Reklama
  • koniara12252010-09-16 21:25:01

    Hej. Chciałam was zapytać moze inaczej.Słyszeliście jak nie którzy mówią coś w podobnego że dobry jeździec musi choć raz spaść z konia? Ja myślę że to nie prawda no bo jaki w tym interes że spadasz z konia i jestem zaraz dobrym jeźdźcem ? Ja myślę że pl upadku mamy po prostu większe doświadczenie a nie że jesteśmy o niebo lepszymi jeźdźcami. A wy? co o tym sądzicie? ?

  • Ksekresi 2010-09-16 21:28:16

    To tylko powiedzenie  ja jeszcze w calym swoim konskim zyciu ze ak powiem nie spadlam ani razu a, galopuje ;))

  • nostalgiaa 2010-09-16 21:52:43

    hmmm.jest takie powiedzenie "ten z konia nie spada, kto na niego nie wsiada" czy coś takiego.myślę, że to, że jak spadniemy to jestesmy lepsi nie jest aż taką prawdą. co prawda zdobywamy nowe dośwadczenie. zawsze coś nowego jest to dla nas. i z każdym kolejnym upadkiem wiemy jaki błąd popełnilismy.

  • Ksekresi 2010-09-16 22:01:42

    Tez w tym racji jest :P Jak zlecisz z konia , to uczy  cie  czegos nowego

  • Reklama
  • laura65 2010-09-17 08:03:19

    Jak się spada to chyba wiadomo, że się nie stajesz nie wiadomo jak lepszym jeźdźcem. To jest chyba wiadomo :P Ja w życiu spadłam 3 razy :D

  • redakcja 2010-09-17 08:31:03

    chodzi o to że po pierwszym upadku z konia człowiek doznaje szoku. w najgorszym wypadku się zatnie i nie wie co ma robić. Dlatego im wcześniej uda nam się PRZYPADKIEM spaść tym lepiej bo wtedy zdobędzie się podstawową wiedzę jakie trzeba wykonać czynności

  • Ksekresi 2010-09-17 11:38:08

    To musze szybko z konia zleciec :D

  • redakcja 2010-09-17 13:19:25

    To powiedzenie jest prznośnią. Nikt tutaj nie mówi, że jak spadniesz z konia to będziesz potem super jeźdźcem. :P ja jeżdżąc na koniach nigdy o upadkach nie myślałam... dlatego, gdy przydażył mi się ten pierwszy (a zarazem poważny) to - tak jak napisał danmal - kompletnie nie wiedziałam kim jestem i co mam robić... to był szok powypadkowy :P jak spadniesz z konia to nabędziesz więcej doświadczenia w zakresie spadania :P

  • Reklama
  • MaryJane 2010-09-17 16:22:46

    Raczej jesteśmy kiepskimi jeźdzcami skoro spadamy, mamy małe doświadczenie np. brak równowagi kiedy wypadnie nam noga ze strzemienia koń nas wybija tracimy równowage ześlizgujemy się z siodła i spadamy albo poprostu jesteśmy mało czujni i nie panujemy nad koniem. Wtedy upadek jest dobry bo dzieki niemu chcemy być lepsi i stajemy się uwazniejsi żeby więcej nie spaść.

  • Epoka 2010-09-17 17:30:01

    Też gdzieś czytałam, że jeździec musi spaść przynajmniej 2-3 razy, żeby być dobrym jeźdźcem - cz coś ;// Moim zdaniem to, że spadamy z konia wcale, aż tak dobrze nie świadczy o naszym poziomie zaawansowania . Podaję przykład. Dziecko 5-o letnie wsiada pierwszy raz na konia . Koń bryknął - dziecko spadło . Wsiada jeszcze raz . Kłusuje . Spada, bo nie potrafi równowagi utrzymać . Wsiada znowu na innego konia i ma wykonać młynek . Koń nie lubi jak się go trąca o krzyż, a dziecko to przez przypadek zrobiło . Koń bryknął . Trzeci upadek . I co ? To dziecko dobrze jeździ? Jest zaawansowane ? Ja spadłam 3 razy, a dobrze wcale nie jeżdżę .

