Reklama
  • qoniarra2011-07-13 16:39:19

    siemka mam pytanko: czy kupować konia jeżeli tylko kłusuję i stępuję??jak na razie nie skaczę i nie galopuję

  • redakcja 2011-07-13 17:32:53

    ja bym nie radziął najpierw naucz się galopowac i skakać i OBCHODZIĆ Z KONIEM i dopiero potem kup se konia!

  • koniga 2011-07-13 19:24:16

    Jak wyżej.Ale olka33 zapomniała dodać paru rzeczy. Przed zakupem konia zastanów się ile czasu będzie potrzebował twój koń i czy będziesz mogła mu do Dać.Nie zapominaj że to TY jesteś właścicielką konia i że TY jesteś za niego odpowiedzialna.

  • ugabuga 2011-07-13 20:01:52

    Tak jak osoby powyżej. Myślę, że w takim przypadku doświadczenie jest najważniejsze. Trzeba liczyć się z wieloma rzeczami jeżeli chodzi o zakup konia. Naprawdę lepiej odczekać jakiś czas, zdaj sobie sprawę z tego, że zwierzę, a szczególnie takie jak koń, potrzebuję właściciela jako osobę odpowiedzialną.

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-07-14 00:06:02

    NIEEEEEEEEEEEEEEEEE KUPUJ KONIA JAK ZA WIELE O NICH NIE WIESZ. Chcesz kupić konia ?Nie ważne jak jeździsz, możesz śmiało sobie kupić, ale ważne ile wiesz o koniach.Odpowiedz sobie na kilka pytań, jeśli będziesz wiedziała co i jak oraz będziesz miała styczność z tym, wtedy bez wahania możesz kupić konia.1. Co to jest morzysko, czym się objawia, jak leczyć, kiedy wezwać weterynarza ? 2. Co to jest ochwat i jak leczyć ?3. Jaki oddech konia jest prawidłowy ?4. Jaka temperatura jest prawidłowa ? 5. Kiedy występuje mięśniochwat i czym się objawia ?6. Jak rozpoznać czy występuje skręt jelit i czy da się to rozpoznać ?7. Jak wyleczyć gnicie strzałki ?8. (warto umieć dać zastrzyk dożylny)9. jak zrobić opatrunek 10. Kiedy używamy maści chłodzącej, kiedy rozgrzewającej, a kiedy chłodząco-rozgrzewającą ? 11. Wszystko co się tyczy pielęgnacji konia oraz jeszcze więcej pytań, ale te w sumie wystarczą żeby móc się zastanawiać czy kupić konia czy też nie.Aha żeby nie zrobić się w jajo, warto znać właściwą budowę konia, mieć pojęcie na czym polega bonitacja, bo w identyczny sposób sprawdzasz konia jak sobie kupujesz, umieć patrzeć na uzębienie konia oraz mieć jakieś o nich pojęcie.Biorąc pod uwagę fakt że dopiero kłusujesz i stępujesz, to raczej nie masz o tym pojęcia. Więc decyzja należy do Ciebie, jeśli masz full kasy i możesz nająć takich ludzi to śmiało możesz kupić sobie konika, ale po co ? Wiesz kupić konia to nie sztuka, sztuką jest utrzymać konia.A wiesz jakie niefajne jest uczucie jak koń Tobie zdycha praktycznie na kolanach ? Ja miałem taką sytuację i co gorsza spojrzałem mu w oczy, nie jest to nic miłego, a tych oczu w życiu nie zapomnę ;/, a z takimi rzeczami musisz się również liczyć. Aha i nie mówcie że weterynarz wszystko zrobi za Was, bo wtedy koń zdechł z winy weterynarza, ja mu mówiłem że to jest zbyt podejrzane na morzysko, bo odeszły gazy, ale frajerowi się nie chciało wsadzić ręki w tyłek by sprawdzić czy to morzysko czy skręt jelit, ja wtedy nie wiedziałem jak to się sprawdza, a teraz będę wiedział przynajmniej. 

  • qoniarra 2011-07-14 17:24:12

    jeżeli tak twierdzisz to odpowiedz na te pytanka

  • wiolas22 2011-07-14 17:52:51

    Ale to nie  superhorsepl  chce kupić konia tylko Ty. A to niestety jest podstawowa wiedza żeby myśleć chociażby o dzierżawie konia. Bo niestety ale właściciel pensjonatu ma obowiązek Cię powiadomić o tym, że coś złego z koniem się dzieje i nic poza tym. Sama musisz wiedzieć co w danej sytuacji zrobić. Zanim weterynarz przyjedzie to masz przynajmniej 15-20 minut a w tym czasie przytoczone tu morzysko może zabić konia. Same umiejętności jeździeckie to nie wszystko, potrzebna jest wiedza co do samej hodowli koni. A z tego co piszesz to nie posiadasz ani umiejętności jeździeckich ani samej wiedzy teoretycznej odnośnie dbania o konia.

