Witam, mam pewien problem. Od roku uczę się jeździć na 6- letnim wałachu. Bardzo dobrze mi się na nim jeździ. niestety on wyczuwa to ,że się go boję. Raz mnie chciał kopnąć, raz ugryźć. Nie pozwala mi też czasami na siebie wsiąść ! Mam także w tej stajni swojego ulubionego konia. Bardzo go lubię, nic mi nigdy nie zrobił i nie chciał zrobić. Raz ,jak niechcący na niego upadłam to on jedynie mnie polizał. Nawet się nie wystraszył ! Bardzo jestem z nim zżyta. No i raz ,jak leżałam koło tego konia to pomyślałam, że przecież mogę się uczyć jeździć na moim ulubieńcu ! No i tak zrobiłam. Niestety źle mi się na nim jeździ. Nogi mi "latają" , ręce mi "latają"... po prostu ten koń jest dla mnie niewygodny. I w tym tkwi problem. Kiedyu podchodze do wałacha, żeby na niego wsiąść, to przypominają mi się chwilie ,kiedy chciał mnie kopnąć itp. . wtedy zaczynam się go bać i właśnie on to wyczuwa i chce mnie przestraszyć ! Co zrobić ? P.S. -w tej stajni są tylko te dwa konie !
Mnie jeździectwo cały czas uczy pokonyania swoich "barier", zarówno fizycznych jak i psychicznych. Nie jestem pewna jak Ci pomóc. Nie wiem też, jakie jest usposobienie tego konia.Jest taki dla wszystkich? ...Nie znam tego wałacha, więc nie potrafię całkowiecie ocenić sytulacji. Każdy koń, ma swoje indywidualne przeżycia, czego innego się boi itp. Powodów takiego zachowania może być mnustwo!
Tzn. on jest dziwny :D jak się na prawdę stęskni (jak nie ma mnie trzy tyg. załóżmy ) to jest miły i w ogóle. A jeżeli chodzi o to ,że czuje to ,że się boję go ,to jest taki tylko dla mnie.
Wiem, ze najprościej byłoby się po prostu przestać go bać - tylko, że tak od razu niestety się nie da. Więc proponowałabym się do niego przekonać. Spędzać z nim czas po za jazdami. Chociaż chwilę dłużej go poczyścić czy pogłaskać.Jeżeli chodzi o drugiego konia to myślę, że "niewygodnie" Ci się na nim jeździ, bo przyzwyczaiłaś się do pierwszego. Raz na jakiś czas zmieniaj konie. Bo jeżeli dopiero uczysz się jeździć, to doświadczenie na różnych koniach będzie bardzo przydatne...powodzenia ^^
Zgadzam się z emollką, by się dogadać potrzeba dużo pracy. Zmiana koni musi być, a jeśli nie masz takiej możliwości to spróbuj sobie znaleźć dodatkowo jakąś stadninę. By nabrać doświadczenia.
Ja na Twoim miejscu z żadnego z tych koni bym nie rezygnowała bo oba mogą Cię wiele nauczyć. Jeśli chodzi o Twojego pupila to wsiadaj na niego jak najczęściej. Jak widać jazda na jednym koniu sprawiła, że ciężko odnaleźć Ci się na innym a powinno się dążyć do tego, żeby móc wsiąść na jakiegokolwiek konia i jechać bez większych problemów. Odnośnie gryzącego - znam ten ból. Mój ulubiony koń na jazdy nie jest niestety ulubionym do czyszczenia i innych zabiegów bo także gryzie (na szczęście nie kopie). Różnie sobie z tym radzę, na pewno się nie zniechęcam i staram się mimo strachu wykonywać przy nim wszelkie czynności. W moim przypadku jednak koń ten zachowuje się podobnie wobec wszystkich jeźdźców. Jeśli Twój jest taki tylko wobec Ciebie to istnieje większa szansa na to, że jak okażesz trochę więcej charakteru i stanowczości jego zachowanie ulegnie zmianie. Pozdrawiam i życzę sukcesów!
Powinnaś pokonać swoje lęki ! Jak będziesz się bała to koń to poczuje i prawdopodobnie będzie chciał wykorzystać. Postaraj się przekonać do tego konia. Pamiętaj także, że nie należy przyzwyczajać się na tym etapie do jednego konia, bo źle może to wpłynąć na twoją jazdę, gdy przesiądziesz się na innego :)
zmień stajnię musisz pokonać swój strach nie bój się konia bo to koń ma się ciebie bać ty na nim jeździsz nie on na tobie każdy koń czasami ma swój zły dzień poproś instruktorkę o pomoc żeby np. w czasie wsiadania przytrzymała ci konia jeżeli jest to dobra stadnina to wszyscy sobie powinni pomagać a nie tak że ty się pół godziny męczysz z wsiadaniem a instruktor się tylko patrzy według mnie najlepsza opcja to zmienić stadninę.Ps.musisz bardziej stanowczo podchodzić do koni nie możesz "wymiękać"!!!
Tak jak zostało powiedziane przez BUBA,nie wiemy co koń przeżył w przeszłości ani nie wiemy czy dla innych też taki jest.Jeśli nadal nie wiesz co zrobić poradź się dobrych książek z biblioteki lub zajrzyj na tą stronkę Re-Volta.pl , jest tam bardzo dużo informacji na temat koni na pewno coś znajdziesz.Pozdrawiam Patka.