  • segregacja 2010-09-17 23:07:49

    To tylko przysłowie. Chodzi w nim nie o to żeby spadać na silę, albo jak to dziecko z przykładu Epoki. Tu chodzi dokładnie o to co powiedział danmal2777. Przysłowie o podobnym znaczeniu, ale nie odnoszącym się do koni to " jak sie nie przewrócisz to się nie nauczysz ". Czyli po upadku nie można rezygnować. Upadek to tylko jeden z etapów naszej nauki. ;)

  • Ksekresi 2010-09-18 19:47:21

    No wlasciwie duzo w tym prawdy ale i tak chce kiedys zleciec:D moze to juz bedzie za tydzien ? :P amoze za 3 lata xD kiedys bedzie ten pierwszy upadek nie  :P ? jak zlece a tym tygodniu to pekne ze smiechu chyba  xD

  • Reklama
  • moni1100 2010-09-18 21:56:20

    ja akurat teraz jestem za przyslowiem wszystko zalezy czy umiesz wyciagnac wnioski, jezdze na nowym koniu i mnie zlapal z zaskoczenia, spadlam, wybrykal sie, zlapalam i wsiadlam a po tym: cudrece prawidlowo sie zakleszczyly, rownowaga polepszyla sie, nogi, znow tubowal mnie zwalic ale bez sukcesu, i kontakt tez bo sie zbieral, i lepsza praca lydkami po prostu cud!

  • redakcja 2010-09-18 23:27:51

    Ja o tym myślę w ten sposób - dopiero po upadku (leciałam przez głowę konia) zorientowałam się jak poważny popełniam błąd gdy zbytnio pochylam się do przodu, dopiero takie zdarzenie nauczyło mnie, że mam kontrolować swoją postawę na koniu i nie pochylać się co weszło mi trochę w nawyk. Teraz przynajmniej panuję nad tym i od tamtego upadku już przez kilka lat jeszcze nie spadłam z konia. Doświadczenie uczy.

  • Ranissimo 2010-09-29 20:41:51

    Jak sie dowiadywałam coś na temat tego, to dowiedziałam się, że chodzi o to, że wiekszość osób boi się pierwszego upadku. A jak ktoś upadnie, to już się nie boi...

  • redakcja 2010-09-30 15:34:43

    Ja jeszcze nie spadłam. Może dlatego, że mało jeżdżę. Jak to w ogóle jest???

  • Ksekresi 2010-09-30 20:23:39

    Ja tez nie spadlam nigdy a jezdze co tydzien  ;]

  • Reklama
  • redakcja 2010-09-30 21:09:23

    Nowina z ostatniej chwili sorry że tak późno:25 września byliśmy na zdjęciach na poligonie w Zielonce koło Warszawy. Plan zdjęciowy na długość 1,5 boiska do nogi szerokość też 1,5 szerokości boiska.Z jednej strony okopy z zasiekami i z lejami i naturalnymi przeszkodami + ze dwie kompanie czerwonej zarazy(180) ludzi.My jako polska kawaleria z drugiej strony 48 koni i kręciliśmy szarżę na tą hołotę i teraz pytam się was jeźdźcy którzy macie nie wiem jakie odznaki i na jakich zawodach jeździcie czy byście się nie pozwalali pamiętając o tym, że:-jesteś na pierwszej linii, za tobą jest drugi szereg;-w lewej ręce masz wodze wędzidłowe i munsztukowe;-w prawej ręce masz lancę do boju (jeżeli zwolnisz kolega z tyłu może się nadziać i bieda będzie);-przed szarżą wybierasz sobie miejsce do którego dążysz by jak najszybciej uciec z kadru;-przed tobą jest zgraja ludzi, którzy nie mają do czynienia z końmi (jeśli im nie dasz do zrozumienia że mają spierdalać a nie biec to skończą pod końmi jak to miało właśnie miejsce w sobotę/1 osoba/)-oprócz tego pilnujesz podkomendnych.I wracając podczas jednej takiej szarży wybrałem sobie taką drogę po środku zasieków. Jakież było moje zdziwienie gdy koń poszedł po swojemu i przed drogą skręcił w lewo łukiem, lekko mnie siła odśrodkowa wybiła ale zostałem i tylko pozostało mi działać w nowej sytuacji.Sorry za taki wywód ale na siłę nie można spadać chyba że mumie się technicznie.

  • Montana 2010-10-01 08:25:02

    Lubię takie jazdy, adrenalina to podstawa posiłku człowieka ,) ciekawi mnie stan osoby, która dostała się pod kopyta koni.

  • redakcja 2010-10-01 10:51:21

    z tego co pamiętam straty były po obu stronach jednego bolszewika kolega dwa konie dalej załatwił widziałem własnymi oczyma, głos przerażenia tratowanego był straszny pomyślałem w tedy sobie że to prawdziwa wojna, z drugiej strony nic człowiekowi się nie stało. dwóch ułanów od nas dostało kopniaka w nogę jeden wrócił do campu drugi trzymał się dzielnie

  • Ksekresi 2010-10-01 18:23:16

    Danmal  niezle przyzycie chyba miales  :D

  • redakcja 2010-10-01 18:39:37

    Przeżycie w dosłownym znaczeniu tego słowa

  • Ksekresi 2010-10-01 21:29:24

    nom :P



Reklama
Reklama