  • Tynaa91 2011-07-14 19:20:49

    racja, racja. nie tylko umiejętności jeździeckie ale także znajomość anatomii i podstawowych chorób koni (zapobieganie = szczepienie), werkowanie...bez odpowiedniej wiedzy na temat zdrowia i chorób koni w razie zakupienia nawet sobie możesz czasami nie zdawać sprawy z tego, że koń jest chory ("ooo jak ładnie się tarza", a koń nie robi tego dla zabawy tylko z całkiem innego powodu...).

  • Reklama
  • Wikusioweziowata 2011-07-14 21:44:34

    NIE KUPUJ! superhorse ma rację. Nie wiesz o koniach prawie nic. Bo jak , skoro DOPIERO kłusujesz? Szkoda konia. Tylko przez niewiedzę mu krzywdę zrobisz. Mi rodzice ufundowali konia dopiero po  tym, jak jeździłam od 3 lat, i w tym były 2 miesiące mordęgi w agroturystyce. Musiałam robić tam wszystko. Np. miałam GODZINĘ na posprzątanie (moooooooocno "zafajdanych" ) 10 boksów. Przed jazdami , musiałam wyczyścić, osiodłać i sprawdzić stan (czy nadają się na jazdę, czy np, nie kuleją, nie mają obtarć itp.) kilka koni do jazd. Pomagałam prowadzić jazdy. Sama doskonaliłam swój dosiad, podejście do koni (zdobywałam umiejętności takie jak opatrywanie ran, rozpoznawanie kolki itp.)  Wcześniej tylko jeździłam, ba, skakałam. i do głowy by mi nie przyszło co się dzieje z tym koniem który się tak tarza. Po prostu mnie w szkółce tego nie uczyli. Bo my mieliśmy jeździć. Nawet konia mi nie pozwalali osiodłać.... Z resztą, lepiej pojeździj trochę. Spadnij porządnie. Może być że Ci po tym przejdzie. Moja mama przekonała się do tego że chcę jeździć, dopiero kiedy dnia 8 sierpnia 2008 roku o godzinie 08 rano (nie znoszę liczby 8 ... ;) ) złamałam rękę spadając z konia. Kiedy jechałam z mamą na pogotowie samochodem, mama spytała mnie dlaczego płaczę. Czy mnie tak boli. Ja odpowiedziałam że nie. Że boli mnie to że mi zabroni jeździć... Po prostu tak chciałam jeździć i obcować z końmi, że miałam gdzieś tą bolącą rękę. Musisz sobie również zdać sprawę, że możesz nie sprostać zajmowaniu się koniem. Do  obowiązków należą m. in. (mówię z własnego doświadczenia, mam 2 konie. Ogiera 2 letniego i wałacha 5 letniego, więc wiem o czym mówię ) :-Sprzątanie boksów (policz cenę słomy...),-Karmienie (jeśli kupuje się baloty siana kosztuje to około 50 zł za balot, a koń na zimę potrzebuje jakieś 8-9 balotów <mówię tu u małych koniach, bo hucułach> to koszt około 450 zł.)  , pojenie, -czyszczenie (jeśli są jazdy, i koń nie jest trzymany ciągle na padoku. Moje czyszczę przed jazdą, oba tylko dla tego że 2 latek jest zazdrosny o starszego kolegę.),-Opieka weterynaryjna, czyli raz w roku szczepienia, i co najmniej 3 razy odrobaczanie. (jakieś 300 zł rocznie)-Opieka Kowala (od 110 zł wzwyż. to jest cena rozczyszczania, a jeśli podkuwa się to jeszcze więcej),-Objeżdżanie konia (czyli jazda , codzienna żeby koń się nie "zastał" , w razie urazu nie jeździmy...),- Musisz dodać sobie że trzeba przebywać z koniem nie tylko na jazdach, żeby zachować zdrowie psychiczne konia. Niech nie będzie ciągle zamknięty w stajni, pozwolić trzeba pobiegać po pastwisku, posiedzieć z nim na pastwisku....To jest jeszcze nie wszystko, ale wydaje mi się że przytoczyłam wystarczająco dużo argumentów przeciw. Polecam książkę Jazda Konna Bez Stresu, (autorki nie pamiętam, chyba Kerstin Diacont ale nie jestem pewna) Tam jest opisane właśnie to że często kupuje się tak konie, a potem biedaczyska szukają domu nowego po chwili użytkowania, ale są już skrzywione i nikt ich nie chce...

  • Roxi 2011-07-15 12:42:40

    Moja rada to: nie, najpierw naucz się dobrze jeździć, stęp, kłus, galop, to podstawy. Jeśli będziesz gotowa, będziesz umiała wszystko przy koniu samodzielnie zrobić, to możesz zacząć się zastanawiać.

