mu na szyję ...;/jak mogę przezwyciężyć strach .? wiem,ze muszę próbować,ale mam blokadę ...;/
Hmm , spróbuj przezwyciężyć strach !Wiem ,że to trudne ale spróbuj.Gdy instruktorka się spyta czy galopujesz powiedz ,że tak .;DRozluźnij się i powinno być ok , tylko musisz spróbować.; )
Hmmm upadek, zależy jak bardzo przerażona, spięta byłaś po tym prawie upadku. Popróbuj trochę więcej szybkiego kłusa najpierw. Potem spróbuj galopować chociaż przez chwilę. Najważniejszy 1 krok, kiedy go wykonasz i nic się nie stanie, założę się że dalej będzie już tylko lepiej. POWODZENIA =)
Pomyśl sobie że galop jest o wiele przyjemniejszy od kłusa... Wyobraź sobie że galopujesz po plaży nad morzem... No i oczywiście staraj się nie okazywać lęku bo koń robi się wtedy niespokojny. Nie pozwól żeby jakiś tam galop przekreślił Ci drogę dalej! Pozdrowionka ;]
Może spróbuj najpierw galopu w półsiadzie ;) Jak dla mnie jest on mniej wyczuwalny niż wysiadywany ;) i łatwiej utrzymać równowagę. I nie bój się bo koń to wyczuje! :)
Jeśli na razie boisz się galopować, to sobie trochę od puść, nic na siłę.Strach z czasem sam przejdzie, porób sobie ćwiczenia na równowagę itp, aby się pewniej czuć na koniu ;)
ja ostatnio miałam swój pierwszy samodzielny galop i też się bardzo bałam ;p ale jechałam na sympatycznej klaczy, także czułam się pewniej, pomimo tego że pędziła jak szalona xd jak raz spróbujesz to nie będziesz chciała przestać
Na początku też bardzo się bałam galopować. Na pewnej jeździe pani instruktor zapytała się mnie czy nie chciałabym zagalopować. Ja powiedziałam że się jeszcze boję i że z trudem utrzymuję równowagę w kłusie ćwiczebnym. Pani Ewa się zgodziła. Na ostatniej jeździe w sobotę pani Ewa powiedziała żebym zagalopowała. Już się nie bałam, bo byłam na to przygotowana. Chwilę jeszcze kłusowałam ćwiczebnym, wzięłam bacik od pani Ewy i popędziłam Posyłke do galopu. To była najwspanialsza chwila w moim życiu. Nie bój się. Gdy zaczniesz galopować to będziesz już tylko to chciała na jazdach robić. ;) ze mną tak było.
miałam to samo ; Dpierwszy krok najgorszy. a później najlepiej do półsiadu i nawet możesz przytrzmać się grzywy jak się boisz.przy pierwszych galopach nie skupiaj się nad kierowaniem, a nad utrzymanie równowagi, reszta przyjdzie z czasem.
o ale zapomniałam dodać,że mój koń jest strasznie płochliwy .!ledwo coś w galopie usłyszy już leci w bok i wali nie raz ze mną w ścianę ...ale dzieje się tylko tak jak się spłoszy ...;]
Powiem Ci że ja też mam obawę przed galopem, a jeżdżę na rajdy, spadałam nie raz, przygody w siodle miałam różne. A jak ktoś mnie spyta czemu to nie potrafię powiedzieć. Po prostu się boję i już. A już napewno nie zagalopuje na kucyku, co to to nie, ja muszę mieć przed sobą szyje, wtedy czuję się bezpieczniej. :) Mogę jeszcze tylko podpowiedzieć, że mi jest łatwiej jak jadę na zaufanym koniu, którego znam i wiem co się po nim spodziewać. Spróbuj może wtedy będzie Ci łatwiej. A no i warto dogadać się z instruktorem, moja instruktorka wie że się boje i zawsze pyta czy galopujemy, a że jest na prawdę pozytywna to zawsze jakoś mnie przekona, a potem nigdy nie żałuje :)
A to jeszcze dodam, że radziłabym przynajmniej na czas nauki zmianę konia. Lepiej się uczyć na zaufanym koniu, a nie że wiesz że może się zaraz czegoś wystraszyć i coś się stanie. To też może być podłoże twojego problemu
Ja miałem pierwszy galop na jeździe z zaskoku ... nawet nie wiedziałem że będzie galop, nic nam pani wcześniej nie mówiła tylko w ostatnim momencie że dzisiaj mamy swój pierwszy galop ;) Chciałem spróbować galopu więc nie zawahałem się z decyzją ... ale przyznam się bałem się trochę ;)
Na szczęście swój pierwszy galop miałem na lonży ... Ale kolanami musiałem się mocno trzymać, najgorzej jest utrzymać strzemiona w pierwszym galopie ;)
spróbuj przezwyciężyć strach . złap się nawet siodła czy grzywy . : ) to pomoże . ja się czasem bałam skakać , bo spadłam podczas skoku , ale wsiadłam i zrobiłam najazd w drugiej strony . : ) musisz się po prostu zmusić , nie ma innego wyjścia .
