Podczas jazdy konnej bardzo podskakują mi piersi. Mam dobrze dopasowany stanik, ale jak piersi są duże, to chyba tak już jest... Wygląda to fatalnie, a mam dość ubierania na jazdę luźnych bluzek, kamizelek i kurtek, byle ukryć ten widok. Słyszałam o bieliźnie na jazdę, czy to pomaga? A może macie lepsze sposoby?
Przepraszam za pytanie ale odpowiedz wiele ułatwi ;) Jaki masz rozmiar miseczki? Ja mam stanik jeździecki ale jakiejś znacznej różnicy nie czuje, to po prostu zwykły biustonosz sportowy, no a biustonosz sportowy sam w sobie trochę lepiej trzyma piersi. Myślę że warto spróbować kupić stanik sportowy.
Ja dopóki nie sprawiłam sobie porządnego ściągającego sportowego, to każdy wysiłek podczas którego piersi podskakiwały [czy jazda konna, czy biegi, czy po prostu gry zespołowe] zakładałam dwa staniki. Jeden zwykły, który nosiłam na co dzień a drugi, taki topik który swojego czasu kupiłam w tesco. Połączenie tych dwóch wynalazków dało mi efekt stanika sportowego...;)
Ja miałam duży problem ze znalezieniem odpowiedniego stanika. Pierwsze próbowałam shock absorbery i były fajne (ale tylko te z fiszbiną) choć trochę spłaszczały biust, strzałem w dziesiątkę okazał się freya sport z fiszbiną. Najlepszy sportowy stanik, świetnie podtrzymuje i jest wart 200zł jakie za niego dałam. Po praniu szybko wysycha, nie kosmaci się itp. No i polecam jeszcze bez szfowe figi gatta. :)
Podczas jazdy konnej bardzo podskakują mi piersi. Mam dobrze dopasowany stanik, ale jak piersi są duże, to chyba tak już jest... Wygląda to fatalnie, a mam dość ubierania na jazdę luźnych bluzek, kamizelek i kurtek, byle ukryć ten widok. Słyszałam o bieliźnie na jazdę, czy to pomaga? A może macie lepsze sposoby?
Przepraszam za pytanie ale odpowiedz wiele ułatwi ;) Jaki masz rozmiar miseczki? Ja mam stanik jeździecki ale jakiejś znacznej różnicy nie czuje, to po prostu zwykły biustonosz sportowy, no a biustonosz sportowy sam w sobie trochę lepiej trzyma piersi. Myślę że warto spróbować kupić stanik sportowy.
Ja dopóki nie sprawiłam sobie porządnego ściągającego sportowego, to każdy wysiłek podczas którego piersi podskakiwały [czy jazda konna, czy biegi, czy po prostu gry zespołowe] zakładałam dwa staniki. Jeden zwykły, który nosiłam na co dzień a drugi, taki topik który swojego czasu kupiłam w tesco. Połączenie tych dwóch wynalazków dało mi efekt stanika sportowego...;)
Ja miałam duży problem ze znalezieniem odpowiedniego stanika. Pierwsze próbowałam shock absorbery i były fajne (ale tylko te z fiszbiną) choć trochę spłaszczały biust, strzałem w dziesiątkę okazał się freya sport z fiszbiną. Najlepszy sportowy stanik, świetnie podtrzymuje i jest wart 200zł jakie za niego dałam. Po praniu szybko wysycha, nie kosmaci się itp. No i polecam jeszcze bez szfowe figi gatta. :)