Witajcie. Interesuje mnie wszystko co wiecie na temat kłopotów z oddawaniem moczu u koni. Co stosujecie, w momencie, gdy widzicie, że koń (w moim przypadku wałach) wystawia swojego wacka i oddaje zaledwie kilka kropli moczu, po czym swoje męskości nie chowa. Czynność co chwile się powtarza. Mam wrażenie, że chce puścić potok, a nie umie. Co robić ?
Tyle też wiem. Koń dostaje leki. Jednak, w szczególności zimą, czesto mu się to nawraca. Dlatego pytam, czy znacie jakieś sposoby, coś co można stosować duższy okres czasu, żeby podnieść odporność drób moczowych ?
Wet tłumaczył to poprostu skłonnością, tendencją do tego rodzaju infekcji, pod wpływem zimna, czy przeciągów. Staram się tego ostatniego unikać, pilnuję, by okna były zamknięte na noc, w gorszą pogodę drzwi. Systematycznie dostaje koń witaminy, czosnek, otręby, siemię; marchewki, jabłka. Regularne karmienia. Jałospis ma wporządku. Od pewnego czasu, upuje w zielarskim sklepie tabletki na bazie żurawiny i skrzypu polnego, który działa poczopędnie, i dobrze oddziałuje na cały układ moczowy, i rzeczywiście widzę, że żadziej koń popada w te dolegliwośći. Jednak nie chce, by co gorszą pogode jechał na tabsach. CO robić ?
Wet mówił jeszcze o odporności konia, ale też nie widze powodów by miał mieć zaniżoną. Może rzeczywiście, tak jak wiele ludzi ma tendencje do jakiś infekcji, tak jest i u niego ? Że wystarczy zimno, by tą infekcje złapał ? Ale z drugiej strony, też nie chce mi się wierzyć, że zimno wywołuje w jego ciele taki stan zapalny ? Może przychodzi CI na myśl jakaś inna przyczyna ?
Jeśli to tak często nawracająca infekcja, to może trzeba zrobić posiew, dobrać odpowiedni antybiotyk i przeprowadzić porządną kurację? Wyleczona infekcja nie powinna "co chwilę" nawracać. Żurawina pewnie nie zaszkodzi, ale namawiam do leczenia przyczynowego.
właśnie rzecz w tym, że te infekcje są chwilowe, a częste. Że np była sytuacja, że pojawił się ten problem w sobote. W poniedziałek dałam mocz do badania i wyniki wyszły dobre.
A jakie badania koń miał robione? Bo nawet badanie moczu musi mieć oznaczony kierunek badań.Jakieś usg pęcherza? Może ma kamień moczowy? Jak stary jest koń? Jakie miał wcześniejsze choroby? Czy zdarza mu się kolkować? Jak jest leczony na te infekcje?
Miał robiony właśnie posiew moczu, (jego skład jest właściwy) oraz badanie kału. Koń ma 11 lat, wałach, kolke w życiu miał dwa razy, kilka lat wstecz. Z badań moczu, wet wykreślił możliwość obecności kamieni w moczu, i innych chorób tj mięśniochwat, ponieważ w jego moczu, nawet podczas infekcji nie ma krwi. Martwi mnie fakt, że zimą, przy mocnych minusowych temperaturach, jest on osowiały, rozdrażniony czasem i podejmuje niezbyt udane próby oddania tego moczu. Zwykle trzymie go to 3-dni. Dwóch weterynarzy zapoznałam z tym problemem, jednak i tak mu się to nawraca. Nie wiem co robić.
Zastanawiam się właśnie, czy to nie wynika z odpornośći, jedyne co mi przychodzi jeszcze do głowy to to. Jednak nie widze powodów, by miał mieć jakąś niską, stajnia nie ma przeciągów, karmienie ma właściwe, chodzi regularnie, kondycje ma dobra... Co sądzicie o podawaniu mu jakiś tabletek ziołowych tj. ten skrzyp polny z żurawiną np przez 2 miesiące w okresie zimy, może uda się w ten sposób udopornić jego układ moczowy ?