hah . !niedawno wróciłam z jazdy . !;)i galopowałam . !bez żadnych stresów . !;Djupi . !teraz już wiem,że nawet z galopem dam sobie radę . !;Dwiem czemu się bałam . !ja nie wierzyła w siebie . !;]
hey;) miałam ten sam problem, tylko, że ja zleciałam, bo się strzemię zerwało i nie miałam lekcji ze swoją intruktorką tylko z dziewczyną, która jeździłam w tej stajni od 5 lat... i ona nie wyczuła tego momentu, a to był mój pierwszy galop. W ogóle nie czułam się niesamowicie... I od tamtego czasu bałam się galopu. Za każdym razem jak mi koń na chwilę przez przypadek zagalopował, to pierwsze co robiłam to szybkie zatrzymanie konia... Ale w tą sobote instruktorka zaproponowała mi galop, na koniu, z którym się świetnie czuję i dogaduję. I ten galop był cudowny. Wtedy to poczułam.
Może właśnie spróbuj na koniu, któremu ufasz i dogadujesz się z nim.
Życzę powodzenia;)
Ja swoje pierwsze galopy przeżyłam dobrze, byłam mega szczęśliwa. Jednak pewnego dnia koń w trakcie galopu zwyczajnie się potknął i zrobiliśmy razem spektakularnego fikołka. Na szczęście zdołałam się jakoś od niego odepchnąć żeby mnie nie przygniótł. Dałam radę tylko wstać i sprawdzić czy z koniem wszystko w porządku i więcej nie pamiętam. Od tamtej pory strasznie się bałam galopu. Ale instruktorka przyjęła to spokojnie. Powiedziała mi że jazda konna jest jak szachy, nie można się śpieszyć. Dobre parę miesięcy nie galopowałam w ogóle, ona nie nalegała. Przez ten czas pracowałyśmy nad dosiadem, męczyłyśmy kłus ćwiczebny. Aż pewnego dnia sama stwierdziłam, że już jestem gotowa. Do tego trzeba wygrać walkę z samym sobą, a później to już będzie z górki. A jako ciekawostkę dodam, że po tamtym wypadku wiedziałam, że koń który się wtedy przewrócił musi być mój :) I oczywiście jest, chociaż sporo mnie to kosztowało.
Jeśli chodzi o pierwszy galop, najpierw lepiej opanować kłus ( szczególnie ćwiczebny ). I generalnie kierowanie koniem i kontakt z nim. Oparcie na strzemionach. To tyle jeśli mogę powiedzieć o tym jak najlepiej przygotować się do pierwszej próby galopu.
ja galopowałam i nie bój się na koniu jest lepszy nisz na kucyku kucyk cię strasznie wybija więc jeśli galopowałaś na kucu i dobrze sobie radziłaś to na koniu będzie dla ciebie to pestka nie bój się jeśli będziesz sama chciała to zawsze zagalopujesz ;D
boję się galopu .!jak przychodzi czas na galop to normalnie sztywnieję,a jak instruktorka pyta czy galopuję nie raz odpowiem,że nie ...nie wiem dlaczego.może dlatego,że kilka lekcji temu prawie spadłam .?ale tylko prawie,bo koń szarpnął i poleciałam mu na szyję ...;/jak mogę przezwyciężyć strach .? wiem,ze muszę próbować,ale mam blokadę ...;/
Hmm , spróbuj przezwyciężyć strach !Wiem ,że to trudne ale spróbuj.Gdy instruktorka się spyta czy galopujesz powiedz ,że tak .;DRozluźnij się i powinno być ok , tylko musisz spróbować.; )
Hmmm upadek, zależy jak bardzo przerażona, spięta byłaś po tym prawie upadku. Popróbuj trochę więcej szybkiego kłusa najpierw. Potem spróbuj galopować chociaż przez chwilę. Najważniejszy 1 krok, kiedy go wykonasz i nic się nie stanie, założę się że dalej będzie już tylko lepiej. POWODZENIA =)
Pomyśl sobie że galop jest o wiele przyjemniejszy od kłusa... Wyobraź sobie że galopujesz po plaży nad morzem... No i oczywiście staraj się nie okazywać lęku bo koń robi się wtedy niespokojny. Nie pozwól żeby jakiś tam galop przekreślił Ci drogę dalej! Pozdrowionka ;]
Może spróbuj najpierw galopu w półsiadzie ;) Jak dla mnie jest on mniej wyczuwalny niż wysiadywany ;) i łatwiej utrzymać równowagę. I nie bój się bo koń to wyczuje! :)
