Reklama
  • Albinoska2010-07-16 18:56:20

    Hej, ostatnio znalazlam dorywcza prace u starego mezczyzny, ktory ma 3 konie. Kiedys wynajmowal pewnemu lekarzowi stajnie, bo tamten chcial kupic dzieciom konie. I kupil, ale po miesiacu im sie znudzily i mialy isc na rzez. Jednak staruszek na to nie pozwolil i tak zyje sobie z nimi. Moja praca polega na czyszczeniu ich. Mam pozwolenie na wszystko i zastanawialam sie czy moglabym powoli przygotowac te konie na jazde pod siodlem albo zapelnic im jakos czas- troche sie nudza. Kiedy jezdzily one ale przez kilka lat nie. Sadze ze nie przekraczaja 10 lat. Ma ktos jakies pomysly badz dobre rady?

  • Epoka 2010-07-16 20:25:24

    Proponuję poczytać "Człowiek, który słucha koni" ;)

  • Agatulec13 2010-07-16 20:38:53

    Może najpierw jakieś odwiedziny weternynarza? ale jakiegoś dobrego żeby zobaczyl czy nie mają chorego grzbietu czy rzadnych kontuzji :) Jak koniki spokojne warto przypomnieć im ciężar jeźdzca, oczywiście stopniowo ;). Jak wszystko pójdzie ok, to może powolutku zacznij lonżować, zakładać czaprak...itp Mam nadzieje, że dobrze mówie ;)

  • Canter 2010-07-25 21:02:59

    Zacznij od zaprzyjaźnienia się z koniem. Być może nie miały one zbyt wiele kontaktu z człowiekiem, skoro tyle nie chodziły pod siodłem. Pokaż się od jak najlepszej strony - pielęgnuj je, czyść, możesz zastosować gry (Seven Games), join-up, lonżowanie... Pamiętaj, że co nie wyszło z ziemi na pewno nie wyjdzie z siodła, więc powolutku :)

  • Reklama
  • olalowicka 2011-01-15 22:13:10

    Ja proponuje poprosic kogos doswiadczonego o pomoc. Z twojej wypowiedzi wynika że doświadczenie masz niewielkie możesz zrobić krzywde i sobie i koniom.

  • redakcja 2011-01-16 12:46:41

    Moim zdaniem również poproś kogoś o pomoc.. Nie warto narażać swojego i koni zdrowia.I czytaj dużo literatury końskiej ;) Może się przydać

  • redakcja 2011-01-17 09:29:37

    Jeżeli były ujeżdżone to trzeba im poprostu wszystko przypomnieć, napewno będą brykać, szaleć ale codzienna praca np. na lonży da im do myślenia.

  • zuzu 2011-01-17 20:15:02

    U takich koni najważniejsze, że jak zaczniesz coś robić to będziesz musiała robić to systematycznie, aby to dało efekty. Na pewno będziesz musiała zagospodarować sobie więcej czasu. Trzy konie, które długo nie chodziły to nie lada wyzwanie... Wiem coś o tym.W kwietniu będę przypominać koniom co to jeździec, bo niestety nie chodzą w ogóle w zimie, bo nie ma czasu i nie ma gdzie jeździć. Najpierw zaczynam od lonży... Ten pierwszy kontakt z ogłowiem, lonżom i batem, jest najgorszy(konie się stawiają, odmawiają wykonywania poleceń, bo przez całą zimę mogły sobie robić co chcą, a teraz ktoś każem im pracować). Często mam już dość, ale wiem że nie mogę się poddać, wiem że mam cel i muszę go osiągnąć. Wtedy staram się być w stajni nawet co drugi  dzień. U mnie konie nie chodzą przez zimę, więc po 3-4 lonżach wsiadam, a koleżanka lonżuje. Później już jakoś samo idzie, tylko wszystko trzeba robić w miarę regularnie. Zacznij pracę z koniem z którym masz najlepszy kontakt i pamiętaj o nagradzaniu za każde dobrze wykonane zadanie. Życzę Ci powodzenia i mam nadzieję, że ty też osiągniesz swój cel ;)

  • Reklama
  • redakcja 2011-01-18 18:23:35

    zuzu ale wiesz, że to co koń robi to nie jego wina? Gdyby był chociaż w zime lonżowany chociaż te 30 minut to napewno by się nie stawiał itp.