lekarz podał mu witaminy i środki moczopędne, choroba szybko ustała, jednak po dwóch tygodniach, przy spadku temperatury na zewnątzr do -20 stopni powrócila
Pytanie jeszcze w jakiej stajni koń zimą stoi, jaka tam jest ściółka i temperatura i wilgotność w środku. I czy koń lubi się kłaść.Badanie rektalne wygląda tak samo w przypadku każdej płci - zaczyna się od włożenia ręki w odbyt konia. Tylko samo wykonanie to nie jest wszystko. Trzeba jeszcze wiedzieć czego tam szukać. W przypadku podejrzenia zapalenia pęcherza wg mnie powinno być wykonane bez "naganiania" lekarza do tego. Ale także ono jest podstawą od wykluczenia kamieni w pęcherzu albo zupełnie innych przyczyn zaburzeń w oddawaniu moczu.Z tego co piszesz to może spróbuj się skontaktować z jeszcze jakimś weterynarzem od koni. Bo chociaż podnoszenie odporności mu nie zaszkodzi to obawiam się, że nie wystarczy. Trzeba znaleźć przyczynę tego nawracającego problemu z sikaniem i ją wyleczyć. Wydaje mi się, że diagnoza: jakieś przeziębienia, to trochę za mało, żeby skutecznie to wyleczyć. Zwłaszcza, że zdrowemu koniowi mrozy -20 st nie przeszkadzają w zdrowym życiu.
Koń od 5 lat jest w tej stajni, nie ma ona przeciągów, jest starannie wykończona, w trosce o zdrowie rumaków. W okresie zimowym, zamykana. Wiesz może, jakie jeszcze badanie można byłoby wykonać ? Idąc do kolejnego weta, chciałabym być jak najbardziej przygotowana, dlatego każda informacja jest cenna. :)
Powiem tak - badanie rektalne w przypadku podejrzenia problemów z układem moczowym jest podstawą. A co dalej - to zależy od wyników. Trudno mi doradzić co może być jeszcze, nie widząc konia.Powiedz skąd jesteś, może podpowiem kogo warto wezwać?
Osobiście nie znam, ale koleżanka, która trzyma tam konia korzysta z usług p. Bożeny Latochy - gabinet dla koni Caballo i jest zadowolona; jak przywiozła konia (nowo kupionego) to "na dzień dobry" w ramach wizyty przy szczepieniu miała przegląd ogólnego stanu zdrowia całego konia. Namiary: Wodzisław Śląski,lek. wet. Bożena Latocha tel. 608 437 769;e-mail gabinet@caballo.com.pl ; www.caballo.com.plP.S. a tak z ciekawości - kto był wcześniej?
Witajcie. Interesuje mnie wszystko co wiecie na temat kłopotów z oddawaniem moczu u koni. Co stosujecie, w momencie, gdy widzicie, że koń (w moim przypadku wałach) wystawia swojego wacka i oddaje zaledwie kilka kropli moczu, po czym swoje męskości nie chowa. Czynność co chwile się powtarza. Mam wrażenie, że chce puścić potok, a nie umie. Co robić ?
Wezwać weterynarza.
Tyle też wiem. Koń dostaje leki. Jednak, w szczególności zimą, czesto mu się to nawraca. Dlatego pytam, czy znacie jakieś sposoby, coś co można stosować duższy okres czasu, żeby podnieść odporność drób moczowych ?
Skoro leki są mało skuteczne, to najlepiej poradzić się innego weterynarza. Może diagnoza jest zła.
leki są skuteczne, bo problem ustępuje, jednak im zimniejsza temperatura zimą, tym problem powraca.
A tak w ogóle jaką ma diagnozę? Bo od samego zimna chyba się to nie bierze?
Wet tłumaczył to poprostu skłonnością, tendencją do tego rodzaju infekcji, pod wpływem zimna, czy przeciągów. Staram się tego ostatniego unikać, pilnuję, by okna były zamknięte na noc, w gorszą pogodę drzwi. Systematycznie dostaje koń witaminy, czosnek, otręby, siemię; marchewki, jabłka. Regularne karmienia. Jałospis ma wporządku. Od pewnego czasu, upuje w zielarskim sklepie tabletki na bazie żurawiny i skrzypu polnego, który działa poczopędnie, i dobrze oddziałuje na cały układ moczowy, i rzeczywiście widzę, że żadziej koń popada w te dolegliwośći. Jednak nie chce, by co gorszą pogode jechał na tabsach. CO robić ?
Wet mówił jeszcze o odporności konia, ale też nie widze powodów by miał mieć zaniżoną. Może rzeczywiście, tak jak wiele ludzi ma tendencje do jakiś infekcji, tak jest i u niego ? Że wystarczy zimno, by tą infekcje złapał ? Ale z drugiej strony, też nie chce mi się wierzyć, że zimno wywołuje w jego ciele taki stan zapalny ? Może przychodzi CI na myśl jakaś inna przyczyna ?
Jeśli to tak często nawracająca infekcja, to może trzeba zrobić posiew, dobrać odpowiedni antybiotyk i przeprowadzić porządną kurację? Wyleczona infekcja nie powinna "co chwilę" nawracać. Żurawina pewnie nie zaszkodzi, ale namawiam do leczenia przyczynowego.
właśnie rzecz w tym, że te infekcje są chwilowe, a częste. Że np była sytuacja, że pojawił się ten problem w sobote. W poniedziałek dałam mocz do badania i wyniki wyszły dobre.