Jeśli na razie boisz się galopować, to sobie trochę od puść, nic na siłę.Strach z czasem sam przejdzie, porób sobie ćwiczenia na równowagę itp, aby się pewniej czuć na koniu ;)
ja ostatnio miałam swój pierwszy samodzielny galop i też się bardzo bałam ;p ale jechałam na sympatycznej klaczy, także czułam się pewniej, pomimo tego że pędziła jak szalona xd jak raz spróbujesz to nie będziesz chciała przestać
Na początku też bardzo się bałam galopować. Na pewnej jeździe pani instruktor zapytała się mnie czy nie chciałabym zagalopować. Ja powiedziałam że się jeszcze boję i że z trudem utrzymuję równowagę w kłusie ćwiczebnym. Pani Ewa się zgodziła. Na ostatniej jeździe w sobotę pani Ewa powiedziała żebym zagalopowała. Już się nie bałam, bo byłam na to przygotowana. Chwilę jeszcze kłusowałam ćwiczebnym, wzięłam bacik od pani Ewy i popędziłam Posyłke do galopu. To była najwspanialsza chwila w moim życiu. Nie bój się. Gdy zaczniesz galopować to będziesz już tylko to chciała na jazdach robić. ;) ze mną tak było.
miałam to samo ; Dpierwszy krok najgorszy. a później najlepiej do półsiadu i nawet możesz przytrzmać się grzywy jak się boisz.przy pierwszych galopach nie skupiaj się nad kierowaniem, a nad utrzymanie równowagi, reszta przyjdzie z czasem.
o ale zapomniałam dodać,że mój koń jest strasznie płochliwy .!ledwo coś w galopie usłyszy już leci w bok i wali nie raz ze mną w ścianę ...ale dzieje się tylko tak jak się spłoszy ...;]
Powiem Ci że ja też mam obawę przed galopem, a jeżdżę na rajdy, spadałam nie raz, przygody w siodle miałam różne. A jak ktoś mnie spyta czemu to nie potrafię powiedzieć. Po prostu się boję i już. A już napewno nie zagalopuje na kucyku, co to to nie, ja muszę mieć przed sobą szyje, wtedy czuję się bezpieczniej. :) Mogę jeszcze tylko podpowiedzieć, że mi jest łatwiej jak jadę na zaufanym koniu, którego znam i wiem co się po nim spodziewać. Spróbuj może wtedy będzie Ci łatwiej. A no i warto dogadać się z instruktorem, moja instruktorka wie że się boje i zawsze pyta czy galopujemy, a że jest na prawdę pozytywna to zawsze jakoś mnie przekona, a potem nigdy nie żałuje :)
A to jeszcze dodam, że radziłabym przynajmniej na czas nauki zmianę konia. Lepiej się uczyć na zaufanym koniu, a nie że wiesz że może się zaraz czegoś wystraszyć i coś się stanie. To też może być podłoże twojego problemu
A ja proponuje Ci tylko jedno :spróbuj dopiero wtedy jak będziesz gotowa i na nowo wyczujesz konia
Proponuje żebyś poprosiła instruktorkę o ćwiczenia na równowagę, i może spróbuj galopu na ląży z instruktorem ? Może wtedy poczujesz się pewniej ? :)
Poproś by wzięto cię na lonże. Później możesz powoli odrywać ręce od siodła, a później spróbuj na oklep z pasem. I zobaczysz będzie ok. ;]
w sumie to ten koń jest zaufany,bo jeżdżę na nim praktycznie od samego początku,ale mnie drażni to,że on się niemal każdej rzeczy boi .!;)
zadaj sobie pytanie: a co mam do stracenia?w końcu kiedyś trzeba się nauczyć, a galop jest wygodniejszy od kłusa :)
przyznam się . ;)dziś byłam na jeździe i nie galopowałam . !;)w domu postanowiłam co innego,ale co innego zrobiłam.;/
Ja miałem pierwszy galop na jeździe z zaskoku ... nawet nie wiedziałem że będzie galop, nic nam pani wcześniej nie mówiła tylko w ostatnim momencie że dzisiaj mamy swój pierwszy galop ;) Chciałem spróbować galopu więc nie zawahałem się z decyzją ... ale przyznam się bałem się trochę ;)
Na szczęście swój pierwszy galop miałem na lonży ... Ale kolanami musiałem się mocno trzymać, najgorzej jest utrzymać strzemiona w pierwszym galopie ;)
Powiedz instruktorce o swoim problemie, ona na pewno coś zaradzi. Poproś aby wzięła Cię na lonże. Na pewno poczujesz się bezpieczniej.