  • Karolla 2011-01-18 18:43:15

    Zgadzam się z dudusiakową, ja też nie miałam gdzie jeździć w zimę, ale przynajmniej raz w tygodniu ubierałam ogłowię i jechałam kilka kółek na padoku, gdy był pusty, a inne konie w stajni... ;) to nie pozwoliło koniom zapomnieć ciężaru jeźdźca i tego ,kto tu rządzi;)ale nie o tym  tu mowa... Albinoska, lonżuj, przyzwyczaj konie do komend kłus, galop i stęęęp;)jeśli juz będzie ok i będą reagowały na te sygnały lonżuj w siodle, potem przypomnij im ciężar jeźdźca, ale popros kogoś o pomoc, bo jak zachowają się konie, to zależy tylko od ich charakterów;)życzę sukcesów i pozdrawiam;)

  • acuerdo 2011-08-12 22:52:24

    No to tak jeżeli zaczynasz pracę z koniem, obojętnie czy jest zajeżdżony młody czy stary to podstawową rzeczą od jakiej zaczynasz jest lonża ! (w 3 chodach) Jest to po prostu podstawa do jakiejkolwiek pracy i w jakimkolwiek stylu, przejścia na lonży oraz zmiany kierunku, które wpływają na to jak koń będzie skrętny w czasie jazdy. Czyszcząc je poznajesz ich niektóre zachowania i ograniczasz swój strach do nich jednak musisz pamiętać że zachowują się inaczej na otwartej przestrzeni gdy od nich coś wymagasz niż w stajni. Jeżeli opanujesz lonże całkowicie w dwie strony możesz zacząć lonżować konia z siodłem jeżeli nie sprawia mu to żadnej różnicy nie buntuje się, możesz powoli zacząć wsiadać ( jeżeli można zapytać, ile jeździsz już konno) pierwsze jazdy żeby nie zniechęcić konia powinny być luźne i powinnaś jak najmniej wymagać i jak najbardziej podstawowe rzeczy takie jak skręty zatrzymywanie się i cofanie, następnie jeżeli wszystko jest dobrze wprowadzać pokolei chody i robić w nich to samo co w stępie i zmieniać je. Jeżeli już opanujecie całe podstawy jak i z siodła tak i z ziemi możesz zacząć urozmaicać jazdy drągami, na które najpierw odczul konia z ziemi tak samo ze skokami ( ale to już wyzsza szkoła jazdy hehehe) Polecam też 7 zabaw, które napewno zbudują więź ;) Pozdrawiam ;)

  • Sosu 2011-08-13 17:06:38

    Hmmm...Od poniedziałku zaczynam pracę u pewnego pana.Wcześniej pracowałam w innej stajni, też ćwiczyłam młode konie.Sytuacja w tej nowej stadninie jest taka, że konie chodzą już pół roku z siodłem na grzbiecie, ale nikt na nie nie siadał. Zastanawiam się, czy nie zacząć ich przyzwyczajać do ciężaru jeźdźca.Może najpierw "zawieszanie" się na siodle? Przywiązanie czegoś? A później dopiero wsiąść na konia i delikatnie stępa, po jakimś czasie włączyć w to kłus?Proszę tylko o to, by nie zarzucać mi nieodpowiedzialności, bo to nie jest tak, że porywam się z motyką na słońce.Takie rzeczy jak wsiadanie na nie chodzącego od dłuższego czasu już robiłam, ale chciałabym poznać Wasze sposoby na to, jak można pracować z koniem.Ja najpierw lonżowałam w trzech chodach (stęp, kłus, galop), później ćwiczyłam reakcje konia na głos (zatrzymywanie, ruszanie, podchodzenie, cofanie) i stopniowo wydłużałam, bądź skracałam lonże. Kiedy koń już grzecznie chodził, ustawiałam mu niziutką (15-20cm) przeszkodę  i wymagałam by przechodził ją w kłusie.Nie było to tak, że  wszystko to działo się w jeden dzień.Każdego dnia robiłam po prostu inną rzecz.Teraz czekam na Wasze sposoby ;)

  • Reklama
  • mimpi 2011-08-13 20:49:27

    Jak już mają za sobą siodłanie i tak dalej to teraz możesz im doczepić do siodła strzemiona tak żeby udeżały go lekko o boki żeby potem nie był zdziwiony ,że coś mu lata przy brzuchu ;p Chyba ,że już to robiłas. Jeśli konie są juz do tego przyzwyczajone to mozesz sie zacząc przewieszac ale ktoś musi ci przy tym pomóc aby potrzymać konia np. Możesz z nimi pracować troche naturalnie, odczulac na rożne rzeczy itd. Potem stopniowo zacznij nomalnie na nie wsiadac. Zacznij pracowac z stępie. Naucz reagować na lydke i wedzidło , bedziesz musiała używac bacika na poczatku

  • Sosu 2011-08-13 21:14:59

    Jak już mają za sobą siodłanie i tak dalej to teraz możesz im doczepić do siodła strzemiona tak żeby udeżały go lekko o boki żeby potem nie był zdziwiony ,że coś mu lata przy brzuchu ;p Chyba ,że już to robiłas. Jeśli konie są juz do tego przyzwyczajone to mozesz sie zacząc przewieszac ale ktoś musi ci przy tym pomóc aby potrzymać konia np. Możesz z nimi pracować troche naturalnie, odczulac na rożne rzeczy itd. Potem stopniowo zacznij nomalnie na nie wsiadac. Zacznij pracowac z stępie. Naucz reagować na lydke i wedzidło , bedziesz musiała używac bacika na poczatkuDziękuję, na pewno skorzystam ;)



Reklama
Reklama