  • tala1992 2011-07-15 13:44:45

    Nie kupuj, koń to duża odpowiedzialność, na początek msisz nauczyć sie jeździć najlepiej na różnych koniach, radzić sobie z nimi w każdej sytuacji, potem musisz sie zastanowić, ile czasu możesz poświęcać na opieke nad koniem, ile wiesz o tych zwierzętach, jak je pielęgnować, czym karmić, co zrobić gdy zachoruje, następnie pomyśleć czy Cie na to stać, miesięczne utrzymanie konia to ok 500-600zł, w nagłych przypadkach przy chorobie konia dodatkowa wizyta weta... to decyzja na całe życie. Musi być przemyślana, żebyś po miesiącu nie stwierdziła że już Ci sie to znudziło... Proponuje żebyś porozmawiała z rodzicami właścicielem stajni czy nie dałby Ci konia do opieki, taka jakby adopcja, będziesz codziennie wyprowadzała konia na wybieg, pastwisko, czyściła karmiła jakby ten koń był twój, zobaczysz jakie są obowiązki i czy im podołasz... może sie zgodzi żebyś mniej płaciła za jazde, to kwestia do dogadania... Powodzenia

  • superhorsepl 2011-07-15 23:39:06

    hehe ;d na te pytania mogę Tobie odpowiedzieć. Nie zadałem pytań na które nie znam odpowiedzi. Wszystkie te sprawy dotyczą tego co widziałem i spotkałem w życiu.Naprawdę troszkę widziałem w życiu. Jeśli ktoś jeszcze chce poznać odpowiedzi na te pytania to mogę się pofatygować i opisać wszystko co i jak, z tym że sucha wiedza to nie to samo co widzieć na własne oczy. 

  • Reklama
  • superhorsepl 2011-07-15 23:50:54

    Aha. Jeszcze jedno. Często u koni jest tak, że pierwsza reakcja, pierwsze godziny i pierwsza diagnoza decyduje o losie konia, czy koń przeżyje, czy będzie miał powikłania, czy będzie chodził. Nawet taka głupia decyzja, że po treningu, gdy koń jest zgrzany, lub nabył kontuzji i złą maść zastosujesz to wówczas możesz doprowadzić do wielu powikłań i problemów. Dasz zły lek, już jest przerąbane. Mało tego, widywałem i reagowałem na wiele chorób. Są trzy konie które chcę koniecznie kupić. Jeden był w Nowym Targu, nie wiem czy go już sprzedali czy też nie. Miał na imię Sambor. Ale Sambor jest akurat ostatni w kolejce więc będę miał czas by go poszukać i odkupić. Drugi w kolejce jest taki jeden Abołs z Gdyni. Ma teraz z 21 lat, ale wiele mnie nauczył i jak jeszcze będzie żył to na 100 % go będę chciał kupić. Abołsowi serio wiele zawdzięczam. Kolejny koń to jest klacz Kleo i ona jest na pierwszym miejscu. Obecnie jest w Bolesławowie koło Starogardu Gdańskiego. Jest w rękach córki weterynarza.Ale mimo że chcę te konie kupić, to puki nie będę wiedział jeszcze więcej na temat weterynarii, jeszcze więcej na temat całej zootechniki, oraz będę miał pewność że mogę chociaż jednemu konikowi zapewnić dobry byt, do tej pory żadnego z nich nie kupię bo bardzo je sobie cenię i szanuję. Pomimo że (bez urazy) ale na pewno bym dobrze hodował te konie, gdyż pracuję w roli hodowcy koni, zajmuję się samodzielnie końmi, całymi ośrodkami, treningami itd, więc wszystkie choroby zawsze widzę pierwszy i zawsze muszę pierwszy reagować. A więc moja rada jest taka, po pracuj w paru stajniach, chociaż jako na zasadach wolontariatu. Najlepiej w dużych stajniach, tam zawsze najwięcej się dzieje, najwięcej jest urazów, chorób i problemów. I pracując tam na wolontariacie, pomyśl sobie teraz że te wszystkie problemy co widujesz na 20 koniach, dotykają Twojego konika i wtedy się zastanów ile trzeba pracy w to włożyć. Myślisz że fajne jest siedzenie do rana przy zdychającym koniu, potem dowiedzieć się że zgon z winy weterynarza (ale on nie czuje się winny bo jak by kroił konia to i tak raczej by zastrzyków nie przezył - fajne tłumaczenie) a potem od rana do wieczora jeszcze zasuwać przy reszcie konie, karmienie, jeżdżenie, karmienie, jeżdżenie i dopiero spać idziesz, ale jak zamykasz oczy to widzisz oczy zdychającego konia. Fakt przyjemne i jakie niezapomniane uczucie :/. Dlatego ja wolę poczekać choćby 10 lat, jak nie 10 to 15 lat, nie spieszy się, grunt że będę miał pewność iż mój koń będzie miał najlepiej pod słońcem, a z innych stadnin zgapię to co najlepsze a to co gorsze i najgorsze odrzucę. I będzie taka idealna stajnia :D.

  • MaYaY 2014-08-01 22:53:33

    niestety kupno konia to ogromny obowiazek i niemały też wydajtek, dlatego niejednokrotnie warto juz sobie odpuscic taki zakup jesli naprawde nie jestesmy pewni naszej pasji

  • Shayrin 2014-08-14 19:39:35

    Zbyt szybki zakup konia przez niedoświadczoną osobę źle zrobi koniu i Tobie. Popracuj w stajni, naucz się galopować i skakać, zdaj na brązową odznakę. Jednym słowem: DOŚWIADCZENIE



Reklama
Reklama