znam pewną klacz,która ma około 5 lat (chodzi już pod siodłem jak coś.),ale przy KAŻDYM zagalopowaniu bryka i takie tam różne dziwne rzeczy,które można wpiąć do jednego : "POZBYĆ SIĘ JEŹDŹCA ZE SWOJEGO GRZBIETU."-czy takie zachowanie jest normalne czy może jednak nie.?-czym może ono być spowodowane.?-czy można temu zapobiegać jeśli tak to jak.?
1) takie zachowanie nie jest normalne. Istotne jest to co ona dokładnie robi (bo bryka i takie tam to mało dokładny opis), najlepiej by było gdybyś miała jakiś filmik. Ważne jest też jak długo chodzi pod siodłem, i jak często. (jeżeli jest w trakcie zajeżdżania to najprawdopodniej nie będzie większego problemu żeby jej tego oduczyć, w młodych koni takie zachowania nie są czymś szczególnie dziwnym, gorzej jeśli była zajeżdżona dużo wcześniej i robi tak cały czas albo dopiero od niedawna)2)to zależy, musisz nam powiedzieć coś więcej:*od kiedy tak robi?*w jakim wieku została zajeżdżona?*jak często chodzi pod siodłem?*czy sprzet jest opowiednio dopasowany? ( możliwe że coś podczas galopu sprawia jej ból więc się przed tym broni)*chodzi w rekreacji czy to koń prywatny? (niektóre konie rekreacyjne są po prostu cwane i jeśli nie muszą to nie będą galopować czy wykonywać jakiś męczących ćwiczeń, strzelą 2 baranki, uczeń się przestraszy i juz nie próbuje)możliwe też że tu jest jakiś nagminny błąd jeźdźca, np:ma zły dosiad i przy każdym foule klepie tyłkiem po grzbiecie, albo przy zagalopowaniu ciągnie za wodze i kopie łydkami a koń jest zdezorientowany, w dodatku go to boli więc się broni.3) jak temu zapobiegać będziemy mogli cokolwiek powiedzieć jak ustalimy przyczynę.
1.to znaczy ta klacz była już zajeżdżona i chodzi pod jeźdźcami,a robi tak podobno od zawsze. (a co do filmiku to mam,ale wstawię na youtube później i wstawię link.)2.całkiem możliwe,że sprzęt jest źle dopasowany,bo przy siodłaniu wydawało mi się,że popręg jest za krótki.
1. Czasem to normalne zachowanie u koni, a czasem nie.2. Koń może sie tak zachować, bo :- coś mu przeszkadza ( nie musi wtedy strzelać barany w galopie ale nawet w kłusie)- może kuleć i boli go noga podczas galopu bo jest obciążona- ma taki nawyk ( nauczył się tak od innych koni)- jeździec nie daje sobie rady z koniem i daje dla niego luźną, latającą wodzę ( wtedy koń chce sie pozbyć jeźdźca, bo myśli że mu już wszystko wolno)- jeśli jeżdżą na nim początkujący to może mu sie nie podobać że coś go uderza w grzbiet lub uderza mocno piętami3. Na początek trzeba sprawdzić czy nic mu nie jest czy np. nie kuleje....Najlepiej wziąć takiego konia na lonże, jeśli jest ok i nie strzela baranków to założyć jeszcze siodło i sprawdzić czy nie ma koń problemów z kręgosłupem lub czy siodło go nie uwiera.Jeśli wszystko jest ok tylko pod jeźdźcem tak strzela barany, to znaczy że albo nie lubijak np. początkujący skaczą mocno po grzbiecie albo jest jeszcze młody i jeszcze szaleje.Można wziąć konika przed jazdą na lonże żeby się wyszalał może to pomoże.Powodzenia ! ;)
Ja kupiłam konia który miał 4 lata i był świeżo zajeżdżony, do tego o bardzo radosnym usposobieniu. Na każdej jeździe nie mógł się doczekać galopu, a każde zagalopowanie zaczynał radosnym barankiem. W jego wypadku byłam pewna co do dobrania sprzętu i stanu zdrowia (był regularnie oglądany przez znajomego weterynarza) więc jego brykanie odbierałam jako próbę wyładowania energii. Co się potwierdzało jak koń np. nie chodził pod siodłem przez kilka dni. Twoja klacz też jest młoda, może ma za dużo energii. Ale tak jak radziły moje poprzedniczki zacznij od sprawdzenia stanu zdrowia konia, potem sprawdź sprzęt (szczególnie siodło). Jeżeli wszystko będzie w porządku to znaczy, że trzeba pracować nad wychowaniem konia.