Witam, mam pewien problem. Od roku uczę się jeździć na 6- letnim wałachu. Bardzo dobrze mi się na nim jeździ. niestety on wyczuwa to ,że się go boję. Raz mnie chciał kopnąć, raz ugryźć. Nie pozwala mi też czasami na siebie wsiąść ! Mam także w tej stajni swojego ulubionego konia. Bardzo go lubię, nic mi nigdy nie zrobił i nie chciał zrobić. Raz ,jak niechcący na niego upadłam to on jedynie mnie polizał. Nawet się nie wystraszył ! Bardzo jestem z nim zżyta. No i raz ,jak leżałam koło tego konia to pomyślałam, że przecież mogę się uczyć jeździć na moim ulubieńcu ! No i tak zrobiłam. Niestety źle mi się na nim jeździ. Nogi mi "latają" , ręce mi "latają"... po prostu ten koń jest dla mnie niewygodny. I w tym tkwi problem. Kiedyu podchodze do wałacha, żeby na niego wsiąść, to przypominają mi się chwilie ,kiedy chciał mnie kopnąć itp. . wtedy zaczynam się go bać i właśnie on to wyczuwa i chce mnie przestraszyć ! Co zrobić ? P.S. -w tej stajni są tylko te dwa konie !
Mnie jeździectwo cały czas uczy pokonyania swoich "barier", zarówno fizycznych jak i psychicznych. Nie jestem pewna jak Ci pomóc. Nie wiem też, jakie jest usposobienie tego konia.Jest taki dla wszystkich? ...Nie znam tego wałacha, więc nie potrafię całkowiecie ocenić sytulacji. Każdy koń, ma swoje indywidualne przeżycia, czego innego się boi itp. Powodów takiego zachowania może być mnustwo!
Tzn. on jest dziwny :D jak się na prawdę stęskni (jak nie ma mnie trzy tyg. załóżmy ) to jest miły i w ogóle. A jeżeli chodzi o to ,że czuje to ,że się boję go ,to jest taki tylko dla mnie.
Wiem, ze najprościej byłoby się po prostu przestać go bać - tylko, że tak od razu niestety się nie da. Więc proponowałabym się do niego przekonać. Spędzać z nim czas po za jazdami. Chociaż chwilę dłużej go poczyścić czy pogłaskać.Jeżeli chodzi o drugiego konia to myślę, że "niewygodnie" Ci się na nim jeździ, bo przyzwyczaiłaś się do pierwszego. Raz na jakiś czas zmieniaj konie. Bo jeżeli dopiero uczysz się jeździć, to doświadczenie na różnych koniach będzie bardzo przydatne...powodzenia ^^
Zgadzam się z emollką, by się dogadać potrzeba dużo pracy. Zmiana koni musi być, a jeśli nie masz takiej możliwości to spróbuj sobie znaleźć dodatkowo jakąś stadninę. By nabrać doświadczenia.
Trzymam mocno kciuki, by się wam udało!
Ja na Twoim miejscu z żadnego z tych koni bym nie rezygnowała bo oba mogą Cię wiele nauczyć. Jeśli chodzi o Twojego pupila to wsiadaj na niego jak najczęściej. Jak widać jazda na jednym koniu sprawiła, że ciężko odnaleźć Ci się na innym a powinno się dążyć do tego, żeby móc wsiąść na jakiegokolwiek konia i jechać bez większych problemów. Odnośnie gryzącego - znam ten ból. Mój ulubiony koń na jazdy nie jest niestety ulubionym do czyszczenia i innych zabiegów bo także gryzie (na szczęście nie kopie). Różnie sobie z tym radzę, na pewno się nie zniechęcam i staram się mimo strachu wykonywać przy nim wszelkie czynności. W moim przypadku jednak koń ten zachowuje się podobnie wobec wszystkich jeźdźców. Jeśli Twój jest taki tylko wobec Ciebie to istnieje większa szansa na to, że jak okażesz trochę więcej charakteru i stanowczości jego zachowanie ulegnie zmianie. Pozdrawiam i życzę sukcesów!
Powinnaś pokonać swoje lęki ! Jak będziesz się bała to koń to poczuje i prawdopodobnie będzie chciał wykorzystać. Postaraj się przekonać do tego konia. Pamiętaj także, że nie należy przyzwyczajać się na tym etapie do jednego konia, bo źle może to wpłynąć na twoją jazdę, gdy przesiądziesz się na innego :)
zmień stajnię musisz pokonać swój strach nie bój się konia bo to koń ma się ciebie bać ty na nim jeździsz nie on na tobie każdy koń czasami ma swój zły dzień poproś instruktorkę o pomoc żeby np. w czasie wsiadania przytrzymała ci konia jeżeli jest to dobra stadnina to wszyscy sobie powinni pomagać a nie tak że ty się pół godziny męczysz z wsiadaniem a instruktor się tylko patrzy według mnie najlepsza opcja to zmienić stadninę.Ps.musisz bardziej stanowczo podchodzić do koni nie możesz "wymiękać"!!!
Tak jak zostało powiedziane przez BUBA,nie wiemy co koń przeżył w przeszłości ani nie wiemy czy dla innych też taki jest.Jeśli nadal nie wiesz co zrobić poradź się dobrych książek z biblioteki lub zajrzyj na tą stronkę Re-Volta.pl , jest tam bardzo dużo informacji na temat koni na pewno coś znajdziesz.Pozdrawiam Patka.