A jakie badania koń miał robione? Bo nawet badanie moczu musi mieć oznaczony kierunek badań.Jakieś usg pęcherza? Może ma kamień moczowy? Jak stary jest koń? Jakie miał wcześniejsze choroby? Czy zdarza mu się kolkować? Jak jest leczony na te infekcje?
Miał robiony właśnie posiew moczu, (jego skład jest właściwy) oraz badanie kału. Koń ma 11 lat, wałach, kolke w życiu miał dwa razy, kilka lat wstecz. Z badań moczu, wet wykreślił możliwość obecności kamieni w moczu, i innych chorób tj mięśniochwat, ponieważ w jego moczu, nawet podczas infekcji nie ma krwi. Martwi mnie fakt, że zimą, przy mocnych minusowych temperaturach, jest on osowiały, rozdrażniony czasem i podejmuje niezbyt udane próby oddania tego moczu. Zwykle trzymie go to 3-dni. Dwóch weterynarzy zapoznałam z tym problemem, jednak i tak mu się to nawraca. Nie wiem co robić.
Zastanawiam się właśnie, czy to nie wynika z odpornośći, jedyne co mi przychodzi jeszcze do głowy to to. Jednak nie widze powodów, by miał mieć jakąś niską, stajnia nie ma przeciągów, karmienie ma właściwe, chodzi regularnie, kondycje ma dobra... Co sądzicie o podawaniu mu jakiś tabletek ziołowych tj. ten skrzyp polny z żurawiną np przez 2 miesiące w okresie zimy, może uda się w ten sposób udopornić jego układ moczowy ?
A czym był leczony w trakcie "ataków" choroby?Czy było wykonywane badanie rektalne?
lekarz podał mu witaminy i środki moczopędne, choroba szybko ustała, jednak po dwóch tygodniach, przy spadku temperatury na zewnątzr do -20 stopni powrócila
badania rektalnego nie wykonywał, a wogóle jak ono wygląda u wałacha ? to może zlecę lekarzowi jego wykonanie
Pytanie jeszcze w jakiej stajni koń zimą stoi, jaka tam jest ściółka i temperatura i wilgotność w środku. I czy koń lubi się kłaść.Badanie rektalne wygląda tak samo w przypadku każdej płci - zaczyna się od włożenia ręki w odbyt konia. Tylko samo wykonanie to nie jest wszystko. Trzeba jeszcze wiedzieć czego tam szukać. W przypadku podejrzenia zapalenia pęcherza wg mnie powinno być wykonane bez "naganiania" lekarza do tego. Ale także ono jest podstawą od wykluczenia kamieni w pęcherzu albo zupełnie innych przyczyn zaburzeń w oddawaniu moczu.Z tego co piszesz to może spróbuj się skontaktować z jeszcze jakimś weterynarzem od koni. Bo chociaż podnoszenie odporności mu nie zaszkodzi to obawiam się, że nie wystarczy. Trzeba znaleźć przyczynę tego nawracającego problemu z sikaniem i ją wyleczyć. Wydaje mi się, że diagnoza: jakieś przeziębienia, to trochę za mało, żeby skutecznie to wyleczyć. Zwłaszcza, że zdrowemu koniowi mrozy -20 st nie przeszkadzają w zdrowym życiu.
Koń od 5 lat jest w tej stajni, nie ma ona przeciągów, jest starannie wykończona, w trosce o zdrowie rumaków. W okresie zimowym, zamykana. Wiesz może, jakie jeszcze badanie można byłoby wykonać ? Idąc do kolejnego weta, chciałabym być jak najbardziej przygotowana, dlatego każda informacja jest cenna. :)
Powiem tak - badanie rektalne w przypadku podejrzenia problemów z układem moczowym jest podstawą. A co dalej - to zależy od wyników. Trudno mi doradzić co może być jeszcze, nie widząc konia.Powiedz skąd jesteś, może podpowiem kogo warto wezwać?
Śląsk - Żory (niedaleko Rybnika) - masz jakieś namiary ?
Osobiście nie znam, ale koleżanka, która trzyma tam konia korzysta z usług p. Bożeny Latochy - gabinet dla koni Caballo i jest zadowolona; jak przywiozła konia (nowo kupionego) to "na dzień dobry" w ramach wizyty przy szczepieniu miała przegląd ogólnego stanu zdrowia całego konia. Namiary: Wodzisław Śląski,lek. wet. Bożena Latocha tel. 608 437 769;e-mail gabinet@caballo.com.pl ; www.caballo.com.plP.S. a tak z ciekawości - kto był wcześniej?