Moja koleżanka ma takiego konika, który tylko i wyłącznie w terenie bryka przy galopie. Sama przeleciałam przez nią bo galopowałam w pełnym siadzie i powiem szczerze nie znałam jej możliwości:) z konikiem jest wszystko ok, pod względem weterynaryjnym jak i rozwojowym, po prostu tak ma. Bryka sobie w terenie, a widac to bardzo dobrze bo, żeby bryknąc musi schylic głowe więc upomnienie głosem w jej przypadku pomaga:)
To raczej nie jest wina za krótkiego popręgu bo jeśli się zapiął to jest dobry , a musi być przecież dopięty na maxa . Możliwe że rozmiar łęku jest zbyt mały lub potrzebuje na przykład 2 podkładek bo są cienkie czy coś . Mój koń też tak robi ale to wtedy kiedy długo nie chodzi i to z radości po prostu . :)
Zawsze przed galopem sprawdzaj czy popręg jest nie za luźny, lub nie za ciasny. Jeżeli jest za luźny, klacz może się denerwować, bo może jej siodło obijać się o grzbiet. Jeżeli jest za ciasny, może jej się ciężko oddychać w galopie.Pozdrawiam
Jeżeli już to z popręgiem sprawdzisz i to nie będzie tego przyczyna, to za każdym razem, jak bryknie, prowadź ją w róg ujeżdżalni i nie za mocno uderz batem , ale to zaraz po bryknięciu.A piorunek niech .......... bo na maxa to można konia udusić xD ;P
znam pewną klacz,która ma około 5 lat (chodzi już pod siodłem jak coś.),ale przy KAŻDYM zagalopowaniu bryka i takie tam różne dziwne rzeczy,które można wpiąć do jednego : "POZBYĆ SIĘ JEŹDŹCA ZE SWOJEGO GRZBIETU."-czy takie zachowanie jest normalne czy może jednak nie.?-czym może ono być spowodowane.?-czy można temu zapobiegać jeśli tak to jak.?
1) takie zachowanie nie jest normalne. Istotne jest to co ona dokładnie robi (bo bryka i takie tam to mało dokładny opis), najlepiej by było gdybyś miała jakiś filmik. Ważne jest też jak długo chodzi pod siodłem, i jak często. (jeżeli jest w trakcie zajeżdżania to najprawdopodniej nie będzie większego problemu żeby jej tego oduczyć, w młodych koni takie zachowania nie są czymś szczególnie dziwnym, gorzej jeśli była zajeżdżona dużo wcześniej i robi tak cały czas albo dopiero od niedawna)2)to zależy, musisz nam powiedzieć coś więcej:*od kiedy tak robi?*w jakim wieku została zajeżdżona?*jak często chodzi pod siodłem?*czy sprzet jest opowiednio dopasowany? ( możliwe że coś podczas galopu sprawia jej ból więc się przed tym broni)*chodzi w rekreacji czy to koń prywatny? (niektóre konie rekreacyjne są po prostu cwane i jeśli nie muszą to nie będą galopować czy wykonywać jakiś męczących ćwiczeń, strzelą 2 baranki, uczeń się przestraszy i juz nie próbuje)możliwe też że tu jest jakiś nagminny błąd jeźdźca, np:ma zły dosiad i przy każdym foule klepie tyłkiem po grzbiecie, albo przy zagalopowaniu ciągnie za wodze i kopie łydkami a koń jest zdezorientowany, w dodatku go to boli więc się broni.3) jak temu zapobiegać będziemy mogli cokolwiek powiedzieć jak ustalimy przyczynę.