spróbuj przezwyciężyć strach . złap się nawet siodła czy grzywy . : ) to pomoże . ja się czasem bałam skakać , bo spadłam podczas skoku , ale wsiadłam i zrobiłam najazd w drugiej strony . : ) musisz się po prostu zmusić , nie ma innego wyjścia .
tak galop na lonży . !instruktorka powiedziała,że sobie poradzę bez lonży więc nie będę miała możliwości galopu na lonży . !;]
Rozluźnij się, odchyl do tyłu. A może spróbuj bez strzemion?
Rozluźnij się, odchyl do tyłu. A może spróbuj bez strzemion?
haha . !jutro jadę na konie . !może zagalopuję . ?-nie wiem . ! ale chcę . ! :);D
hah . !niedawno wróciłam z jazdy . !;)i galopowałam . !bez żadnych stresów . !;Djupi . !teraz już wiem,że nawet z galopem dam sobie radę . !;Dwiem czemu się bałam . !ja nie wierzyła w siebie . !;]
gratulacje ;]
hey;) miałam ten sam problem, tylko, że ja zleciałam, bo się strzemię zerwało i nie miałam lekcji ze swoją intruktorką tylko z dziewczyną, która jeździłam w tej stajni od 5 lat... i ona nie wyczuła tego momentu, a to był mój pierwszy galop. W ogóle nie czułam się niesamowicie... I od tamtego czasu bałam się galopu. Za każdym razem jak mi koń na chwilę przez przypadek zagalopował, to pierwsze co robiłam to szybkie zatrzymanie konia... Ale w tą sobote instruktorka zaproponowała mi galop, na koniu, z którym się świetnie czuję i dogaduję. I ten galop był cudowny. Wtedy to poczułam. Może właśnie spróbuj na koniu, któremu ufasz i dogadujesz się z nim. Życzę powodzenia;)
Poczuj się lepiej na koniu. Porób ćwiczenia na lonży. Nie próbuj na siłę. Bo jak spadniesz to będzie tylko gorzej.
Ja swoje pierwsze galopy przeżyłam dobrze, byłam mega szczęśliwa. Jednak pewnego dnia koń w trakcie galopu zwyczajnie się potknął i zrobiliśmy razem spektakularnego fikołka. Na szczęście zdołałam się jakoś od niego odepchnąć żeby mnie nie przygniótł. Dałam radę tylko wstać i sprawdzić czy z koniem wszystko w porządku i więcej nie pamiętam. Od tamtej pory strasznie się bałam galopu. Ale instruktorka przyjęła to spokojnie. Powiedziała mi że jazda konna jest jak szachy, nie można się śpieszyć. Dobre parę miesięcy nie galopowałam w ogóle, ona nie nalegała. Przez ten czas pracowałyśmy nad dosiadem, męczyłyśmy kłus ćwiczebny. Aż pewnego dnia sama stwierdziłam, że już jestem gotowa. Do tego trzeba wygrać walkę z samym sobą, a później to już będzie z górki. A jako ciekawostkę dodam, że po tamtym wypadku wiedziałam, że koń który się wtedy przewrócił musi być mój :) I oczywiście jest, chociaż sporo mnie to kosztowało.
Jeśli chodzi o pierwszy galop, najpierw lepiej opanować kłus ( szczególnie ćwiczebny ). I generalnie kierowanie koniem i kontakt z nim. Oparcie na strzemionach. To tyle jeśli mogę powiedzieć o tym jak najlepiej przygotować się do pierwszej próby galopu.
jeżeli nie spróbujesz będziesz miała strach do końca życia postaw na dobrą stronę i próbuj powodzenia
ja galopowałam i nie bój się na koniu jest lepszy nisz na kucyku kucyk cię strasznie wybija więc jeśli galopowałaś na kucu i dobrze sobie radziłaś to na koniu będzie dla ciebie to pestka nie bój się jeśli będziesz sama chciała to zawsze zagalopujesz ;D