1.to znaczy ta klacz była już zajeżdżona i chodzi pod jeźdźcami,a robi tak podobno od zawsze. (a co do filmiku to mam,ale wstawię na youtube później i wstawię link.)2.całkiem możliwe,że sprzęt jest źle dopasowany,bo przy siodłaniu wydawało mi się,że popręg jest za krótki.
1. Czasem to normalne zachowanie u koni, a czasem nie.2. Koń może sie tak zachować, bo :- coś mu przeszkadza ( nie musi wtedy strzelać barany w galopie ale nawet w kłusie)- może kuleć i boli go noga podczas galopu bo jest obciążona- ma taki nawyk ( nauczył się tak od innych koni)- jeździec nie daje sobie rady z koniem i daje dla niego luźną, latającą wodzę ( wtedy koń chce sie pozbyć jeźdźca, bo myśli że mu już wszystko wolno)- jeśli jeżdżą na nim początkujący to może mu sie nie podobać że coś go uderza w grzbiet lub uderza mocno piętami3. Na początek trzeba sprawdzić czy nic mu nie jest czy np. nie kuleje....Najlepiej wziąć takiego konia na lonże, jeśli jest ok i nie strzela baranków to założyć jeszcze siodło i sprawdzić czy nie ma koń problemów z kręgosłupem lub czy siodło go nie uwiera.Jeśli wszystko jest ok tylko pod jeźdźcem tak strzela barany, to znaczy że albo nie lubijak np. początkujący skaczą mocno po grzbiecie albo jest jeszcze młody i jeszcze szaleje.Można wziąć konika przed jazdą na lonże żeby się wyszalał może to pomoże.Powodzenia ! ;)
Ja kupiłam konia który miał 4 lata i był świeżo zajeżdżony, do tego o bardzo radosnym usposobieniu. Na każdej jeździe nie mógł się doczekać galopu, a każde zagalopowanie zaczynał radosnym barankiem. W jego wypadku byłam pewna co do dobrania sprzętu i stanu zdrowia (był regularnie oglądany przez znajomego weterynarza) więc jego brykanie odbierałam jako próbę wyładowania energii. Co się potwierdzało jak koń np. nie chodził pod siodłem przez kilka dni. Twoja klacz też jest młoda, może ma za dużo energii. Ale tak jak radziły moje poprzedniczki zacznij od sprawdzenia stanu zdrowia konia, potem sprawdź sprzęt (szczególnie siodło). Jeżeli wszystko będzie w porządku to znaczy, że trzeba pracować nad wychowaniem konia.
Mi koń brykał przy pierwszym galopie , ale nawet nie wiedziałem kiedy...O.o
Moja koleżanka ma takiego konika, który tylko i wyłącznie w terenie bryka przy galopie. Sama przeleciałam przez nią bo galopowałam w pełnym siadzie i powiem szczerze nie znałam jej możliwości:) z konikiem jest wszystko ok, pod względem weterynaryjnym jak i rozwojowym, po prostu tak ma. Bryka sobie w terenie, a widac to bardzo dobrze bo, żeby bryknąc musi schylic głowe więc upomnienie głosem w jej przypadku pomaga:)
To raczej nie jest wina za krótkiego popręgu bo jeśli się zapiął to jest dobry , a musi być przecież dopięty na maxa . Możliwe że rozmiar łęku jest zbyt mały lub potrzebuje na przykład 2 podkładek bo są cienkie czy coś . Mój koń też tak robi ale to wtedy kiedy długo nie chodzi i to z radości po prostu . :)
Zawsze przed galopem sprawdzaj czy popręg jest nie za luźny, lub nie za ciasny. Jeżeli jest za luźny, klacz może się denerwować, bo może jej siodło obijać się o grzbiet. Jeżeli jest za ciasny, może jej się ciężko oddychać w galopie.Pozdrawiam
Jeżeli już to z popręgiem sprawdzisz i to nie będzie tego przyczyna, to za każdym razem, jak bryknie, prowadź ją w róg ujeżdżalni i nie za mocno uderz batem , ale to zaraz po bryknięciu.A piorunek niech .......... bo na maxa to można konia udusić xD ;P
zapomniałam dodać,że to nie mój koń i nie mam z styczności od wakacji.;D